Amarok 2.8 Return To The Origin z nowym apletem do wizualizacji analizatora...

Amarok 2.8 Return To The Origin z nowym apletem do wizualizacji analizatora dźwięku

przez -
19 1245
Amarok

Zespół Amaroka ogłosił wydanie Amarok 2.8 Return To The Origin, wolnego odtwarzacza i organizatora muzyki, napisanego w Qt dla środowiska graficznego KDE. Dodano nowy aplet do wizualizacji analizatora dźwięku. Pojawiło się płynne wyciszenie, podczas zatrzymywania utworu. Udoskonalono wygląd i wizualizację, w tym lepszą obsługę innych stylów. Ulepszono MusicBrainz tagger oraz zarządzanie poborem mocy (dodano nowe opcje konfiguracyjne). Poprawiono wydajność i czas reakcji.

19 Komentarze

    • Rhythmbox, podstawowy odtwarzacz w GNOME, jest napisany w C i nie ma żadnych zależności od Mono, a podczas działania wykorzystuje około 35 megabajtów. To tak gwoli ścisłości.

    • amarok to dla mnie niestety flagowy przyklad jak nie nalezy pisac aplikacji dla kde. wielki, mułowaty kloc. na KDE używam clementine. swego czasu dzieki manjaro zauwazylem xnoise i rowniez calkiem przyjemnie sie go uzywalo.

      zaleznosci od mono ma banshee ale nie jest chyba domyslnym odtwarzaczem.

    • Clementine można opisać tymi samymi przymiotnikami co Amaroka. Puryści KDE nie uznają Xnoise, bo jest to odtwarzacz oparty na GTK. Osobiście polecam Sayonara lub Tomahawk – to lekkie odtwarzacze napisane w qt.

    • Clementine ciężki i mułowaty? Bez przesady, jeśli brać pod uwagę wygodę używania i możliwości. To może od razu mplayer z konsoli :P?

    • tomahawk wydaje się niezłym bajerem :D chyba będę w stanie odtwarzać muzykę z NAS'a. do clementine sie przyzwyczailem bo ma wsparcie dla stacji radiowych.

      jeszcze raz dzieki za te dwa namiary :)

  1. Dzięki za wszystkie sugestie odnośnie MPD – nie znałem tego! Pokombinuję z kompilacją ze źródeł, bo nie widzę nigdzie paczki na 64-bitowego Slacka (póki co, po zależnościach pluje jakieś błędy w libavcodec).

Odpowiedz