ClamTk 4.33

ClamTk 4.33

    przez -
    6 252
    Bezpieczeństwo i szyfrowanie
    Pojawiła się kolejna wersja ClamTk – nakładki graficznej na popularny program antywirusowy ClamAV dla systemów UNIX i Linux. Używa ona języka gtk2-perl i została zaprojektowana do łatwego używania w celu szybkiego przeskanowania naszego systemu.

    Najnowsza wersja dodaje kilka poprawek do interfejsu, kilka poprawek błędów oraz nowy plik językowy. Zaktualizowano aktualne tłumaczenia. Ulepszono także niektóre funkcje programu, w celu łatwiejszego ich używania.

    Warto wspomnieć, iż program poszukuje nowego loga/ikonki, dlatego poszukiwane są osoby, które mogą w tym pomóc.

    Dla użytkowników CentOS przystosowano specjalnie RPM do współpracy z RMPForge.

    W Xfce istnieje problem z prawo-klikiem “wyślij do” w funkcjonalności programu ClamTk, czego powodem jest sam Thunar. Autor stworzył jednakże specjalny pakiet, w celu dodania owej cechy.

    Podobne artykuły

    Bezpieczeństwo i szyfrowanie

    przez -
    1 356
    Bezpieczeństwo i szyfrowanie

    przez -
    0 357
    • Greg

      Ej? Jak się wam udało dorwać wirusa na linuska? Jak?!

      • Bardzo prosto. Służy do tego EICAR – Europejski Instytut Badań Wirusów Komputerowych (ang. European Institute for Computer Antivirus Research).

        Stworzyli oni testowego wirusa, a raczej pliku, który wzbudzał alarmy w systemach antywirusowych. Plik taki składa się ze znaków ASCII. Plik taki wygląda następująco:

        <code>X5O!P%@AP[4PZX54(P^)7CC)7}$EICAR-STANDARD-ANTIVIRUS-TEST-FILE!$H+H*</code>

        Wystarczy teraz ten ciąg znaków zapisać do pliku z rozszerzeniem .com i uruchomić lub przeskanować programem antywirusowym. W przypadku jego prawidłowego działania powinna pojawić się informacja o wykryciu zagrożenia w utworzonym pliku. Sam program jest niegroźny. Powoduje wyświetlenie na ekranie ciągu znaków: EICAR-STANDARD-ANTIVIRUS-TEST-FILE!

    • Tomek J

      Czy jest sens posiadania tego antywira?

    • Van

      @Greg

      Napisanie wirusa na GNU/Linuksa i wrzucenie go np. na gnome-look.org jako, powiedzmy, wygaszacza ekranu jest banalnie proste (i zdarzyło się już co najmniej raz w przyszłości na skalę, hmmm, raczej masową niż niemasową : ). Nieświadomy użytkownik nie przeanalizuje kodu podanego tam skryptu i chętnie go odpali bez chwili zastanowienia.

      @Tomek J

      Jeśli przez Twój system przelatuje dużo plików z nie zawsze pewnych źródeł, które to pliki mają szansę w przyszłości znaleźć się na jakimkolwiek systemie Windows, to raczej tak :)

    • Van

      @up

      miało być "przeszłości", a nie "przyszłości"