Czarne dziury w internecie?

Czarne dziury w internecie?

    przez -
    1 196
    Z założenia będąc podłączonym do sieci mamy dostęp do każdego źródła informacji, które też jest do niej podłączone. Jednak rzeczywistość jest inna. Czasami wpisując adres naszej ulubionej strony ona po prostu się nie chce załadować.

    Przyczyn może być kilka od najprostszej – strona została usunięta, po kłopoty serwera na którym sie znajduje. Jednak Ethan Katz-Bassett z UW (University of Washington) wraz z ekipą przedstawił inną przyczynę takich problemów – informacyjne czarne dziury. Huble to projektem, którego celem podobnie jak znanego teleskopu Hubble, jest poszukiwanie czarnych dziur i oszacowanie ich wielkości, z tą różnicą, że nie w kosmosie tylko w infostradzie.

    Informacyjne czarne dziury (ICD) – tak je nazywa Katz-Bassett, powstają w w momencie gdy ścieżka pomiędzy dwoma komputerami istnieje ale wszelkiego typu zapytania między nimi są tracone. Aby sprawdzić czy w danym przypadku mamy do czynienia z ICD, Huble rozsyła informacje po świecie, w celu znalezienia jakiegoś komputera, który może sie połączyć ze sprawdzaną maszyną. W przypadku gdy znajdzie się kilka takich maszyn w całym internecie mamy do czynienia z połowicznym dostępem. Natomiast jeżeli w ciągu dwóch 15 minutowych prób nie znajdzie się maszyna (krótkie pulsy wskazujące na komunikacje są ignorowane), wtedy taka sytuacja jest oznaczana jako anomalia, w ostateczności jako ICD. Katz-Bassett wraz z ekipą byli bardzo zaskoczeni w momencie gdy już mieli wyniki pierwszych badań z jesieni 2007. Okazało się, że ponad 7% komputerów odczuwa skutki albo jest ofiarą ICD co najmniej raz na 3 tygodnie.

    Więcej o samym projekcie można znaleźć na oficjalnej stronie projektu. Również tam znaleźć można mapę informacyjnych czarnych dziur.

    • Michał Olber

      Dość ciekawe te programiki, ale czarne dziury to już masakra. Sam czasem się spotykam z czymś takim raz na jakiś czas. Jednakże nie jest to, aż nadto uciążliwe.