W bieżącym roku szkolnym został wprowadzony obowiązek uczestniczenia uczniów drugiej klasy gimnazjum w tak zwanych projektach. Postanowiłem wykorzystać ten obowiązek do próby promowania wolnego i otwartego oprogramowania. Wszyscy nauczyciele byli zobowiązani do zaproponowania tematów projektów. Każdy uczeń klasy drugiej, których jest prawie stu dwudziestu, musiał wybrać jeden temat. Do każdego tematu można było przydzielić od trzech do maksymalnie sześciu uczniów, by równomiernie rozłożyć pracę nauczycieli. Dostałem maksymalną liczbę. Same tematy z krótkim opisem były znane uczniom przed podjęciem decyzji o wyborze zagadnienia.

Założenia projektu

Celem projektu było praktyczne pokazanie, że wolne i otwarte oprogramowanie może być używane w szkole i domu przez uczniów gimnazjum. Zakładałem, że wszyscy uczestnicy projektu wykonają po kilka plików o tematyce i stopniu złożoności podobnym do zadań szkolnych wykonywanych na lekcjach. Minimalnym zestawem plików miał być: sformatowany tekst, arkusz zawierający dane, obliczenia i wykres oraz obrazek. Zalecane było zastosowanie programu OpenOffice i GIMP. Uczniowie mogli zdecydować o stworzeniu większej liczby, bardziej różnorodnych plików. Wykonywanie plików miało być też pretekstem do dokładniejszego zapoznania się z używanymi programami od strony ich efektywności i łatwości lub trudności w używaniu.

Dopuszczalne były trzy metody wykonania zadań:

  1. użycie wolnego i otwartego oprogramowania pod kontrolą Windows;
  2. użycie wersji live Linuksa;
  3. zainstalowanie Linuksa obok Windows.

Na zakończenie, w ramach dyskusji, uczniowie mieli dokonać subiektywnej oceny przydatności wolnego i otwartego oprogramowania.

Przebieg projektu

Projekt wystartował 4.III.2011r. od spotkania organizacyjnego, na którym:

  1. przedstawiłem krótki wykład na temat wolnego i otwartego oprogramowania;
  2. zaprezentowałem proces instalacji Linuksa oraz przykłady zastosowania kilku programów użytkowych;
  3. zaproponowałem możliwe do wykonania zadania dla uczniów;
  4. rozdałem uczniom płyty CD z Linuksem Ubuntu 10.04PL. Jest to pełna wersja Live z możliwością kompletnej instalacji na dysku twardym komputera.

Uczniowie wstępnie zadeklarowali chęć wykonania zadań najbardziej dojrzałą metodą, czyli poprzez instalację Linuksa. Fakt, że dwóch uczniów deklarowało, że już spotkali się z Linuksem, dawał dobre rokowania na wykonanie zadań.
W toku krótkiej dyskusji uczniowie zobowiązali się wykonać przynajmniej minimalne zadania (tekst, arkusz i rysunek) odkładając uszczegółowienie na czas konsultacji. Wszystkie polecenia miały być wykonywane w domu, na własnych komputerach.
Na koniec spotkania organizacyjnego ustalono, że uczniowie mogą korzystać z konsultacji zarówno w celu rozwiązywania problemów technicznych z Linuksem jak doprecyzowywania tematyki ostatecznego wyglądu tworzonych dokumentów elektronicznych.

Konsultacje w praktyce sprowadzały się do dyskusji o zakresie tematycznym i obszerności tworzonych dokumentów elektronicznych.

Projekt został zakończony na spotkaniu podsumowującym, które odbyło się 13.V.2011r. W trakcie spotkania uczniowie oddali stworzone przez siebie dokumenty do oceny. Okazało się, że prace jednego ucznia znacznie wykraczają poza zalecone minimum i prezentują jego hobby, którym jest wiedza o filmie. Prace dwóch innych uczniów są na bardzo dobrym poziomie merytorycznym i lekko wykraczają poza wyznaczone minimum. Natomiast prace pozostałych uczestników projektu są na przeciętnym poziomie, choć pokazują poprawną pracę z wybranymi programami.
Wszyscy uczniowie wykonali prace najlepszą z zaproponowanych metod, czyli poprzez instalację Linuksa obok Windows.

Przeprowadzono dyskusję porównującą wolne i otwarte oprogramowanie z Windows i MS Office. Uczniowie próbowali ocenić w dziesięciopunktowej skali trzy aspekty używania wolnego i otwartego oprogramowania:

  1. łatwość uczenia się;
  2. łatwość instalacji;
  3. efektywność pracy.

Uznając wstępnie, że Windows i MS Office są oprogramowaniem bardzo dobrym, uczniowie mieli przypisywać 8 punktów, gdy uznali, że wolne i otwarte oprogramowanie jest porównywalne z Windows i MS Office, a 10 – gdyby uznali swoją ocenę za równoważną określeniu “idealny”. Odrębnie oceniany był sam system operacyjny Linux i oprogramowanie użytkowe (WiOO). Dopuszczalne było wstrzymanie się od oceny w przypadku trudności w jej wyrażeniu (oznaczenie kreską).

Wyniki tej dyskusji zostały ujęte w postaci tabeli.

Zestawienie wyników dyskusji

Łatwość uczenia się

Łatwość instalacji

Efektywność pracy

WiOO

Linux

WiOO

Linux

WiOO

Linux

uczeń 1

8

8

7

7

9

uczeń 2

8

7

7

8

10

9

uczeń 3

8

8

8

8

9

7

uczeń 4

8

9

9

8

9

8

uczeń 5

8

7

7

8

9

9

uczeń 6

8

9

9

10

10

8

Uczniowie postarali się też wymienić wady i zalety wolnego i otwartego oprogramowania. Ciekawostką jest fakt, że estetyka została wymieniona zarówno jako wada, jak i zaleta co odzwierciedla znane powiedzenie, że o gustach się nie dyskutuje.

Oto co wymienili uczniowie:
Zalety: ilość dostępnych opcji, łatwość instalacji, wielość rozwiązań konkretnych problemów, estetyka, brak wirusów, dostępność za darmo.
Wady: wąskie społeczności wspierające, trudności z grami, estetyka.
Ostatecznie uczniowie zadeklarowali, że eksperymentów z Linuksem raczej nie przerwą, ale dalecy są od wybrania Linuksa jako jedynego systemu operacyjnego.

Wnioski

Eksperyment wykazał, że wolne i otwarte oprogramowanie znajduje życzliwe zainteresowanie wśród uczniów gimnazjum. Dyskusja wykazała, że Linux i oprogramowanie użytkowe stosowane pod jego kontrolą jest wysoko oceniane przez uczniów, dla których była to w większości pierwsza przygoda z tym systemem.

W oczach uczestników projektu Linux jest co najmniej nie gorszy od Windows, ale nie dziwi fakt, że uczniowie nie chcą podejmować decyzji o rezygnacji z oprogramowania Microsoftu, ponieważ:

  • trudno jest podjąć decyzję po tak krótkim eksperymencie;
  • zamiłowanie do gier, szczególnie do ich konkretnych wersji ma duże znaczenie;
  • wsparcie ze strony społeczności jest odczuwane jako słabe, uczniowie czują się zagubieni na forach dyskusyjnych;
  • ważne jest zdanie innych domowników i należy brać pod uwagę pomoce szkolne (podręczniki i płytki CD) dostępne zwykle tylko pod Windows.

Warto zauważyć, że wszyscy uczestnicy projektu zdecydowali się na zainstalowanie Linuksa na swoich komputerach oraz że nie mieli problemów z wykonaniem tego zadania.

Moim zdaniem projekt wykazał, że opowieści o trudnościach w używaniu Linuksa są przesadzone. Oczywiście 6 uczniów w niewielkiej szkole to zbyt mała próbka, by generalizować, ale wystarczająca zachęta dla nauczycieli, by podejmować się podobnych eksperymentów.

Źródło: fwioo.pl

  • Piotr

    Z wykształcenia jestem nauczycielem, uczyłem prawie 3 lata w szkole podstawowej, integracyjnej. Już nie pracuję w szkolnictwie (zresztą uczyłem historii a pracowałem jako nauczyciel-wychowawca, oligofrenopedagog) ale sam fakt przeprowadzenia czegoś takiego doceniam i oceniam naprawdę wysoko. Fajnie że są ludzie którym się chce.

    Przypuszczam że całość została przeprowadzona w gimnazjum które przynajmniej aspiruje do tych "lepszych". Niespecjalnie potrafię to sobie wyobrazić w szkole w której uczy moja żona – Gimnazjum "dla dorosłych" (to tacy "dorośli", którzy wylecieli z innych szkół).

    Jedyna uwaga którą mam do pojedynku Windows vs. szeroko pojęte Open Source:

    Główną i podstawową różnicą pomiędzy systemami jest w tym momencie wsparcie (czyli tzw. z angielskiego szeroko rozumiany support).

    Linux (poza specjalizowanymi dystrybucjami typu RedHat, gdzie jest ono oczywiście dodatkowo – solidnie – płatne) nie jest w stanie takiego supportu zapewnić.

    Oczywiście wsparcie tzw. społeczności jest równie solidne i bywa że lepsze ale… Duże firmy (pracuję w tej chwili dla firmy z branży dużego IT) potrzebują certyfikatów żeby zdobywać kontrakty.

    W wielu przypadkach warunkiem przystąpienia do przetargu jest posiadanie różnych certyfikatów. A te z kolei są uzależnione właśnie od supportu. Wiadomo że chodzi o pieniądze, ale świata nie zmienimy ot tak od razu…

    I jeśli oprogramowanie OpenSource jest już szeroko stosowane w wielu miejscach to dopóki nie będzie wypracowanego systemu certyfikacji i supportu dla _stacji_roboczych_ nie ma co liczyć na jego szerokie zastosowanie w dużych firmach, czy urzędach.

    A jeśli chodzi o zastosowania użytkowe dla użytkowników indywidualnych to dystrybucje typu Ubuntu już dawno osiągnęły poziom który pozwala na zupełne i proste zastąpienie całego systemu Windows z towarzyszącym oprogramowaniem.

    Gry to oczywiście osobny rozdział. Znamy ten temat i szkoda czasu na dyskusje. ;)

    Gratuluję pomysłu i udanej realizacji. Naprawdę fajną rzecz udało się Panu zrobić.

  • Przecież w Ubuntu na desktop można wykupić support od Canonical:
    http://www.ubuntu.com/business/services/overview
    Tak samo SUSE Desktop od Attachment, czy Red Hat Enterprise Desktop.

    Oczywiście, wszystko jest uzależnione od tego, do czego używamy systemu, jednakże kształcenie dzieci w odpowiednim kierunku, jest jak najbardziej wskazane. Zauważmy, że ponad 80% systemów w Polsce to nielegalne oprogramowanie. Wielu nawet się chwali, czego to oni nie mają, np. posiadam Windows 7 Ultimate, MS Office Enterprise Plus, itd :)

    Jeżeli już w podstawówce i gimnazjum nie wykształcimy świadomości legalności, to potem będzie ciężko skłonić taką osobę do zakupu legalnego softu za nie małe pieniądze. Windows 7 Home Premium i MS Office 2010 Home Edition kosztują razem blisko 800 zł :)

  • Greg

    W szkole dalej uczą pisania stron WWW opartych o tabele a wy chcecie by uczyli Linuksa, legalności i open source? W mojej szkole informatyki uczy historyk! Czego uczy? Niczego. Raz pokazał jak założyć pocztę na Interii.

    • Nom, zgadzam się. W szkołach zamiast uczyć informatycy lub hobbyści, to uczą ludzie, którzy ledwo znają pakiet biurowy :/

    • @Michał Olber:

      pokaż mi informatyka, który pójdzie nauczać do szkoły za wynagrodzenie nauczycielskie…

      pokaż mi hobbystę, który pójdzie do szkoły użerać się z bandą dzieciaków (przepraszam – jest po prostu coraz gorzej, po rozmowie nawet z dyrektorką w mojej szkole średniej) za pensję nauczycielską (o ile ma wymagane przepisami wykształcenie).

      Dalej idąc: nauczyciele różnych przedmiotów robią kolejną "specjalizację" i po niej mogą już nauczać technologii informacyjnej jak to się ładnie nazywa;)

    • W pierwszej edycji WiOO w Szkole ja prowadziłem kilka prelekcji. Fakt, wtedy były inne czasy.

  • Socyn

    tak ten Unix jest taki wspaniały, a co z ludźmi takimi jak ja co na DOSie się wychowali i nie kapuje tych braków dysków. Do dziś nie wiem co gdzie jest. No i ten BASH czy on nie może być taki jak DOS przecież to to samo. Moim zdaniem Unix to grafika pulpitu i pokręcona linia komend.