Debian obchodzi 22 urodziny

Debian obchodzi 22 urodziny

    przez -
    7 1014
    Debian
    Kilka dni temu Projekt Debian obchodził swoje 22 urodziny. Jest to dobra okazja do świętowania, ponieważ to dzięki społeczności Debiana i jej ciężkiej pracy mamy dzisiaj dostępnych tak wiele projektów opartych bezpośrednio na tym systemie lub wykorzystujących go w codziennej pracy. Warto tutaj także wspomnieć o bardzo dobrej dokumentacji, która jest tworzona od kilku lat pod nazwą The Debian Administrator’s Handbook i została przetłumaczona w całości lub częściowo na wiele języków, w tym polski.

    Portal OSWorld.pl życzy Wszystkiego Najlepszego i dalszych sukcesów.

    • komut

      Debian jako jeden z niewielu można zainstalować na tablecie. Posiada on gruba przystosowanego do EFI 32-bitowego, które nagminnie jest stosowane w tanich maszynkach. Poza Debianem jeszcze Andek można zainstalować. A reszta?

      • asd

        Co zatem jest w drogich tabletach?

      • yhm

        Reszta innych dystrybucji. Nie chodziło mi o resztę tabletów.

    • piesmajster

      Debian jest super, tylko systemd w nim zupełnie niepotrzebny.

    • gosc

      Ze mnie również miłośnik Debiana. Do wersji 7 myślałem, że jest to system pancerny – po prostu nie ma mowy o tym by go rozwalić na amen, zawsze w razie W dostanie się człowiek do konsoli i odzyska dane. W wersji 8 okazało się, że się myliłem.
      Mały wbudowany system na Jessie. Zadanie: Zablokować dodatkowe konsole, ma być możliwa praca tylko na pierwszej i drugiej. Żeby użytkownika nie kusiło i włączając trzecią i czwartą pamięci nie zapchał, taki to ma RAM ten system wbudowany. Metoda – ta co zwykle, odcięcie w console setup.
      Reboot – system nie wstaje. Zawiesił się na “setting default font” czy coś podobnego. Płynnie za to liczy czas.
      Tryb “rescue” uchodził za tryb bezpieczny – ale tu dzieje się dokładnie to samo. Dopiero załadowanie z instalacyjnego pendrive umożliwiło mi chroot na partycję i przywrócenie poliku z kopii. Reboot. I TO SAMO.
      Okazuje się, że po przeczekaniu jakichś 15 minut ten system wstaje. I co najlepsze w logach o tym co przez te 15 minut się działo śladu nie ma. Może liczył Bitcoiny dla nowego szefa projektu?
      Wygląda na to, że wraz z wprowadzeniem systemd podupadłego Debiana już nie ma co reanimować – formatuje się dysk i wgrywa nowego. Teraz tylko czekać aż Fundacja zacznie oferować płatny backup w chmurze – może coś zarobią?
      Jednak nadal życzę Debianowi wszystkiego najlepszego, bowiem trudno o coś innego pod względem obsługi technicznej – Debian na desktopie to jest typowe “Set and forget” z aktualizacjami jak się przypomni.

      • ehh
      • gosc

        Widzisz, tu jest największy problem, bo żeby zgłosić błąd musisz podać w jakim on jest pakiecie. Wiem, bo parę razy zgłaszałem. Jako użytkownik Debiana muszę przyznać, że błąd jest w samym Debianie. To jest błąd projektowy na poziomie uruchamiania systemu. Coś, co pracowało dobrze na kolosalnych wymaganiach sprzętowych czyli zlepek skryptów, zostało zastąpione czymś jeszcze bardziej zasobożernym, które samo jest bezbłędne, którego wszystkie moduły są bezbłędne ale interoperacyjność tych modułów jest do niczego. Bo okazuje się, że ta konsola się ładuje poprawnie – ale moduł czeka na załadowanie się brakujących konsol, bo jest hard-kodowane gdzieś, że jest ich 8. Nie można temu modułowi przekazać, że konsol jest mniej, bo jeszcze nie ma dostępu do pliku konfiguracyjnego.
        Niech znawcy mi ten temat rozwiną, ale to wygląda zupełnie jak ta słynna radziecka rakieta, w którą chyba po spożyciu tęgiej ilości bimbru inżynierowie wpakowali 32 wzorowo działające osobno silniki odrzutowe i przed lotem nigdy tego nie przetestowali w kontrolowanych warunkach. Nie trzeba być inżynierem, żeby wyobrazić sobie efekt, jak i jego głębokość oraz średnicę i koszty zasypania go oraz nowej platformy startowej.