Dostawcy Linuksa nie chcą walczyć o biurka

Dostawcy Linuksa nie chcą walczyć o biurka

    przez -
    7 235
    Open Source
    Domowi użytkownicy Linuksa muszą się nastawić na dalsze pobieranie systemów z sieci P2P lub kopiowanie ich od znajomych. Dwaj najwięksi dostawcy Linuksa dali wyraźnie do zrozumienia, że rynek konsumentów indywidualnych ich nie interesuje. Na świecie mamy obecnie dwóch naprawdę liczących się dostawców systemów linuksowych – Red Hata oraz Novella. Obydwaj twierdzą, że w najbliższym czasie należy się skupić na rozwiązaniach dla firm, bo rynek systemów dla odbiorców indywidualnych nie daje nadziei na dobry zarobek.

    Przedstawiciele Red Hata wyrazili takie poglądy na swoim oficjalnym blogu pisząc:

    Rynek systemów na biurka cierpi z powodu jednego dominującego dostawcy i a nadal wielu ludzi nie postrzega systemów Linuksowych jako praktycznej alternatywy. Oczywiście rośnie liczba technicznie zaawansowanych użytkowników, którzy odkryli, że w istocie systemy te stanowią alternatywę. Niemniej jednak zbudowanie biznesu wokół Linuksa na biurko jest trudne (…) ale są tez dobre wieści. Techniczny rozwój jaki nastąpił na przestrzeni ostatniego roku lub dwóch przyczynił się do powszechności Linuksa na biurkach.

    Firma Red Hat skupi się więc szczególnie na rynku serwerów, który według niej jest wyzwolony od monopolu. Będzie też poświęcać się rozwojowi oprogramowania pośredniczącego i innych rozwiązań dla firm.

    Również firma Novell – drugi linuksowy gigant – nie ma zamiaru wydzierać rynku biurek Windowsowi. CEO firmy Ron Hovsepian powiedział w czasie wystąpienia w Indiach, że rynek systemów Linuksowych dla komputerów biurkowych będzie w ciągu najbliższych 3-5 lat zorientowany na przedsiębiorstwa. Dodał jednak, że jego firma nadal będzie rozwijać dystrybucję openSUSE w oparciu o model społecznościowy.

    Wygląda więc na to, że domowi użytkownicy Linuksa muszą nadal liczyć na działalność społeczności ochotników, ale efekty tejże wcale nie są złe. Bardzo szybko zyskuje popularność dystrybucja Ubuntu oraz jej warianty (np. Kubuntu). Zaletą dystrybucji jest nie tylko duża liczba przydatnych narzędzi i względna prostota w obsłudze, ale również bardzo regularny cykl aktualizacji. Fani Linuksa nie muszą więc koniecznie czekać na komercyjne propozycje od “wielkiej dwójki”.

    Trzeba też przyznać, że skupienie się na firmach wychodzi obydwu dostawcom na dobre. Przykładowo Novell w ostatnim czasie nawiązał współprace z producentem samochodów PSA Peugeot Citroën. Firma przyłożyła też rękę do największego wdrożenia Linuksowego w Polsce. Jej rozwiązanie oparte o SUSE Linux Enterprise Server będzie obsługiwać wszystkie sklepy “Żabka” w naszym kraju. Chodzi o 2000 punktów sprzedaży działających 7 dni w tygodniu w godzinach od 6 do 23. Jednym z powodów wyboru SUSE Linux była gwarancja interoperacyjności systemów Windows i SUSE Linux, wynikająca ze współpracy obu producentów.

    Źródło: di.com.pl.

    • Werefish

      s/Noevell/Novell/g

    • Tego nie widziałem. Ale kilka literówek w newsie z DI już poprawiłem :)

    • Michał Olber

      No cóż, rynek rządzi się swoim sprawami. Widać, że mają umowy słowne z MS o nie wchodzeniu sobie w drogę. Jeżeli MS chce się utrzymać na rynku komputerów biurkowych, to musi się bardziej postarać z nowym systemem. A tak ogólnie, to i tak dowolne dystrybucje Linuksowe zdobędą w końcu 30% desktopów w najbliższym czasie.

    • Matombo

      Oczywiście ze Novell nie bedzie wchodzil Mikrosoftowi w drogę. Przecież oni maja podpisana wspołpracę na nad rozwojem – ale sorry nie pamiętam czego.

    • niedzwiedz

      Taa, jak ja lubię teorie spiskowe… "umowa słowna z MS" -.-'

      Nie pomyślałeś po prostu, że firmie może się NIE OPŁACAĆ rozdawać za darmo czegoś nad czym ciężko pracuje i na co łoży kasę? Jak Linux będzie popularniejszy to na pewno znów staną do walki, ale tak naprawdę to największy zysk to firmy, instytucje i wszelkie serwery.

    • Michale, "Widać, że mają umowy słowne z MS o nie wchodzeniu sobie w drogę." to jest bzdura, bo Red Hat żadnej umowy nie podpisał i nie ma najmniejszego zamiaru.

    • Michał Olber

      Ale czy ja mówiłem o darmowym rozdawaniu Linuksa?? Nic takiego nie wspomniałem. Przecież mogą równie dobrze sprzedawać swoje edycje na biurka za niewielkie opłaty,które pokryją koszta ich pracy. Włączając w to wsparcie techniczne przez zadany okres, jak to robi Mandriva. Co do "umów słownych" – przecież my szarzy użytkownicy nic nie wiemy, o ich spotkaniach, co na nich robili itd. Ja tylko przypuszczam, że coś takiego mogło być. Novell jak widać oferuje swoje produkty na biurka opneSUSE, które są najbardziej kompatybilne z Windowsem :)

      A umowa słowna

      bo Red Hat żadnej umowy nie podpisał

      , jak sama nazwa wskazuje się nie podpisuje, czytajcie ze zrozumieniem :lol: