ESET NOD32 Antivirus dla Linuksa

ESET NOD32 Antivirus dla Linuksa

    przez -
    22 1877
    NOD32 Antivirus for Linux Desktop
    Firma ESET postanowiła poszerzyć swoją ofertę o wydanie programu antywirusowego NOD32 Antivirus dla systemu Linux. Aplikacja dostępna jest zarówno w wersji 32 bitowej jak i 64 bitowej. ESET przygotowało gotowe paczki instalacyjne dla takich systemów jak Red Hat, Mandriva, SUSE, Debian, Ubuntu oraz Fedora. NOD32 Antivirus for Linux Desktop dostępny jest w polskiej wersji językowej zarówno dla użytkowników domowych jak i przedsiębiorstw. Antywirus pozwala na ochronę stacji roboczych pracujących pod systemem Linux. Zatrzymuje on zagrożenie jakie płynie z robaków internetowych, wirusów czy programów szpiegujących niezależnie od tego na jaki system zostały napisane.

    Program ESET NOD32 Antivirus 4 stanowi zaawansowane technologicznie rozwiązanie zapewniające ochronę przed szkodliwym kodem. Oparty na technologii skanowania ThreatSense, którą po raz pierwszy wprowadzono w nagradzanym systemie antywirusowym NOD32. Wykorzystuje on różnego rodzaju analizy heurystyczne.

    Aplikacja pozwala na blokowanie dostępu do portów USB i FireWire oraz urządzeń takich jak napędy optyczne. Ciekawą opcją jest możliwość zdalnego zarządzania antywirusem dzięki konsoli ESET Remote Administrator.

    Sama aplikacja nieznacznie obciąża system a do pracy potrzebuje 512 MB pamięci ram, 100 MB przestrzeni dyskowej oraz jądra systemu Linux z serii 2.6.x lub nowszej.

    Podczas instalacji aplikacji na systemie Ubuntu, konieczne było stworzenie dowiązania symbolicznego, gdyż instalator wyświetlał błąd.

    ln -s /usr/lib/i386-linux-gnu/gconv /usr/lib/gconv

    Wersję testową można ze strony eset.pl. Działa ona przez 30 dni. Do jej instalacji potrzebujemy klucza oraz nazwy użytkownika, którą otrzymamy od firmy ESET. Firma udostępniła również krótki przewodnik po instalacji oraz podręcznik użytkownika. Oba dokumenty dostępne są w języku polskim.

    • Jak na aplikację komercyjną, trzeba przyznać, że całkiem przyzwoicie wygląda, co rzadko się zdarza.

    • Greg

      Eeeeee…? Antywirus na Linuksa? Po kiego?

    • Greg, wszyscy chcą zarobić. Wraz ze wzrostem popularności Linuksa, przygłupi ludzie będą propagować, że wraz z jego popularnością padnie jego "mit bezpieczeństwa", a wtedy będą wirusy itp. :> .

      Dlatego producenci antywirusów chcą zarobić. Ale ma to też i drugie dno. Jako system serwerowy, Linux powinien posiadać kontrolę antywirusową, by chronić użytkowników systemów z rodziny Windows :> .

      Jak jak lubię te mantrę, że bezpieczeństwo zależy od popularności…

    • Antywirus w tym przypadku przyda się na zarażone pendrivy, które przenoszą różne świństwa. Nie zapominajcie, że najczęstszą przyczyną zawirusowania są właśnie pamięci flash, a nie internet, czy pliki :P

      Szkoda tylko, że instalacja wymaga interwencji w konsoli, aby poprawnie działało. Wielu ludzi zrazi się przez to.

    • Greg

      Zgadzam sie, ale ta aplikacja nie wygląda na serwerową :]

    • Greg

      Przecież to jest Linux :| Tych co razi konsola niech spadają do Windowsa :|

    • @Greg

      To jakim sposobem chcesz przekonać ludzi do korzystania z Ubuntu, czy openSUSE, skoro twierdzisz, że bez obsługi konsoli nie mają co nawet patrzeć na niego.

      Ludzie mają problemy w korzystaniu z systemu Windows, a ty gadasz teraz o konsoli na Linuksie.

    • Nie dam sobie głowy urwać, ale na pewno ma narzędzie konsolowe, a jeżeli takowe ma – nie wiem, czym się martwisz i czemu psioczysz.

      @Michał Olber: najgorzej denerwujące jest, jak odpicujesz autorun.inf dla pięknej ikonki, by nie tylko na Maku było ją widać, a wredny Windows nie dość, że podmieni autorun.inf, to jeszcze doda RECYCLER, RECYCLED, a potem specjalnie trzeba otwierać konsolę, by uniknąć zabawy z jakimiś przedziwnymi uprawnieniami czy zabezpieczeniami…

      Windows nie powinien mieć obsługi uprawnień albo powinien wprowadzić executable bit. Może wtedy coś by z tego wyszło.

    • Greg

      A kto mówi, ze chce przekonać ludzi do Linuksa? Debili nam nie potrzeba w tym środowisku.

    • @Greg

      Dobrze, że ludzie z Fundacji WiOO nie widzą tego, co wypisujesz :P

    • Tan-Ghil-007

      @Greg
      Jesteś niezwykle ograniczony skoro nie potrafisz zrozumieć, że nie każdy jest pasjonatem komputerów. Są tacy ludzie, zwykle w starszym wieku, którzy chcą używać komputera tak jak my używamy wiertarki, młotka czy innych narzędzi. Powiem inaczej – robisz szkodę całemu środowisku WiOO swoją postawą.

    • Van

      A dlaczego mantra "bezpieczeństwo jest zależne od popularności" nie jest prawdą odnośnie GNU/Linuksa? Chodzi Ci tylko o system uprawnień?

    • Kilian

      Ja Was nie rozumiem…. to może jeszcze graficzny konfigurator do Apacha, PHP. A może jeszcze graficzna instalacja innych aplikacji. Bo jak system ma być dla debili to ja odpuszczam Linuxa :]

    • Bishop

      Mam wrażenie, że ludzie broniący WIOO to sami fanatycy, którzy nie rozumieją i nie znają praw rynku.

    • Prawo rynku w Polsce:

      Pirać Windowsa ile się da, bo jest drogi xD

    • Arkady

      Używam od tygodnia Nod32 na OpenSUSE 11.2 32bit i jak narazie działa nieźle. Dla mnie ma 2 minusy: nie intergruje się z przeglądarkami tak jak ma to miejsce w łindołsach (np. nie blokuje strony nod327.net ), nie znalazłem opcji wyłączania skanowania po linkach ( przy skanowaniu potrafi jeden katalog skanować po kilka razy w zależności ile linków do niego prowadzi)

    • Kilian

      @Arkady, po co ci ten antywirus? Suse jest takie dziurawe? :P

    • Arkady

      Antywirus jest mi potrzebny tylko po to, żeby nie być pośrednikiem przenoszącym wirusy. Na codzień pracuję w sieci w której 99% systemów to Łindołsy, więc wolę żebym to ja mógł powiedzieć, że dostałem od kogoś plik z wirusem niż mam to usłyszeć o sobie. Z drugiej strony czyż nie jest miło przyłapać kogoś na roznoszeniu wirusa na pendrajwie?

    • Greg

      Solidne wytłumaczenie :] Swego czasu zaniosłem do kawiarenki internetowej pendrive z prośbą o wydrukowanie mi w kolorze paru rzeczy. Jakież było moje zdziwienie kiedy ich antywir wykrył z 12 trojanów :D

      Ja oczywiście na linuksie nic nie widziałem.

    • Nom, u nas jak przynoszą do wydruku to ciągle jakieś robaczki i wirusy. Jak mówię, że mają, to twierdzą, że przecież czyścili komputer. Ale tak naprawdę, to antywir nie chroni przed żadnymi wirusami, czy robakami na pendrive. Trzeba do tego używać ze 3 innych :)

      • Krzysztof

        Ja mam takie pytanie, jakie to niby infekcję ( trojany, wirusy ) ma usuwać ESET NOD32 Antivirus dla Linuksa skoro Linux to zupełnie inne środowisko niż Windows, po za tym Linux ma prężnie działającą społeczność, która non stop sprawdza kod źródłowy pod względem nieprawidłowości, i w ciągu 24 godzi od zgłoszenia domniemanego zainfekowania społeczność daje antidotum na infekcje, więc skoro tak się mają sprawy odnośnie Linux-a to po co jakieś płatne programy antywirusowe które mają zwalczać domniemane wirusy pisane specjalnie pod Linux bo niby jego popularność wzrośnie ????

      • Krzysztof

        Zainstalowałem ESET NOD32 Antivirus dla Linuksa, i jak powtarzam raz jeszcze kupowanie tego antywirusa mija się z celem bo wyżej wymieniony antywirus wykrywa tylko podejrzane pliki przeznaczone dla Windows a nie dla Linux-a, chodzi oto, że jak ktoś ma np; na Ubuntu zainstalowane Wine i programy pod Windowsa, to może sobie przeskanować Ubuntu czy na nim nie złapał jakieś infekcji ale przeznaczonej tylko dla Windowsa.