Fedora 23 Z GNOME 3.18, Waylandem i konsolą zarządzania Cocpit

Fedora 23 Z GNOME 3.18, Waylandem i konsolą zarządzania Cocpit

    przez -
    5 2029
    Fedora
    Fedora Project ogłosił wydanie systemu Fedora 23, w wersjach Workstation, Server i Cloud. Zacznijmy może od wersji Desktop, która otrzymała środowisko graficzne GNOME 3.18 i jądro Linux 4.2. Dodano także nową usługę aktualizacji sterowników UEFI, która automatycznie pobiera firmware z serwerów Linux Vendor Firmware Service, o ile deweloperzy wgrają odpowiednie pliki. Należy tutaj wiedzieć, że nasza płyta główna musi obsługiwać UEFI 2.5+, a nowy firmware musi być zgodny z formatem LVFS. Nowością jest także projekt GNOME, polegający na ujednoliceniu aplikacji w taki sposób, że można je uruchamiać na dowolnej dystrybucji w całkowicie zamkniętym i odizolowanym środowisku. Aktualnie jest o jeszcze w fazie eksperymentalnej i wymaga dopracowania.


    Pojawiło się wsparcie dla Unicode 8.0 oraz Pythona 3. Dużym udogodnieniem ma być zintegrowanie nowego menedżera pakietów DNF, o czym pisaliśmy na początku sierpnia.

    Do spinów Fedory Workstation, czyli wersji z innymi środowiskami graficznymi dodano Cinnamon. Udoskonalono także obsługę Waylanda, w tym można uruchomić sesję z Waylandem, aczkolwiek mogą jeszcze występować pewne problemy ze stabilnością i obsługę niektórych kart graficznych. Plany zakładają także, że Fedora 24 ma już używać nowego serwera wyświetlania domyślnie.

    Przebudowano wszystkie pakiety, aby były odporne na różne potencjalne luki bezpieczeństwa.

    W wersji Server pojawiło się dość ciekawe narzędzie o nazwie Cocpit. Jest to konsola webowa do zdalne zarządzania serwerem, która ma ułatwiać monitorowanie zadań oraz status serwera.

    • Pingback: Fedora Developer Portal oficjalnie uruchomiony - OSWorld.pl()

    • Dodano także nową usługę aktualizacji sterowników UEFI, która
      automatycznie pobiera firmware z serwerów Linux Vendor Firmware Service,
      o ile deweloperzy wgrają odpowiednie pliki.

      Idea świetna, lecz “o ile deweloperzy wgrają odpowiedni pliki”. W tym kłopot, niestety :-/

      • sirmacik

        Niekoniecznie.

        Warto pamiętać o tym, że projekt Fedora w dużej mierze stanowi poligon doświadczalny dla technologii wprowadzanych w komercyjnej dystrybucji RedHat (dalej w Oracle Linux, CentOS, CERN, Scientific Linux – wspieranych przez duże firmy i ośrodki).
        Drugim znaczącym w kontekście tej technologii może być ogłoszone niedawno partnerstwo firm RedHat i Microsoft.

        Dodatkowo, Linux nie jest już tak niszowym systemem jak kiedyś. Szczególnie na serwerach i w chmurze, ale i rosnąca liczba producentów stacji roboczych wypuszcza kolejne sprzęty z Linuksem na pokładzie (w pracy korzystam ze stacji firmy Dell, która przyszła z Ubuntu).

        Wdrożono nową technologię, której szerokie wsparcie może się trochę odwlec w czasie.

      • Z tym poligonem – tak nie do końca. Tutaj Fedora nie różni się od openSUSE i SLED, zamiennie Ubuntu jako testówki pomiędzy wersjami LTS. Używam Fedory od 6 lat i poważnie – nigdy, nigdy to distro się nie wykrzaczyło. Przynajmniej mnie ;-)

        Z Linuksem jest obecnie ciekawa sytuacja – Steam sprawił, że pojawiają się porty gier, których inaczej w ogóle by nie było. Statystyki tego serwisu pokazują jednak, że nadal gamingowy Linux jest niszą. Zależnie od statystyk – desktop Linuksowy ma 1,5% – 5%. Także jest lepiej, ale desktopowy Linux nadal nieco kuleje, najlepiej jest w segmencie gier dzięki Steam, w zasobności komercyjny aplikacji nadal pewna posucha :-(

        Możesz mieć jednak rację – może będzie to odwleczone w czasie. Być może znajdą się producenci, który włożą do tej usługi swoje pliki.

    • Pingback: Chapeau 23 z wieloma nowościami - OSWorld.pl()