Pewnie wielu z Was zastanawiało się, skąd pobrać najnowszego Firefoksa i Thunderbirda na swój system, jeżeli nie ma jeszcze odpowiednich paczek dla Debiana. Prawdą jest, że strona mozilla.debian.net przedstawia proste rozwiązanie na posiadanie w systemie Debian przeglądarki Iceweasel, o tyle z programem pocztowym Icedove jest już mały problem, ponieważ najnowsza tam dostępna wersja to 5.0.

Okazuje się, że jest to stosunkowo proste i nieskomplikowane działanie. Należy nadmienić, iż jest to niezgodne z polityką Debiana, ponieważ oficjalnie w dystrybucji nie ma produktów Mozilla.org, a są tylko ich przemianowane odpowiedniki: Firefox to Iceweasel, a Thunderbird to Icedove.

Powodem całego zamieszania z przebrandowania stał się fakt wprowadzenia w 2006 roku ograniczenia stosowania znaków towarowych Fundacji dla zmodyfikowanych programów, opartych na źródłach Mozilli.

Pobieramy najnowszą spakowaną wersję programów dla konkretnej architektury komputera tj. x86 lub x86_64 bit:

Dalsze komendy wykonujemy na prawach „root” oraz na własną odpowiedzialność.

Usuwamy zainstalowane wcześniej programy Iceweasel (Firefox) oraz Icedove (Thunderbird):

aptitude remove iceweasel icedove

Rozpakowywujemy pobrane pliki do katalogu /usr/local/lib/:

/usr/local/lib/thunderbird/
/usr/local/lib/firefox/

Nadajemy prawa do własności dla użytkownika root i grupy staff:

chown -R root:staff /usr/local/lib/thunderbird
chown -R root:staff /usr/local/lib/firefox

Tworzymy dowiązania symboliczne do programów w katalogu /usr/bin:

ln -s /usr/local/lib/thunderbird/thunderbird /usr/bin/thunderbird
lln -s /usr/local/lib/firefox/firefox /usr/bin/firefox 

Po tych czynnościach możemy cieszyć się najnowszymi produktami Mozilli w naszym Debianie.

27 Komentarze

  1. Błąd

    właściwe dowiązanie symboliczne dla Firefox to:
    ln -s /usr/local/lib/firefox/firefox /usr/bin/firefox

    pozdrawiam

  2. Z pierwszego zdania wynika, że z powodu braku paczek dla Debiana, ja zastanawiam się skąd ściągnąć nowe wersje dla mojego Archa (które oczywiście są w repozytorium, więc się nad niczym zastanawiać nie muszę).

    • Z tego co napisałeś teraz wynika, że jesteś jednym z wielu, którzy się zastanawiają nad tym, choć na dobrą sprawę mógłbyś pozostać wśród nielicznych, których to nie obchodzi :P

    • Fuckt, złapałeś mnie na moją własną broń ;). Trzeba było najpierw pójść spać, a potem pisać (albo i nie). Ale powiedzmy, że to dla dobra ludzkości :).

    • sposób aktualizacji przedstawiony przez Yampress czy ten powyższy to jedno i to samo, należy jednak pamiętać o ograniczeniu praw własności i nadaniu praw dla użytkownika root należącego do grupy staff, daje to z pewnością większe bezpieczeństwo niż nadanie praw root i grupa root

      jak wiadomo przeglądarka i klient poczty to są Nasze okna na świat, przez które ktoś sprytny może zajrzeć do Nas :P

    • Grupa staff ma większą władzę niż root ?
      Co TY za bzdety piszesz? I o jakim bezpieczeństwie mówisz?

  3. W sumie jak coś wrzucamy do /usr/local to dowiązania należałoby zrobić w /usr/local/bin a nie /usr/bin. Tak dla porządku, a co ;)

    • czy umieszczenie dowiązania w "/usr/local/bin" daje jakieś inne korzyści oprócz czystej estetyki dla systemu?
      z przyjemnością dowiem się czegoś więcej na ten temat, jeżeli możesz się podzielić tą wiedzą to prosimy o parę słów wyjaśnienia

    • O innych korzyściach mi nie wiadomo, jednak lubię porządek w systemie ;)
      I zapewne gdybym używał debiana na desktopie, to właśnie w 'local' bym umieścił owe dowiązania.

    • nie kwestionuję porządku w sytemie, wręcz jestem za utrzymaniem porządku!
      myślałem że Twoja sugestia przyniesie jakieś korzyści w postaci zwiększenia bezpieczeństwa systemu a jednocześnie nie utrudni korzystania z przeglądarki czy klienta poczty :)

    • Nie trzeba cudować w debianie, jeśli komuś nie zależy na fikuśnej ikonce liska, a zadowoli się łasiczką. Zmiana dobrej dystrybucji na dystrybucję działającą gorzej z powodu przeglądarki to kpina.

    • Kolego "marcinsud"!
      z podejściem które prezentujesz wynika że nie warto nic robić,
      ja dlatego używam linuxa ponieważ chce mieć kontrolę nad systemem którego używam, świadomie skazujesz się na inwalidę informatycznego

      zaprezentowana metoda pozwala bezproblemowo korzystać w najnowszych produktów mozilla.org, dzięki przedstawionemu rozwiązaniu nie musimy narzekać na opieszałość opiekuna danego pakietu,
      ja widzę w tym same korzyści :>

    • Dzięki temu artykułowi taki TomJ wysunął wnioski, że debian zatrzymał się na epoce kamienia łupanego i wszystko w nim trzeba rzeźbić. Tylko tego się przyczepiłem, bo wcale nie trzeba. Można mieć najnowszego firefoksa z pakietów deb, bez problemu (chociaż jak słusznie zauważyłeś czasem z kilkudniowym poślizgiem).

    • korzystałem z Ubuntu od 2006 do czasu wprowadzenia interfejsu Unity,
      wszystko jak najbardziej ok, tylko mój 1 procesorowy netbook okazał się niewyrabiać podczas korzystania z samego interfejsu systemu,
      wtedy stwierdziłem że jeszcze nie czas na zmiany kompa, lecz czas na zmianę dystrybucji

      po Ubuntu spróbowałem Archlinux jednak nie przebrnąłem przez instalację pomyślnie, za to Debiana Wheezy z XFCE działa bez problemowo
      w przyszłości na pewno powrócę do próby opanowania Archlinux wydaje się być interesujący i obiecującą dystrybucją jednak obecnie nie mam na to czasu

      z tego co pamiętam to na Ubuntu od niedawna dostępna jest możliwość instalacji najnowszych wydań FF i TH z repozytorium, a jeszcze nie tak dawno aby mieć najnowsze wydanie FF i TH trzeba było czekać na nowego Ubuntu

    • W ubuntu po wydaniu systemu do wszystkiego trzeba mieć oddzielne repozytorium, chociaż ponoć coś ludzie z canonnical przebąkiwali, że w 12.04 będą już normalne aktualizacje firefox i thunderbird.

Odpowiedz