GNOME 3.10.2

GNOME 3.10.2

    przez -
    3 615
    GNOME
    Ogłoszono wydanie GNOME 3.10.2, które przynosi sporo poprawek i aktualizacji. Z głównych aplikacji dodano nowe wersje: Anjuta, Bijiben, Cheese, Devhelp, Evolution, File Roller, Gedit, GNOME Boxes, GNOME Chess, GNOME Documents, GNOME Maps, GNOME Photos, Orca, Rygel, Vinagre. Z gier dodano: Aisleriot, Five or More, GNOME Mahjongg, GNOME Sudoku, Quadrapassel, i Tali.

    Zaktualizowano także główne komponenty i biblioteki: Empathy, Eye of GNOME, Epiphany, Evince, Folks, GLib2, GLib Networking, GNOME Calculator, GNOME Control Center, GNOME Online Accounts, GNOME Settings Daemon, GNOME Shell, GNOME System Monitor, GNOME Terminal, GTK+, gtkmm, Gucharmap, GVFS, libsoup, Mutter, Nautilus, NetworkManager Applet, Pango, PyGobject, Tracker, i Vala.

    • NoNaMe

      Szkoda, że GNOME 3.10 jest tak skopane, że GNOME 3.0 wydaje się jakby było nowsze od tego 3.10. Nowości w GNOME 3.10 typu jak połączenie ikonek: wyłącz komputer, głośność głośników i połącz się z netem w jedną ikonkę uważam za bardzo głupie – panuje bałagan. Jeszcze trochę a przycisk z programami i zegarek w tej jednej ikonce wcisną. Wywalenie górnej belki z tytułem okna i przyciskiem zamknij, który został przeniesiony ciut niżej uważam za fajne i oszczędne rozwiązanie… Tylko szkoda, że dotyczy to Nautilusa i kilku innych programów. Tagi Gedit, Firefox itd. dalej mają starą belkę z tytułem okna i to wszystko sprawia wrażenie jakby całość nie była spójna ze sobą. W GNOME Shell to jeszcze ujdzie, ale gdy wybierze się klasyczną sesję z niby klasycznymi panelami (sorry, ale to wciąż jest jedną wielką atrapą z GNOME 2) – zwykłe aplikacje z belką zyskują maksymalizuj i minimalizuj, ale np. Nautilus już nie i dalej ma tylko przycisk zamknij. To już uważam za wielką porażkę, bo niby mam możliwość ustawienia klasycznego desktopu, a nie mam jak zminimalizować Nautilusa (tylko klikając na program na dolnym pasku mogę zminimalizować). Uruchamianie programów w Shell i klasycznym też jest głupio zrobione. W klasycznym wszystkie moje programy są pogrupowane pod kategorią, a w Shellu już nie – czyli krótko mówiąc trzeba szukać gdzie znajduje się program i na nowo się przyzwyczajać. Wiem, że czepiam się drobiazgów, ale te drobiazgi mają wielkie znaczenie, bo z tego co zauważyłem, że zamiast rozwijać pulpit, to oni bawią się w łączenie trzech ikon w jedną, przestawienie przycisku z menu aplikacjami itd. Już nie będę wspominać o innych aplikacjach, ponieważ o idiotycznych pomysłach można pisać w nieskończoność. Ciekaw jestem kiedy oni zaczną robić wygodny pulpit, gdzie będę mógł na panelu umieścić normalnie ikonkę do ulubionego programu, a nie hardcorowymi metodami? Kiedy będę mógł np. te wielkie rzeczy marnujące mój ekran zmniejszyć? Przecież te dekoracje okien z powodzeniem można byłoby o połowę zmniejszyć. Myślę, że są to o wiele ciekawsze ficzery od tych co teraz robią. W GNOME 3.48? To co wyprawiają z GNOME 3, aż się prosi o wydanie 4 wersji i wreszcie z ludzkimi zasadami.

      • veramird

        Z tą belką u góry to w dużej mierze wina nowości. W gnome-boxes podczas tworzenia systemu przycisk zamknięcia gubi się całkowicie. Z czasem reszta programów robionych pod gnoma pewnie też będzie miało taką dziwną belkę.
        Co do programów w menu to jest jeszcze większa niekonsekwencja. Są tam dwie kategorie, które są grupowane – narzędzia i różne. Gdzieś czytałem że ma był możliwość łatwej edycji co ma być w kategoriach, a co nie. A na razie można to zrobić ręcznie dconf -> org > gnome > shell ->app-folder-categories i tam dopisać se resztę.
        A żeby gnome używać wygodnie trzeba powrzucać trochę wtyczek.
        Zamiast bawić się w niedorobione gnome classic lepiej przejść na Cinnamon, XFCE, Mate, LXDE

      • NoNaMe

        Dodatki są tylko dodatkami, co najwyżej uzupełnieniem, ale nie rozwiązują funkcjonalności i w żaden sposób nie przywracają wygody, którą znam z GNOME 2. Od GNOME 3.0 mija już ponad dwa i pół roku, konkretnych zmian w funkcjonalności przybyło nie wiele. Myślę, że przez ten czas można zrobić dużo więcej.