GNOME 3.22 ze zmianami w menedżerze plików i nie tylko

GNOME 3.22 ze zmianami w menedżerze plików i nie tylko

    przez -
    17 1576
    GNOME
    Ogłoszono wydanie GNOME 3.22, w którym dokonano 22980 zmian, z pomocą 775 osób. Nowe wydanie nosi nazwę Karlsruhe w uznaniu dla zespołu organizującego tegoroczną konferencję GUADEC. Jest to główna konferencja projektu GNOME, odbywająca się co roku w Europie, która jest możliwa tylko dzięki pracy lokalnych ochotników. Wprowadzono pełną obsługę technologii Flatpak. Menedżer oprogramowania umożliwia teraz instalowanie plików repozytoriów Flatpak. Wprowadzono również narzędzia dla programistów umożliwiające korzystanie z funkcji bezpieczeństwa technologii Flatpak. Dzięki temu w przyszłości programy będą mogły znacznie lepiej chronić użytkowników.

    Menedżer plików Nautilus otrzymał możliwość zmiany nazw wielu plików naraz. Nazwy plików mogą być zmieniane za pomocą szablonów zastosowywanych do każdego pliku, albo przez wyszukiwanie i zastępowanie części nazw wszystkich plików. Tryb szablonu umożliwia dołączanie do nazw plików takich informacji, jak czas utworzenia, numer ścieżki, nazwa wykonawcy lub albumu w przypadku plików dźwiękowych. Dodano obsługę skompresowanych plików. Przeprojektowano także sterowanie widokiem i porządkowaniem plików. Pojawiła się opcja ukrywania paska stanu oraz wyświetlanie dodatkowych informacji o łączeniu z serwerami, w tym listę obsługiwanych protokołów.

    GNOME 3.22

    Wprowadzono udostępnianie zdjęci w menedżerze zdjęć. Można je wysyłać do serwisu Google lub załączać do wiadomości e-mail. Planowane jest dodanie obsługi większej liczby serwisów społecznościowych.

    GNOME 3.22

    Wprowadzono nowy wygląd Menedżera oprogramowania. Strona główna została przeprojektowana tak, aby wyświetlać więcej programów naraz, a kategorie ułatwiały przeglądanie. Oceny programów są teraz lepiej widoczne, aby bez problemu znaleźć najlepsze programy. Dodano również lepsze oznaczenia licencji oprogramowania.

    GNOME 3.22

    Przeprojektowano ustawienia klawiatury. Lista skrótów jest teraz łatwiejsza do przeglądania, a nowy interfejs rozwiązuje liczne problemy z poprzedniej wersji. Dodano funkcję wyszukiwania, a ustawianie nowych skrótów jest teraz dużo prostsze.

    Zmieniono wygląd edytora dconf. Uproszczono interfejs, pojawił się nowy tryb opóźnienia do wprowadzania wielu zmian jednocześnie i wiele innych.

    Program Boxes do tworzenia maszyn wirtualnych otrzymał opcję klonowania maszyn.

    Podobne artykuły

    • Cieszy mnie rozwój GNOME. Widać, że autorzy mają koncepcję, którą stale ulepszają.

      Nie jestem jednak bezkrytyczny. Nie twierdzę, że rozumiem wszystkie decyzje deweloperów ;-)

      • icywind

        Ja jakbym nie myślał to nie potrafię pojąć umieszczenia przycisku usypiania.

      • Mnie ostatnio zdziwiło, że zniknęło scrollowanie na touchpadzie, za pomocą jednego palca ;-)

        Niektóre źródła jednak głoszą, że to kwestia zmian w driverze. Nie wnikam, ale mimo wszystko odczułem zmianę… Aczkolwiek przywykłem, że każda wersja przynosi jakieś zmiany.

      • Okropne, sam widzę jak się to GNOME rozwija i dalej nie umiem się na nie przesiąść. :P Chyba pisane jest mi spędzenie reszty życia na Cinnamonie.

      • Wiesz, co jest śmieszne w tej sytuacji? Wielu ludzi twierdzi, że musi się przesiąść na Maka. Tymczasem kiedy przyjrzeć się OS X, to jest tyle podobieństw z GNOME 3, że w pierwszej chwili są bliźniacze. Korzystam z Maków z pracy i naprawdę, w pierwej chwili opadła mi szczęka (przez podobieństwo).

        Rozumiesz, zabawny aspekt tu czasem bywa. Kiedy zestawić bezpośrednio GNOME 3 ze systemem Apple, to jest zabójczo dużo podobieństw. Tymczasem dla wielu macOS jest spoko, a GNOME 3 nie :-)

      • U mnie na odwrót, jak już mam na którymś siedzieć to już wolę GNOME. O ile interfejs nie robi mi takiej różnicy i oba to dla mnie jakieś dzikie cuda niewidy, o tyle wiem że pod GNOME siedzi Linux, któremu macOS z wielu względów nie dorasta (u mnie na biurku, dodam że nie jestem grafikiem :P) do pięt.

      • Ja podchodzę z kolei tak, że planuję przesiadkę na Maka. Oczywiście Linux musi zostać, tylko na innej maszynie.

        Chociaż używam Linuksa od ~10 lat, to nadal nie mogę uciec od Windows. Powiem szczerze, że dual boot mnie męczy, a maszyna wirtualna niekoniecznie mnie zadowala.

        W przypadku Maka – pomijając ideologię czy samo Apple, to oprogramowania jest masa. W tym środowisku mogę w pełni powiedzieć, że Windows nie byłby koniecznością (jak teraz), tylko co najwyżej kaprysem.

        Zawsze powtarzam, że OS X jest daleko od Windows, blisko do Linuksa, ale ma świetne zaplecze oprogramowania ;-)

      • a

        Najpierw MacOS, później OS X, teraz macOS – już sam nie wiem jak się nazywa ten system operacyjny, ma tak świetne zaplecze oprogramowania, że znowu musiałem sięgnąć po komputer z Windowsem. Dlaczego? Ponieważ to Windows ma najlepsze zaplecze oprogramowania (mam na myśli dostępność, a nie jakość), które wymagają ode mnie sytuacje komercyjne. Więc dla mnie mówienie: macOS ma świetne zaplecze oprogramowania jest przesadą. Już nie wspomnę o tym, że ten system operacyjny jest coraz gorszy jakościowo. Powiem tak, ile można czekać na optymalizacje tego coraz wolniejszego systemu, który porusza się prędkością ślimaka? Stabilność tego systemu też spada na łeb. Linux, a nawet Windows – nawet jeśli będą najgorzej zoptymalizowane, to i tak będą działać jak rakieta. Już nie wspomnę o sprzęcie, producent jabłuszek za wszelką cenę utrudnia modernizację i za komponenty życzą sobie krocie. Właśnie z tego powodu już dawno wyleczyłem się z posiadania jabłuszka, bo już tego sprzętu miałem dość. Sto razy bardziej wolę kupić zwykły sprzęt, który będzie perfekcyjnie działać pod moim ulubionym Linuksem. Do tego sam decyduję co chcę mieć i nie muszę słuchać decyzji, że najnowsze urządzenia nie muszą już mieć portów USB, ponieważ wg ich wizji nikt nie kupuje już drukarek na USB czy “pendrajwów”. A jeśli będę musiał skorzystać z oprogramowania komercyjnego tylko dla Windowsa, wtedy zainstaluję go. Uwierz mi, wolę Windowsa na wirtualnej maszynie, niż pchać się w macOS-a.

      • Obecnie to macOS.

        Szczerze? Całkowicie popieram co mówisz – zgadzam się. Apple obniżyło swoje loty, od czasu braku Jobsa. Robią co mogą, ale przypomina to robotę rzemieślnika, a nie starania o jak najlepszy produkt.

        Jeśli chodzi o sytuacje komercyjne – rozumiem doskonale, sam pracuję w zastosowaniach IT, które wymagają używania narzędzi Windows-Only. Przeskoczenie problemu to maszyny zdalne, ale fakt, że takiego softu brakuje na Linux / Mac (nie trzeba długo szukać, choćby systemy sprzedażowe czy ERP od polskich producentów).

        Niemniej na Linuksie – jestem poniekąd zmuszony od ~10 lat do dual boota. W przypadku Maka, mógłbym mooocno zminimalizować użycie Windows. Dlatego rozważam przesiadkę, ale to tylko moje prywatne przemyślenia.

      • Ja tam głównie programuję, więc Linux jest idealny pod prawie każdym względem a macOS tragedią z uwagi na brak systemu paczek. No, do webdevu by się nadał, taki Ruby i tak jest dużo wygodniejszy i szybszy niż na windę (gemy zoptymalizowane pod Uniksy), ale ja siedzę w C++/D/itp., więc Linux is love, Linux is life.

      • W moim przypadku – jestem z drugiej strony barykady. Muszę korzystać również z aplikacji, których używają moi klienci. Dlatego choćbym chciał, nie potrafię się odciąć od Windows. Choć problem jest szerszy, bo mój czytnik kart SIM – jest bezużyteczny pod Linuksem (brak aplikacji do obsługi).

        Niestety smutna konkluzja jest taka, że uwielbiam Linuksa, ale siedzę na wiecznym dual-boocie. Ogólnie rzadko odpalam Windę, ale mimo wszystko :-/

      • Jakub Konieczny

        Dlatego masz alternatywy takie jak właśnie Cinnamone albo KDE.

      • Wiem, dlatego ich używam. :D Co jak co, ale nie uprę się przy GNOMę nawet jeśli jest dla mnie nie wygodne tylko dlatego że szybko się rozwija.

      • Roman syn Ryżu

        Ja bym KDE nie polecał ze względu na jakość.
        Ktoś mi zaiponił używaniem KDE, spróbowałem kilku dystrybucji i czułem się jak w Windows 95/98.

      • Jakub Konieczny

        KDE trochę ewoluowało od czasów 3.5

    • o_O

      Nawet ładnie wygląda. Estetycznie.

      Szkoda że jest całkowicie nieużywalne i zmniejsza produktywność nawet w porównaniu z Windowsem, a co dopiero KDE, które dla odmiany pomaga w pracy na każdym kroku.

    • wygląda dobrze :)