Gnumeric 1.10.14 aka “TBD”

Gnumeric 1.10.14 aka “TBD”

    przez -
    12 348
    Dokumenty, ODF, Open Document Format, OpenDocument
    Wydano program Gnumeric 1.10.14. Jest to wolny arkusz kalkulacyjny stanowiący część pakietu biurowego GNOME Office, który z kolei należy do środowiska GNOME. W zamierzeniach autorów ma stanowić zamiennik dla zastrzeżonych programów, takich jak Microsoft Excel, na którym jest wzorowany. Cechuje się bardzo wieloma funkcjami. Głównymi autorami Gnumerica są Miguel de Icaza i Jody Goldberg.

    Najważniejsze zmiany:

    • Ulepszono import XLSX dla wykresów i grafów
    • Usprawniono walidację importu i eksportu ODF
    • Gnumeric może używać GSettings o ile Goffice został do tego skompilowany
    • Nowy rodzaj podglądu wydruku działa na Win32

    Autorzy zalecają używanie z niedawno wydanymi Goffice 0.8.14 i Libgsf 1.14.20.

    Podobne artykuły

    • To się jeszcze rozwija oO ?

      Od zawsze zastanawiam się, jaki jest stosunek programistów GNOME Office i Calligra Suite (KOffice) do OpenOffice.org (LibreOffice). Przecież te pakiety biurowe, choć najlepiej integrują się ze środowiskami graficznymi, dla którzy są tworzone, nie mają większych szans na rynku bez popularności, jaką ma wieloplatformowy OO.org (LO)… Nie chcę tego mówić, ale to strata ich czasu.

    • Jak pracuję na jakimś bardzo słabym sprzęcie to instaluję sobie AbiWorda, ale bez Gnumerica staram się obejść, bo nie chce mi się zamulać kompa bibliotekami gnome.

    • Ja zauważyłem, że część osób robiąca wykresy używa wyłącznie Gnumerica, ze względu na jego właściwości w tej kwestii. Podobno robi jest lepiej, aniżeli Excel, czy Calc :)

      A Gnumeric cały czas się rozwija. Spójcie na stronę developerską, gdzie są co chwila jakieś commity :)

    • Nie mogę wyjść z podziwu, że oni ciągle mają cierpliwość i ambicję ;) .

    • Greg

      Livio zgadzam się z Tobą. Masakra jakaś. Zresztą na rynku wioo pakietów biurowych mamy tyle produktów a żaden niedorównuje pakietowi Microsoft Office.

      Troszkę przeraża mnie to, że społeczność zamiast iść do przodu, dzieli się na pomniejsze zespoły, które poza zmianą logo prodfukty mało co wnoszą.

      To nie przemawia za open source jeśli chodzi o biznes.

    • Greg, ale po to wydzielił się projekt LibreOffice, aby przyspieszyć prace nad tymże pakietem. Zauważ, że jak tylko powstała The Document Foundation, to pakietu nagle weszło sporo nowości i usprawnień, które przez lata leżały i Sun ich nie dodawał.

      Mam nadzieję, że niedługo znajdzie się jakiś sponsor, co pokryje koszty pisania LO i zrobi z tego pakietu porządny produkt. Dla mnie mogliby zrobić wersję płatną ze wsparciem technicznym :)

    • Wersja płatna LO? Człowieku, kto to kupi :> ? Chyba tylko wersja na Linuksa miałaby sens. Do faktycznej pracy LO się nie nadaje, więc jeżeli użytkownicy Windows lub OS X by ten pakiet kupili, to chyba z litości.

      Mijają lata i ja tracę nadzieję, że oni w końcu zrobią ludzki interfejs i pakiet ten będzie sensownie śmigał.

    • @Livio

      Jak się nie nadaje? Ja używam w firmie, kumpel używa w drugiej firmie, jeszcze jeden znajomy w trzeciej :)

      A wersja płatna ze wsparciem to byłaby świetna rzecz, bo jak masz problem, to piszesz lub dzwonisz i ci pomagają :]

      Z interfejsem to fakt, ciągle nie mogą zrobić czegoś fajnego. Był projekt z bocznym paskiem, ale póki Sun trzymał łapę, póty było źle. Teraz jest TDF i może oni w końcu ruszą z tym z kopyta. Jak pewnie czytałeś, to mają przyspieszyć wydawanie kolejnych wersji.

    • Już za czasów świetności OO.org była mowa o przepisaniu interfejsu. Tylko efektów brak.

    • Ale za czasów OO.org był problem z Sun. Bo jak zapewne wiesz kod, który napisała dana osoba musiał zostać zweryfikowany przez zespół programistów core, po czym autor podpisywał cyrograf, że zrzeka się wszelakich praw do tego. Po czym kod mógł zostać dodany lub nie, co leżało już w gestii Sun. Oracle nie postępuje wcale lepiej. Dlatego część ludzi niezadowolona z tego stanu rzeczy odłączyła się od projektu i założyła TDF.

      Resztę pewnie znasz.

    • Ja jak na razie obserwuję cuda-niewidy. Od OO.org odstępują ludzie na rzecz utworzenia TDF i LO, grupa programistów uzurpuje sobie władzę w ffmpeg, po czym twierdzi, że ffmpeg zmienia nazwę na libav, tworząc ów projekt, a potem znowuż słyszę o utworzeniu projektu mplayer2 :] .

      Mam nadzieję, że to się skończy tak, jak to było z Compizem i Berylem ;) .

    • Do pracy ja wolę Microsoft Office. Niestety OpenOffice czy LibreOffice to póki co taka darmowa zabawka. A wieczne podziały źle o tym świadczą. Z punktu widzenia firmy należy iść w stabilne oprogramowanie o jasnej ścieżce rozwoju, wsparcia i certyfikacji. W przypadku OO i LO tego nie ma.