System Windows w czasie wdrażania obsługi sieci, zapożyczył sporo wzorców z systemów BSD. Jednym z ważniejszych modułów systemu operacyjnego, który wspomaga adresowanie w sieciach komputerowych jest plik hosts. Jego rolą jest tłumaczenie przyjaznych nazw domenowych na ich numeryczne odpowiedniki, czyli adresy IP. Dzięki temu łatwo jest zidentyfikować komputer w sieci, bez potrzeby zapamiętywania skomplikowanych numerów.

Plik hosts jest plikiem tekstowym zawierającym w każdej linii adres IP, a także jedną lub więcej nazw domenowych danego hosta, które można oddzielić spacjami lub tabulatorami. Linie rozpoczynające się znakiem hash są komentarzami (a więc są ignorowane).

W systemie Windows domyślna ścieżka do pliku wygląda tak: %SystemRoot%\system32\drivers\etc\hosts. Oto, jak wygląda domyślny dokument:

# Copyright (c) 1993-2006 Microsoft Corp.
#
# This is a sample HOSTS file used by Microsoft TCP/IP for Windows.
#
# This file contains the mappings of IP addresses to host names. Each
# entry should be kept on an individual line. The IP address should
# be placed in the first column followed by the corresponding host name.
# The IP address and the host name should be separated by at least one # space.
# space.
#
# Additionally, comments (such as these) may be inserted on individual
# lines or following the machine name denoted by a '#' symbol.
#
# For example:
#
#      102.54.94.97     rhino.acme.com          # source server
#       38.25.63.10     x.acme.com              # x client host

# localhost name resolution is handle within DNS itself.
#       127.0.0.1       localhost
#       ::1             localhost

Aby dokonać edycji i zapisu najlepiej jest skopiować dany plik na pulpit, zmienić w nim coś, zapisać i nadpisać w domyślnej ścieżce systemowej. Firma Microsoft przygotował także specjalny poradnik, jak powinien wyglądać domyślny plik hosts.

Hosts File Editor

Jednakże można wszystko uprościć i skorzystać z w pełni graficznego narzędzia o nazwie Hosts File Editor. Jest to mała aplikacja, która edytuje nam plik hosts, bez potrzeby robienia opisanego wcześniej procesu. Poniżej przedstawiamy wygląd:

Hosts File Editor

Linijki niezaznaczone są zahashowane, czyli nieaktywne. Zaznaczenie jednej z nich i zapisanie, spowoduje aktywację. Program potrafi dodatkowo tworzyć różne profile oraz archiwizować wersje, dzięki czemu możemy mieć naprawdę ogromną różnorodność w wyborze. Jedną z ciekawszych opcji jest możliwość całkowitego wyłączenia wszystkich konfiguracji, a także opcja przywrócenia domyślnego wyglądu.

Hosts File Editor

  • o_O

    > olbi.pl, pcmod.pl, testowy.pl, …
    Kto normalny nadaje lokalnym hostom nazwy z globalnych TLD?
    Pomijam fakt, że inni imbecyle sprzedają teraz globalne TLD czyniąc nawet jednoczłonowe nazwy niekoniecznie unikalnymi. Pytanie o szerzenie wszelkich rodzajów tego debilizmu pozostaje nadal zasadne.

    • NO

      Wiesz, strony moga byc poprostu testowane na wirtualnych maszynach, interfejsach itd, albo majac server www we wlasnej sieci LAN chcemy dostac sie do tych stron bez kombinowania z lokalnymi dns… mozliwosci moze byc wiele, ale jednak to ty musiales sie przyjebac do informacji zawartych w zrzucie ekranu z programu, a do tego dodajac placzliwy tekst na temat globalnych domen… QQ

    • o_O

      Ewidentnie autor nie jest właścicielem tych domen, więc trudno, żeby je testował.

  • o_O

    >szybka i prosta edycja pliku hosts
    sudo nano /etc/hosts
    sudo vi /etc/hosts
    do wyboru

    • ali

      Niedziała :(
      > sudo nano /etc/hosts
      Nazwa ‘sudo’ nie jest rozpoznawana jako polecenie wewnętrzne lub zewnętrzne, program wykonywalny lub plik wsadowy.

      btw. sens istnienie tego programu jest co najmniej wątpliwy ;)

    • o_O

      Zmień system operacyjny, na taki, który działa. Ewidentnie to jego wina.

    • root

      su –

    • NO

      Bylo napisac od razu “uninstall windows” a nie zgrywac cwaniaka.
      Kazdy kto chce to w jakis sposob sobie poradzi, mnie na windowsie tez meczylo kopiowanie, edytowanie, ponowne kopiowanie pliku hosts i co chwile monit o prawa administratora.

      Program jak kazdy inny, kto chce to uzyje i nie ma co jeczec, a po co to, a na co to …

    • o_O

      “Jęczeć” na głupotę microsoftu i jego użytkowników zawsze warto.
      A nóż coś do nich dotrze.

    • o_O

      Jeśli “głupotę” człowieka określasz po tym, jakiego systemu używa – przeholowałeś z komputerem, czas wyciągnąć wtyczkę… :-/

      Tak, wiem – napiszesz zaraz, że co to za zero się podszywa, zbanować go itd ;-) Opatentuj nick i się nie podszywaj :-P

    • o_O

      Jeśli ktoś używa pliku hosts na windows, to znaczy że pomylił narzędzie do zadania.
      Windows to zabawka, więc nie dotykaj tam pliku hosts.
      Jeśli potrzebujesz go edytować, to znaczy, że chcesz pracować, a do tego służą poważne systemy operacyjne tworzone przez specjalistów od technologii, a nie marketingu.

      Co do nicka, to problem zniknąłby, gdybyś miał odrobinę honoru. Niestety dzisiaj to deficytowa wartość i większość niskich form życia nie ma go wcale.

    • o_O

      System jak system – liczy się admin, mający głowę na karku. Pracowałem w firmach z Debianem na serwerze, jak również w takich, które miały Windows Server (oba spełniały zadanie).

      Osobiście nie mam rankingu systemów – to tylko kod, zbitek 0101, dodatkowo mam w nosie ideologię. Dlatego nie mam oporów przed Linuksem, ani Windows. Pewne kwestie – przyjemniej jednak zrobić w GUI, niż w konsoli ;-) Choćby stworzenie LAN między PC-konsolą. W Linuksie trzeba babrać się z confem samby, a pod Windą parę klików i tyle ;-)

      Na serwerze – jest Linux to spoko. Jest Windows – ok, niech będzie. Rozumiesz – zdrowe podejście, Ty jesteś tylko adminem, decyduje i tak korpo :-) Chcą Windows, niech kupują – przecież nie pójdę do zarządu, że się mylą, bo to “zabawka, bubel, poza ideą GNU” itd ;-)

      Za to Windows na desktopie – cóż, preferuję Linuksa, jednakże Windę mam na VM. Dlaczego? Bo doceniam gamę softu, czasem tylko na MS Win. Gdyby nie LeftHand, to dla Linuksa w naszym kraju, nie byłoby nawet dobrego pakietu do prowadzenia firmy :-P

      Co do nicku – to tylko internet. Kompletnie odseparowany świat, do którego mam dystans. Niektórzy traktują internet quasi-realnie, znaczy za bardzo wsiąkli. Nie czuję powodu, dla którego nie mógłbym użyć trzech znaków – dwóch liter “o” i podkreślnika :-) Zrównywanie nicku internetowego na stopie z honorem – cóż, ktoś powinien zrobić sobie urlop od internetu :-)

    • Ollbi

      Hahaha. Dawno się tak nie uśmiałem :-)

    • NO

      Miej honor @Ollbi:disqus , nie smiej sie! :P