Michał Rosiak, założyciel portalu Ubuntu Polska i deweloper aplikacji, napisał kilkanaście dni temu otwarty list do firmy Canonical, w którym wyjaśnia swoje niezadowoleni z podejścia firmy do deweloperów. Na początek możemy dowiedzieć się, że część aplikacji napisana dla starszych wersji Ubuntu nie pojawia się w Centrum Oprogramowania w nowszych wydaniach. Powoduje to, że osoby które zakupiły wcześniej aplikację, nie są w stanie jej pobrać i muszą pisać bezpośrednio do dewelopera o udostępnienie im binarki. Powoduje to także okazje do nadużyć, ponieważ programista nie jest w stanie zweryfikować tożsamości danego klienta i czy faktycznie zakupił on wcześniej grę. Z jednej strony naraża to Michała na straty finansowe, a z drugiej na niezadowolenie właścicieli lub potencjalnych nabywców.

Michał spróbował kontaktu z Canonical, ale niestety nie dostał żadnej odpowiedzi. Szczególnie, że starał się to zrobić bezpośrednio ze strony przeznaczonej dla deweloperów. Następnie wysłał wiadomości do Michaela Halla, ale na nie także nie otrzymał zwrotów. Po kilkudziesięciu dniach oczekiwania Michał miał już dość ignorancji ze strony Canonical. Dodaje, że firmy takie jak Microsoft i Valve, posiadające sklepy Windows Store i Steam potrafią świadczyć natychmiastowe wsparcie, jak są problemy lub niejasności. Canonical zdaje się mieć gdzieś deweloperów, piszących na ich system (sic!).

Podsumowując, Michał Rosiak na początku był zadowolony, że mógł zacząć wspierać Ubuntu, ale powoli zaczyna żałować tej decyzji. Jeżeli w niedługim czasie jego maile nadal pozostaną bez odpowiedzi, to przejdzie po prostu na inne platformy, gdzie jego praca zostanie doceniona.

Teraz warto spojrzeć na komentarze, które okazują się równie ciekawe. Patrząc od góry wypowiedziało się wielu deweloperów, popierając słowa Michała. Ale potem znajdujemy wpis Davida Planella, pracownika Canonical, który stwierdza:

Hi Michał,

I’m sorry to hear about your frustration as a user of the Ubuntu Store for the desktop.

As you probably already know, in the last few years the efforts in Ubuntu have been directed towards a converged platform that will serve users of desktop, mobile devices and recently, Internet of Things. This has meant a huge undertaking for Canonical and Ubuntu as a project, not only to build this new platform but also the new infrastructure to support this platform. At the moment, in the same way we have two codebases for desktop and mobile, we have two stores that provide third party apps. But equally, while putting more and more pieces of the convergence story together, the store will also converge into one.

It has also meant that more resources that were initially allocated to the classic desktop store have been put into building the vision of the mobile store, initially released for the phone. As +Michael Spencer mentions, automatic reviews and publication in the new store already do away with packaging difficulties and put the control in the hand of the developers, overcoming the most pressing challenges of the desktop store.

While I’m trying to provide some context for where we’re at, I do acknowledge the fact that developers deserve better support and response. Developers of open source apps at zero cost find support from a great network of fellow developers at askubuntu.com, but it seems that we should improve the communication to developers of paid-for apps.

In addition to the MyApps review system I’d be interested to know which @canonical.com e-mail addresses you tried to contact for support. Please feel free to contact me directly at david.planella@ubuntu.com and we can discuss your particular case further.

Also, please note that while Michael Hall is part of the Canonical Community team and as myself and the rest of the team will always be happy to help, he’s not directly responsible for commercial support.

Thanks!”

W skrócie David wspomina o zunifikowanej platformie, która ma być podstawą dla systemu desktopowego, mobilnego, serwerowego i wielu innych. Powodem jej powstania jest ułatwienie życia deweloperom, a szczególnie pisania aplikacji dla Ubuntu. Obecne pakiety deb średnio nadają się do wrzucania do sklepu, ze względu na konieczność każdorazowego przeglądania kodu i sprawdzania, czy nie ma jakiegoś złośliwego kodu. Pakiety Snappy natomiast są od razu izolowane w osobnym środowisku po uruchomieniu, a sama aplikacja może zostać sprawdzona szeregiem automatycznych testów jednostkowych.

Kolejna wypowiedź należy do samego Marka Shuttlewortha:

As David said, we learned that the Deb based package system wasn’t workable for a store. The work on Ubuntu phone led us to snappy, where we put the developer of a typical app almost completely in control of publication.

W której potwierdza słowa Davida, że Canonical skupia się na pakietach Snappy i nowej architekturze dystrybucji paczek.

Na koniec nadmienimy, że Michał do dnia dzisiejszego nie otrzymał żadnej odpowiedzi na swoje maile.