Kali Linux 1.0

Kali Linux 1.0

    przez -
    12 777
    Kali Linux
    Offensive Security ogłosiło wydanie Kali Linux 1.0, dystrybucji przeznaczonej do testów penetracyjnych oraz audytów bezpieczeństwa. Kali Linux to profesjonalna wersja dobrze znanego narzędzia BackTrack Linux, które jest skierowane do użytkowników biznesowych. Offensive Security współpracują z Rapid7, twórcami zestawu narzędzi Metasploit, którzy oferują do niego wsparcie.

    Kali jest oparty na Debianie, z przerobionym Metasploitem, a także dodanymi programami: Wireshark, John the Ripper, Nmap i Aircrack-ng. Cały pulpit został przystosowany do łatwej i szybkiej obsługi, a na pokładzie znajdziemy łącznie 300 różnych aplikacji.

    Pojawiło się wsparcie dla Raspberry Pi, Samsung Chromebook oraz Odroid U2.

    • kamilnono

      to nie są systemy dla profesjonalistów. profesjonaliści i hakerzy korzystają z Gentoo lub *BSD

      • Res

        Prawdziwy profesjonaliści poradzi sobie na wszystkim i nie ważne czy to jakaś dystrubucja Linuxa, *BSD czy też Windows.
        Zresztą co to za gadanie, że profesjonalista czegoś używa … To bardziej podnoszenie własnej samooceny na zasadzie – ja się czuje profesjonalistą, i jak ktoś używa czegoś innego to się nie na 100% nie zna.

      • kamilnono

        stary nie wiesz o czym mówisz. weź sobie nmap'em trochę popatrz albo powiedz koledze, który się na tym zna żeby wziął Cię kiedyś do serwerowni ;).
        bd wiedział o czym mówię ;). nikt szanujący się w branży nie postawi Ci pałki ani serwera na windowsie bez istotnych pobudek (np. w przypadku gdy wymagają)

      • Res

        Przyznaj się, że ostatni Windows który widziałeś to był Windows 98, albo nawet nie – Windows 3.11.
        Zauważ również, że padają tak samo serwery z Linuxem jaki Windowsem i jeśli ktoś jest kretynem to sam system mu nic nie pomoże, a jak ktoś jest jak piszesz profesjonalistą to również Windows odpowiednio zabezpieczy…
        Zresztą news jest o Kali Linux przeznaczonym do testów penetracyjnych, a ty tu wyskakujesz z serwerami, co tylko może świadczyć o tym, że w ogóle nie wiesz o czym mówisz, nie mówiąc już o czym był ten news.
        Zaczynam mieć podejrzenia, że jak zobaczysz w tytule coś innego niż Gentoo/czysty Debian ewentualnie BSD to zaraz musisz wyskoczyć z innowacją jak to tylko Gentoo/BSD jest słuszne, a reszta to syf…
        Jest jeszcze nieskończony w twoim wydaniu wątek nmap który kojarzy mi się z gimnazjalistami którzy się podniecają "super, wyrąbanym w kosmos narzędziem" które pokazuję "takie fajne informację", a nie znają nawet 10% jego możliwości, ale wszędzie muszą wciskać posty "jak to skanują porty i zaraz hakują NASA" .

      • jusko

        @Res – pamiętaj cytat Stanisława Lema: "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"

      • To powiedz mi że na tych wszystkich serwerach używasz tylko bsd i gentoo?
        Uwierz znam masę dużych ośrodkach w których o gentoo nikt nie wspomina, choć maszynki na bsd jakieś pojedyncze stoją, ze względu że kiedyś ktoś postawić coś. Więcej jest maszynek na solarisie :P 70% serwerów działa pod kontrolą debiana reszta to redhaty i centosy :P gdzieś tam w 0.01% jest jakiś gentoo lub bds

      • o_O

        i 0.000001% windows…

      • res

        Bez przesady. Jeśli IIS używa według statystyk ok. 14 % serwerów, to oznaczałoby według twojej teorii, że niektórzy uruchamiają IIS przez Wine :)

      • Mi chodziło o centra superkomputerowe :P
        Wiem że sporo firm od małych po duże używa serwery Windowsowe. Ja zajmowałem się raczej małymi firmami gdzie serwery Windowsowe służyły głownie do bazy danych + jakieś aplikacje stricle Windowsowe. Zaś reszta była na Linuksie :P W większych firmach używa się też do AD i aplikacji biznesowych i tu Windows wygrywa z Linuksem choć zmienia się to cały czas na korzyść pingwina dzięki rozwiązaniom ltsp ;)

      • kamilnono2

        no wiem wiem jest jeszcze CentOS i RedHat. ale jaka dystrybucja penetracyjna ludzie o czym my mówimy. zaczynając na slackware a na ubuntu kończąc można mieć te same narzędzia – trzeba tylko umieć zainstalować/skompilować. I backtrack nadaje się co najwyżej żeby korzystać z słowników zrobionych przez jego gimbouserów. Kiedyś spotkałem na wykładzie usera tej "profffesjonalnej" dystrybucji. W przerwie mu pokazałem co nieco, odnośnie jego słów "o Arch Linux no fajne na desktopa" KUR*** MYŚLAŁ, ŻE CO? ŻE Arch Linux nie nadaje sie do arpspoofing? sslstrip czy nie ma w AUR cap2hccap? niektórych rzeczy tutaj inne distra mogą tylko pozazdrościć.

      • A ja dla odmiany z chęcią sobie sprawdzę sobie te Kali Linux. A brednie o profesjonalistach i hakerach odłożę jak zawsze do kubła na śmieci. W BSD siedzę od 2.2.1, nie wszystko można zrobić na BSD. W serwerowni jestem kilka razy dziennie. Tak, są tam Wind-y, bo samba4 jeszcze za świerza, a DC nie postawisz na niczym innym. Exchange nie postawisz na niczym innym. Terminale z aplikacjami win – wine Ci tego nie załatwi. Znam wiele serwerowni. Głównie Solaris oraz Debian. W tej chwili 50% maszyn BSD, 25% Debian reszta Winda. Ale Gentoo nie widziałem ani razu… To taki off topic. Zawsze mnie trafia jak ktoś wypisuje takie brednie. Tekst o nmap mogłeś sobie podarować, bo pomijając jego faktycznie dużą przydatność – do "profesjonalnych" i "hakerskich" zastosowań ma się tak samo jak komenda 'ping' i 'telnet'. Z reszą, dyskusja prowadzi do nikąd, i w zasadzie nie na temat. Wolałbym w komentarzach zobaczyć wrażenie z używania Kali Linux, lub 'profesjonalne' porównanie z rozwiązaniami opartymi na BSD, Debianie, Gentoo, Ubuntu oraz całą masą pozostałych. Pozdrawiam.

      • kamilnono2

        łahahah stary jeszcze do pewnego momentu czytałem to z przymróżeniem oka, że coś tam może wiesz, ale "Kali Linux, lub 'profesjonalne' porównanie z rozwiązaniami opartymi na BSD, Debianie, Gentoo, Ubuntu oraz całą masą pozostałych." – JAKIE PORÓWNANIE? Przecież tutaj nie ma co porównywać i każdy w temacie powinien to wiedzieć!