Książe i Tchórz otrzyma wsparcie pod ScummVM

Książe i Tchórz otrzyma wsparcie pod ScummVM

przez -
14 2920
ScummVM

Student Politechniki Gdańskiej – Łukasz Wątka pracuje nad dodaniem obsługi jednej z klasycznych polskich przygodówek do programu ScummVM. Wszystko w ramach akcji Google Summer of Code, w której Łukasz został przydzielony do prac przy ScummVM. Książę i Tchórz jest przygodówką typu point’n’click stworzoną w 1998 roku przez nieistniejące obecnie polskie studio Metropolis Software.

Przy grze pracowali między innymi Jacek Piekara (obecnie znany głównie jako pisarz fantasy, a w przeszłości redaktor kilku pism poświęconych grom komputerowym) oraz Adrian Chmielarz (pracował również przy takich grach jak Tajemnica statuetki, Teenagent, Gorky 17, Painkiller i Bulletstorm, a obecnie tworzy The Vanishing of Ethan Carter). Gra została wykonana zgodnie z wówczas panującą modą na bajkową grafikę w przygodówkach. Pomimo pozytywnych recenzji gra chyba została  zapomniana przez twórców, którzy nie myślą o wydaniu odświeżonej edycji.

Ciężko obecnie powiedzieć kiedy pracę nad grą zostaną zakończone, ale można je na bieżąco śledzić na blogu Łukasza. Równolegle powstaje również angielskie tłumaczenie gry, tak aby zachodni gracze mogli zapoznać się z tytułem (w oficjalnej dystrybucji gra była dostępna tylko w językach polskim i niemieckim).

14 Komentarze

    • Aktualnie największym problemem są pliki danych, bo ciężko dostać oryginalną grę. Jak ktoś nie chce piracić to może mieć problem.

    • Akurat tutach chodziło o Teenagent. Przeczytaj na spokojnie jeszcze raz po kolei komentarze ;-)

    • „Aktualnie największym problemem są pliki danych, bo ciężko dostać
      oryginalną grę. Jak ktoś nie chce piracić to może mieć problem.”

      Miałem 15 lat temu oryginała więc chyba mogę ściągnąć z neta legalnie „kopię zapasową”. :)

  1. Ja nie jestem fanem „odświeżania” starszych tytułów. No chyba, że to kolejna część, nowa fabuła, itd.

    Szkoda, że Metropolis już nie istnieje – „Gorky 17” i „Książe i Tchórz” bardzo mi się podobały. Z innymi ich produkcjami do tej pory nawet się nie zapoznałem – czas pomału wypełnić tą lukę! :D

    Z polskich produkcji uwielbiałem też Earth 2140 – to pierwsza legalna gra, którą sobie kupiłem. Oryginalna gierka do kupienia za 39zł, jak za nieautoryzowane jeszcze ludziki sobie po 20zł życzyły. A potem się zaczęło…. Knights & Merchants… I na droższe czas przybył – StarCraft, Baldur`s Gate, Planescape: Torment (z koszulką – niestety za małą – w środku!)… Eh :D Ostatnią nową, oryginalną grą którą kupiłem były chyba Wizardry 8. I następne nowości już mnie nie wciagały – nie żeby były złe, po prostu chyba zrobiłem się na to za stary. ;-)

    • Jeśli celem jest upowszechnienie, to ja jestem za. „Książę…” to gra mojego dzieciństwa, co jakiś czas dalej w nią grywam, sentyment straszny, a jednocześnie nie czuję, by się zestarzała, dalej ma fajną muzykę, dobry dubbing, ładne obrazki i ciekawą fabułę :) Warto się chwalić tym, co mamy dobrego. Szczególnie przy popularności Wiedźmina, warto powiedzieć na zachodzie, że już kilkanaście lat temu mieliśmy grę, w której pojawił się Geralt ;)

    • Nie wiem dlaczego napisałem tu coś o odświeżaniu. Mnie się bardzo podoba wspieranie starszych produkcji, szczególnie naszych. ;-) Więc projekt odpalenia tej gierki uważam za świetny. :-) A z odświeżaniem to chodziło mi o zmienianie grafiki i takie tam.

Odpowiedz