Leszek Godlewski: jak pisać i przenosić gry dla Linuksa

Leszek Godlewski: jak pisać i przenosić gry dla Linuksa

przez -
15 355
Leszek Godlewski, programista The Farm 51, na łamach serwisu Gamasutra, napisał poradnik dotyczący przenoszenia lub tworzenia gier dla systemów Linux. Sam autor ma ponad 10 letnie doświadczenie w pisaniu różnego rodzaju aplikacji dla Linuksa. W poradniku dowiemy się, jakie biblioteki będą wymagane, jaki wybrać kompilator, jak linkować obiekty i biblioteki oraz jak debuggować. Warto także przypomnieć o prezentacji sprzed niecałego roku na konferencji Digital Dragons 2013, gdzie Leszek Godlewski zaprezentował, jak przenosić gry na Linuksa.

  • fi

    Linux staje się zbyt popularny. :(

    • tom90vPL

      Wiem o co Tobie chodzi, lecz mimo tego myślę, że jednak to dobrze. Większa popularność przyczyni się do zwiększenia oprogramowania oraz gier dostępnych na Linux’y, a co za tym idzie przystępności dla zwykłego Kowalskiego. Pozdrawiam serdecznie.

    • Roman

      Nie martw się hipsterzy już tak mają.
      Pewnie w przeszłości miał Amigę.

    • Ittaj

      To że dzisiaj Amiga to nisza dla zapaleńców, nie znaczy, że w czasach kiedy była produkowana tak było;)
      Koniec lat 80-tych i początek lat 90-tych to prawie wszyscy w Polsce mieli albo Amigę, albo C-64 (lub jakieś Atari), za tamtych pięknych czasów to PC był niszowy (bo pod wieloma względami z Amigą równać się nie mógł) zamknięta architektura dawała świetnie zoptymalizowany system, świetnie zoptymalizowane gry i demo scene, która miała sens, bo przy zamkniętej architekturze wszystko zależało od umiejętności programistów a nie od mocy sprzętu… piękne czasy;)

    • sprae

      I świetną, powolną i ograniczoną pamięć chip.
      Potem pudrowanie trupa o nazwie AGA, który był za mało wydajny, żeby obsługiwać animacje 256 kolorów na całym ekranie.

      Pecet pokazał, że stawianie na proste rozwiązania softwarowe, wtedy było tańsze i lepsze. Co pokazał Doom działając na 8-letnich procesorach 386.

    • Ittaj

      Kiedy wyszło AGA to na PC nic się z nią równać nie mogło. Zwyczajnie Amiga miała zamkniętą architekture (jak dziś konsole) więc nie była rozwijana tak szybko jak PC, a po śmierci Commodore, tego sprzętu nie miał już kto rozwijać. Choć i tak wyszło masę kart turbo z PPC stworzonych przez firmy trzecie (m.in. przez polskie Elbox) więc nie wiem o jakim pudrowaniu AGA mówisz?
      Koniec końców brutalna siła PC wygrała z finezją Amigi, której nie miał już kto wspierać, bo Commodore padło. Ty się cieszysz ja nie, bo dzisiaj zamiast Amigi z duszą, mam bezduszną kupę blachy na biurku…

    • sprae

      Z AGA mogło spokojnie rywalizować VGA. Tyle samo kolorów naraz na ekranie. Tylko w VGA wydajność zależała głównie od procesora. W Amidze wydajność była ustalona architekturą. Dziś w 1200 możesz sobie wsadzić 200 MHz procesor i 3D dalej będziesz musiał rysować w 320×200.

      Co do pudrowania. AGA to tylko poprawione ECS z większą paletą kolorów i tymi samymi brakami. Tyle dostali Amigowcy po 6..7 latach riserczu.

      Amiga to była konsola. Jakiś dupek z Commodore ubzdurał sobie, że jak to będzie udawało komputer to podzieli sukces C64. I tego sukcesu nie podzieliło, mimo, że wyprzedzało konkurencję w konsolach o 7 lat.
      Po 7 latach wyszedł SNES i sprzedał się 60x lepiej niż wszystkie Amigi.

    • herr

      Zawsze pozostaje BSD… ;-)

    • Legion

      Za mało popularny? Źle! Za bardzo? Źle! Idź używać BSD albo Haiku skoro popularność ci przeszkadza.

  • o_O

    Microsoft zdycha.

    • Krystian Juskowiak

      Niestety tak się nie stanie. MS może pozwolić sobie i na parę takich niespodzianek jak Vista czy W8 – zaplecze finansowe na to pozwala, a ludzie i tak kupią, bo wyboru nie będzie w ich mniemaniu (bądź nabędą preinstalowany). Nawet jak podwinie im się noga to aż tak nie zbiednieją.