Linux Foundation wydaje blueprint ws. UEFI Secure Boot

Linux FoundationLinux Foundation opublikowała dokumenty, w których omawia szczegółowo i oferuje producentom OEM blueprint, jak powinni implementować UEFI. Głównymi autorami są James Bottomley - Foundation Technical Advisory Board Chair i CTO of Parallels, oraz Jonathan Corbet z LWN.net. Do podobnych wniosków doszli programista Red Hat Matthew Garrett i Canonical Technical Architect Jeremy Kerr, którzy stworzyli ten oto dokument: Secure Boot Impact on Linux.

W poprzednim miesiącu Matthew Garrett wystosował ostrzeżenie, w którym mówił o vendor-lock in dla osób, które będą kupował gotowe komputery z Windows 8. Microsoft szybko odpowiedział twierdząc, że nie stosuje takich praktyk i to w geście producenta sprzętu zależy, czy zaimplementują to rozwiązanie, czy nie.

Dokumenty informują, że osoba będąca posiadaczem sprzętu, powinna zostać dokładnie poinformowana o zabezpieczeniu, a sprzęt sam w sobie powinien zawierać "tryb instalacji", który będzie dawał pełną kontrolę systemu Secure Boot. Wstępne sprawdzanie systemu operacyjnego powinno wykryć "tryb instalacyjny" i zainstalować KEK (key-exchange-key) i PK (platform key), w celu uruchomienia Secure Boot. Dzięki temu system powinien się bezpiecznie uruchomić. Jeżeli użytkownik zechce przejąć kontrolę nad SB, specjalna opcja Reset dla kluczy UEFI powinna pozwolić wyczyścić owe klucze i dać możliwość instalacji innego systemu operacyjnego.

Linux Foundation zaznacza także o problemie wsparcia uruchamiania wielu systemów oraz uruchamiania ze zewnętrznych urządzeń. Implementacja całej rekomendacji będzie wymagała współpracy całego przemysłu. Canonical i Red Hat wezwali producentów OEM do dodania możliwości wyłączenia Secure Boot, jednakże poprzez fizyczny dostęp do systemu. Proszą również o ustandaryzowany mechanizm do konfiguracji kluczy w oprogramowaniu.

Znalazłeś błąd w newsie? Kliknij i zgłoś go używając formularza!
podaj wynik 13 + 17 =
  
 
Komentarze
  1. A jak nie, to któryś producent może obudzić się z bombą w siedzibie.

    Z niepoważnymi ludźmi nie da się poważnie rozmawiać. Więc powinni uważać, bo biznes dawno przekroczył już próg przyzwoitości i powagi.

    Lepiej dla nich, aby im się noga "przez przypadek" nie powinęła.

  2. W tym o bombie i "powinni uważać".

Dodaj komentarz
  
Powiadom mnie o odpowiedzi na mój komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. OSWorld.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0