Microsoft wydaje Dockercraft. Zarządzaj kontenerami z poziomu Minecrafta

Microsoft wydaje Dockercraft. Zarządzaj kontenerami z poziomu Minecrafta

    przez -
    16 1366
    Docker
    Podczas odbytej niedawno konferencji Dockercon EU 2015 firma Microsoft przedstawiła wszystkim Dockercraft. Jest to bezpłatne narzędzie, które pozwala deweloperom na zarządzanie kontenerami Dockera z poziomu gry Minecraft. Można by w tym momencie się zastanawiać, czy to nie był przypadkiem główny powód zakupu za 2.5 miliarda dolarów firmy Mojang. Dodatkowo wspomniane narzędzie zostało kilka miesięcy wcześniej przedstawione, jako żart programistyczny, podczas konferencji Dockercon w San Francisco. Do działania Dockercrafta wymagane jest posiadanie oryginalnej wersji gry Minecraft za kwotę 26.99 dolarów.

    Cały kod dostępny jest na GitHubie w repozytorium: github.com/docker/dockercraft.

    • o_O

      Ekosystem microsoftu przez pewien czas przyciągał do siebie lepszych lub
      gorszych profesjonalistów. Co prawda nie tych na prawdę z górnej półki,
      co to mówi się o nich, że mają łeb jak sklep – oni zawsze byli związani
      z Open Source. Jednak windowsowcy nadrabiali liczbą.

      Teraz
      microsoft doprowadził do sytuacji, gdzie dla windows tworzą jedynie
      małpy, a osoby związane z windows zamieniły się w bezmózgich klikaczy,
      którzy nie mają pojęcia co robią, ale cieszą się jak debile, że kolorowa
      ikonka powoduje, że system jakoś tam na ślinę działa…

      Profesjonaliści
      kodują dziś na Linuksie lub Macu i tylko testują czy działa na
      windows. A powyższy projekt można traktować jako żart, ale jest on doskonałym znakiem tych nowych czasów
      dla ekosystemu microsoftu. Lub raczej jego zmierzchu.

      • o_O

        Znaki nowej linii w Diskupie znów szaleją…
        Kiedy wyjebiecie to łajno?

      • Jakub Konieczny

        Cóż, muszę się zgodzić. Też mam wrażenie że Windowsa robią “dla plebsu”, a poza tym pompują w Linuksa. Niestety ciężko będzie ten “plebs” przekonać, że są inne systemy operacyjne.

      • Tomek

        A może plebs już teraz jest szczęśliwy z Windowsem, lub może nie chce mu poznawać “komputera” od podstaw drugi raz, bo już Windowsa zna (przy okazji przesiadki na Linxa musiałby znaleźć odpowiedniki programów, które doskonale zna), a może Windows po prostu działa, a z Linuxem to bywa różnie (ale to oczywiście broń boże nie wina Linuxa – Linux działa – to wina producentów sprzętu)? Nie wiem co Linux może zaoferować zwykłemu zjadaczowi buły. Tak naprawdę Linux jedno może plebsowi zaoferować – stratę czasu.

        Tak czy inaczej zgadzam się z o_O – microsoft umiera.

      • Ollbi

        Ten plebs to programiści tworzący oprogramowanie dla choćby grafików, animatorów. Ci drudzy wykorzystują takie narzędzia, jak choćby 3DS, Maya, Photoshop i inne aplikacje, które stety są dostępne jedynie pod Windows.

        Jestem ciekaw, jak przekonasz takie osoby do przesiadki na dajmy na to Ubuntu i nagle używanie Blendera z GIMPem :-P

      • Jakub Konieczny

        Wyprostujmy fakty. Maya jest na Linuksa. Tacy profesjonaliści jak Pixar i Dreamworks mają swoje oprogramowanie do grafiki 3D, same stacje robocze w większości również pracują na Linuksie (na różnych screenach ładnie to widać).

        Problem o którym mówisz jest problemem zamkniętego błędnego koła, o którym w kółko piszę: nie przesiądą się, bo nie ma tego softu, nie ma tego softu, bo nie ma użytkowników. No i chodzi mi właśnie o to, że jeszcze nie ma takiego impulsu, żeby ci ludzie pokazali środkowy palec MS, bo są uzależnieni od softu na niego. Sprzedają swoją prywatność, oddadzą wszelkie prawa do własnego komputera, bo tak im wygodnie.

      • Ollbi

        Większość stacji roboczych działa na Windows z wiadomego dla wszystkich powodu – jest lepsze wsparcie od producenta w kwestii sterowników. Szczególnie, jeżeli ma się karty AMD Radeon które są bardzo popularne w takich komputerach.

        Jeżeli chodzi o rendering to są to specjalne komputery farmy, przystosowane do renderingu, z reguły na kartach Tesla lub FirePro.

        Zamknięte błędne koło, to jest cały czas u osób, które od kilkunastu lat nie potrafią zrobić poprawnie działającego serwera grafiki pod Linuksem na desktop. Wayland jest w powijakach i nie wiadomo, kiedy go zobaczymy.

        Serwery nadal trzymają się Linuksa, ale jakoś dziwnym trafem Windows Server powolutku zdobywa ten rynek. Nawet bym śmiał twierdzić, że w lepszym tempie, niż Linux na desktopie.

        I wybacz, ale nie przekonam się kolejny raz do Linuksa na deskopie, bo 4 lata korzystałem z niego i w końcu wróciłem na Windows dla świętego spokoju. Na serwerach nadal preferuję CentOS/ RHEL, bo są to najlepiej dopracowane rozwiązania.

      • o_O

        >od kilkunastu lat nie potrafią zrobić poprawnie działającego serwera grafiki pod Linuksem
        X.org jest świetnym serwerem grafiki. Wydajniejszym niż windows. Pluje się na niego, bo się nieco zestarzał i nie nadąża za zatrważającym tempem rozwoju Linuksa. Ale w takim wypadku należałoby podobnie pluć na cały windows od jego jądra przez stos sieciowy po koszmarny shell a na idiotyzmach i błędach bezpieczeństwa w UI kończąc. Na windowsie nikt poważny psów nie wiesza, bo i tak wszyscy wiedzą że to zabawka tworzona w zakładzie pracy chronionej z siedzibą w Redmond przez niedorozwinięte osoby z przeznaczeniem dla im podobnych użytkowników.
        >wróciłem na Windows dla świętego spokoju
        Dziwnie nazywasz wszechobecny spyware, zarówno od microsoftu jak i crackerów, błędy bezpieczeństwa na każdym kroku, powolne działanie, zwiechy, …

      • R

        Mylisz chyba święty spokój z wygodnictwem i lenistwem.

      • Ollbi

        Trolling detected :-)

      • o_O

        @Ollbi
        To raczej ty trolujesz.

        Jeśli używasz komputera do zabawy albo jak podrzędna sekretarka do oglądania internetu czy napisania czegoś w Łordzie, to może windows wystarcza i nie denerwuje aż tak. Choć nadal jest wolny i wszędzie czyhają wirusy.
        Pewnie boisz się klikać linki albo otwierać pdfy czy dokumenty office, prawda? Wszystko skanujesz antywirusem, ale potem i tak trzęsą ci się ręce? To żałosne.
        Widzę, że pisujesz artykuły, więc pewnie sporo z tym Łordem się nie pomyliłem.

        Ale jeśli robisz cokolwiek pożytecznego, to automtyzacja jest nieunikniona. A tu bez Basha i innych dobrodziejstw i otwartości Linuksa ani rusz. Tu wszystko da się zautomatyzować, od prostego skryptu do pobierania/obróbki danych po zabawy z automatyzacją X11.
        Jeśli nie automatyzujesz pracy, to albo wykonujesz guzik a nie pracę, albo zwyczajnie marnujesz czas pracodawcy. I pewnie w 90% mógłby cię zastąpić robot, albo skrypt napisany przeze mnie.

      • trollo

        @R
        A przepraszam, co w kontekście jego wypowiedzi jest złego w wygodnictwie i lenistwie? Jeśli kupuję samochód to nie po to aby w nim wiecznie dłubać, ale po to aby nim jeździć. Użytkowników samochodów też nazywasz “wygodnikami” i leniami, bo nie chce im się używać nóg?

    • o_O

      P.S.
      Kiedy wywalicie Diskupę?

      • Nigdy, a co?

        Nigdy, a co?

      • o_O

        Gówniana jest.

      • Nigdy, a co?

        Też o tym wiem, ale nie zrobią tego. A my za nich nie mamy jak. Najwyżej możemy przestać tutaj włazić.