Nastolatek stworzył malware dla iPhone

Nastolatek stworzył malware dla iPhone

przez -
5 339
Linux Tux
11-letni chłopiec stworzył złośliwe oprogramowanie przeznaczone dla popularnego telefonu Apple iPhone. Wywołało to natychmiastowy alarm wśród specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem.

Oprogramowanie podszywa się pod legalną aplikację stworzoną przez firmę trzecią. Plik o nazwie ‘firmware 1.1.3 prep’ ma być programem narzędziowym, który ma przygotować telefon do nadchodzących aktualizacji oprogramowania.

Po zainstalowaniu kod nie ujawnia swojego złośliwego charakteru. Jednak, gdy użytkownik stara się go usunąć z urządzenia, dochodzi do skasowania kilku innych, legalnych plików. Administratorzy serwisu Modmyifone, którzy odkryli malware, poinformowali rodziców „zdolnego” chłopca, zaś strona hostująca złośliwy plik została wyłączona.

Apple umywa ręce od nieoficjalnego oprogramowania, twierdząc, że aby takowe zostało zainstalowane, należy wpierw zhakować telefon, a po tym fakcie producent nie bierze odpowiedzialności za szkody, jakie może wyrządzić oprogramowanie firm trzecich.

Pomimo faktu, iż atak został udaremniony, specjaliści ds. bezpieczeństwa ostrzegają użytkowników iPhone’a, aby byli bardzo ostrożni instalując nie oryginalne oprogramowanie.

  • Paweł

    Podoba mi się stwierdzenie Apple, że nie biorą odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek użycia oprogramowanie napisanego przez osoby trzecie. Zabawne, a nawet przerażające.

    O ile mogę się zgodzić z tym że mają w sumie takie prawo, to jednak zastanawia mnie ich podejście do użytkownika.

    Najpierw sprzedają takiemu urządzenie, jakby nie było prawie że komputer, zawierające tak naprawdę… niewiele ciekawego programowania. Ot, takie applowskie podstawowe aplikacje i popierdółeczki (wyrażam swoją opinię, miałem wątpliwą przyjemność zabawy iPhonem i moim zdaniem to co nam oferuje szybko może się znudzić).

    Pewna ułomność tego urządzonka prędzej czy późnej zmusi wręcz użytkownika do tego, żeby zaczął poszukiwac nowego oprogramowania. I to niekoniecznie made in Apple.

    I tutaj pojawiają się problemy, bowiem wymaga to zhakowania iPhona. A to prowadzi do tego, ze producent umywa ręce. Bo albo bierzesz produkt takim, jakim stworzył go producent i wychwalasz go pod niebiosa zgodnie z obowiązującą modą sterowaną marketingiem, albo dbaj o niego sam.

    Nie twierdzę, że producent nie ma do tego prawa, tak sam jak ma prawo decydować kto, który operator będzie sprzedawał iPhona.

    A ten właśnie model sprzedaży jak dla mnie to kolejny dowód na to, że produkty Apple skierowane są do tych, których Apple wybierze. Do tych, którzy w pewien sposób dadzą się sterować ich machinie marketingowej i będą wychwalać produkty nie zastanawiając się nawet nad polityką firmy wobec klientów. Ot, taki produkt dla "głupich". Bierz, ciesz się i nie pytaj co jest w środku. Ważne że działa, fajne to i modne, to my wiemy najlepiej czego potrzebujesz i masz to wszystko w ładnej obudowie.

    Nie rozumiem nabywców, którzy chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że Apple to "zła" firma. Biorąc pod uwagę, to co powyżej napisałem chyba nawet pod wieloma względami gorsza od Microsoftu. A jeżeli nie gorsza, to równie zła.

    I nie rozumiem całej tej mody. O ile jestem w stanie zrozumieć amerykanów o których już niejeden napisał, że to naród głupców, to zupełnie nie rozumiem już europejczyków. A przede wszystkim Polaków.

  • Paweł

    Ale się rozpisałem…

    Zawsze mnie ponosi gdy czytam o produktach "boskiego Apple".

  • doominic

    Komentarz długi ale ciekawy.

    Tylko jak go pierwszy raz przeczytałem to odnisłem wrażenie że ktoś chce udowodnić że firma X jest tak samo zła jak firma Y. Poprzez takie działanie (po pewnym czasie) można by dojść do wniosku że firma Y nie jest taka zła, bo skoro firma X też jest "NO OK" to w sumie bez znaczenia jest że firma Y też jest "NO OK".

    Sorry za takie przemyślenia ale przy porównywaniu poziomu zła różnych firm takie mysli się rodzą … zwłaszcza w mojej głowie.

  • Komentarz boski :) Ale tak to już jest z tymi wielkimi firmami. Oni muszą "jakoś walczyć" o klienta. Jedni uzależniają, inni kupują i tak dalej.

  • A ja to skomentuje filmem:
    http://www.youtube.com/watch?v=xgZKjJt-TkU