Obrazy instalacyjne Debiana Testing z domyślnym środowiskiem Xfce

Obrazy instalacyjne Debiana Testing z domyślnym środowiskiem Xfce

    przez -
    19 709
    Debian
    Joey Hess z ekipy Debiana, poinformował o zmianie domyślnego środowiska graficznego w dystrybuowanych obrazach instalacyjnych Debiana Testing na Xfce. Powodem tego jest chęć zebrania pewnych danych, odnośnie częstości używania danego pulpitu: GNOME, KDE i Xfce. Całość badania ma trwać do czasu ponownego rozpatrzenia wszystkich funkcji dla Debian 8.0 Jessie, co ma nastąpić w sierpniu 2014 roku. Oficjalne zamrożenie wszystkich funkcji w stabilnym Debianie 8.0 ma nastąpić 5 listopada 2014 roku.

    Zalety ze zmiany na środowisko Xfce:

    • Łatwa dostępność narzędzi dla osób, które mają trudności z obsługą komputera
    • Xfce jest bardzo podobne do GNOME 2
    • Zaoszczędzenie miejsca w obrazach instalacyjnych

    Finalna decyzja, odnośnie środowiska zostanie podjęta na podstawie zebranych poniższych danych:

    • Liczba instalacji GNOME 3, w stosunku do domyślnego Xfce
    • Udoskonalenia, jakie się pojawią w najbliższych wydaniach GNOME 3, w stosunku do tych, dostępnych w GNOME 2
    • Opinie użytkowników o zmianach, jakie nastąpią w interfejsie GNOME 3

    Warto przypomnieć, że około 15 miesięcy temu, Joey Hess wdrożył zmianę w komponencie instalacyjnym Debiana, który miał wybierać domyślnie Xfce, zamiast dotychczasowego Gnome.

    Aktualizacja 07.11.2013:
    Na liście dyskusyjnej Xfce wypowiedział się jeden z głównych opiekunów tego środowiska pod Debianem – Yves-Alexis Perez:

    Actually, as the main Debian/Xfce maintainer, I’m not sure “pretty awesome” would be the term I’d use.

    Unfortunately, we’re more or less 2.5 people working on Xfce inside Debian. And I fear that having more users doesn’t mean we’ll have more maintainers, so we’ll just have more backlogs in bug.

    And 2.5 people on Xfce/Debian is actually pretty fine, when you look at upstream Xfce state of affairs.

    So if having Xfce as the default desktop in Debian (which actually doesn’t mean much, considering it’s only for new install from CDs, which are not really used outside of released versions) means more people
    helping us and upstream, then it’s fine. But I somehow doubt it.

    Nie jest on pewny, czy to dobre posunięcie, ponieważ aktualnie w zespole Debiana jest 2.5 pracujących osób nad środowiskiem Xfce. Jeżeli więcej osób zacznie używać to środowisko, wtedy pojawi się sporo nowych zgłoszonych błędów. Jeśli także oznacza to także zwiększenie pomocy ze strony nowych deweloperów, to też dobrze.

    • NoNaMe

      Szkoda, że nie LXDE… Moim zdaniem rozwijają się preżniej oraz przechodzą na QT – ostatnio jest pewniejszym rozwiązaniem od GTK.

    • Lam_Pos

      Fakt, sam nie bardzo umiem się połapać w Gnome 3. A znów Gnome Classic to według mnie forma protezy, nie do końca toto jest użyteczne. Samo XFCE jakoś nie całkiem mi leży. LXDE jest zarąbiste! lekkie i bardzo responsywne,… ale też niedopracowane jeszcze. ;)
      No, mają chłopcy z Debiana twardy orzech do zgryzienia. ;)

      • A ja wciąż nie rozumiem co jest takiego strasznego w KDE, że nawet nie jest brane pod uwagę. Ciężkie? Wystarczy dać tylko podstawowe pakiety + dobrze skrojony konfig bazowy, jest też projekt KlyDE. Ktoś wyjaśni? :)

      • Lam_Pos

        Dla mnie KDE jest za ciężkie. Natomiast ma go na laptopie moja żona i jest z Minta z KDE naprawdę zadowolona. Z tym że żona ma 4 rdzeniowego i7, do tego jakąś 1 gigową grafikę od Nvidii i jej to naprawdę śmiga. Moje procesorki zwykle oscylują od 1.5 do 2 GHz, od jednego do dwóch rdzeni i góra 1 GB Ram. Krótko mówiąc – rodzinne zabytki trafiają do mnie. ;) Te nowe KDE przy moich zabytkach prawdopodobnie odpalało by się pół godziny a o pracy mowy by nie było. Zmieniać póki co nie planuję, bo do moich celów te antyki na Debianie całkowicie wystarczają. Tyle opisu mojej sytuacji.

        Inna rzecz że ja osobiście gubię się w opcjach KDE, zwykle po godzinnych zmaganiach z dziwnymi dla mnie ustawieniami, wpisuję "apt-get install lxde" i tam już zostaję. ;) Ale nie potrafię do końca wytłumaczyć tej mojej niechęci do KDE, to coś takiego jak wkurzające mnie swego czasu, dziwne menu w starych Motorolach. Nie kupowałem telefonów Motorli właśnie przez to dziwnie poukładane menu, mimo że cała reszta była w nich bez zarzutu.

      • razorqtc

        KDE4 napakowane jest zamulaczami typu nepomuk, anakondi już lepiej mogli wybrać cinnamon.

      • buba

        jak ktoś potrafi trochę wiecej niż tylko krzyczeć to może sobie akonadi i nepomuka wyłączyć tak że nawet ich demony sie nie beda uruchamiać ale po co przecież lepiej wmawiać że kde jest ciężkie itp. dziwne u mnie po uruchomieniu zajmuje cały system lekko ponad 300mb ramu

      • Lam_Pos

        No ba, u mnie Debian na LXDE zaraz po starcie zajmuje 65 MB. XFCE coś koło 98 MB. I jedyne co było grzebane, to wywalenie zbędnych pozycji z autostartu, typu Bluetooth, Orca czy Evolution.

        Inna rzecz że porównanie LXDE do KDE to nieporozumienie. KDE jest praktycznie samowystarczalne i kompletne, to czego potrzebujesz to i w KDE sobie wyklikasz. No, chyba że zechcesz sformatować pendrive … tu najprościej chyba użyć starego, dobrego GParted z Gnome? ;)
        Natomiast w LXDE przy wielu rzeczach trzeba się wpierw nagimnastykować, bo jest domyślnie naprawdę ubogie w opcje i programy. Tak jak pisze poniżej Sprae, użytkownik mniej zaawansowany może sobie z lżejszymi środowiskami nie poradzić.

      • Kaleson

        >> No, chyba że zechcesz sformatować pendrive … tu najprościej chyba użyć starego, dobrego GParted z Gnome?

        "Panie, idź pan w ch*j" ;))

        mkfs.vfat – linux is linux

      • Lam_Pos

        Masz całkowitą rację. 1 minuta i załatwione… prawdopodobnie 90% partycji.
        Nawet nie powiem żonie że da się cokolwiek zrobić z konsoli, w dodatku z prawami roota. Nie ma! Nie działa, pies mi zjadł! Konsola służy wyłącznie do wpisywania magicznej komendy "exit" i tej wersji dla mojej piękniejszej połowicy będę się trzymał. ;)))

        Mi tu chodziło o wyklikanie tego co potrzebne. To jest naprawdę mocna strona KDE. Poza właśnie formatowaniem pendrivów, itp drobiazgami. Ograniczenia te oczywiście można względnie prosto przeskoczyć, ale jednak domyślnie w KDE kilka braków występuje.

      • Kaleson

        Heh, wiem o czym mówisz, czasami sam muszę ograniczać swoje poczynania konsolowe. Sczególnie o trzeciej w nocy kiedy nie ogarniam co robie, jedna litera w /dev/sdc1 może dużo zmienić.

        BTW. KDE ma swój odpowiednik gparted bez zależności do GTK/Gnome http://www.kde.org/applications/system/kdepartiti

      • Lam_Pos

        Tak, przypominam teraz sobie że czasami tego narzędzia używałem pod KDE.
        Ale faktem jest że w rękach przeciętnej kobiety każde z tych narzędzi to jest broń masowej zagłady, nie wcześniej to później. ;))

        Co do samego KDE, jest Okey, wypasione i dopracowane. Tyle że ja mam przyzwyczajenia z Gnome itp środowisk. W KDE mam cały czas wrażenie że słyszę głos:"nie ruszaj bo zepsujesz". Wiem, to mój problem. ;)
        Natomiast bardzo się ciesze z faktu ze nie muszę wzorem użytkowników windowsów być przykuty do takiego Metro, ale spokojnie mogę sobie poszukać alternatywy dla przemijającego Gnome 2.

      • Kaleson

        "Wiem, to mój problem. ;) "

        Niekoniecznie, to raczej problem plasmy, która ma tyle różnych wodotrysków że mimo blokowania człowiek czuje sie bezpiecznie i swojsko, jak w drewnianej stodole z podpalonym dachem…

        Pomimo że nie używam kde to znalazłem pewne wyjście, wystarczy połączyć razor-qt ze standardowymi programami z KDE (które nawet nie wymagają KDE Workspace tylko samo KDE Frameworks), nie tracisz wtedy na użyteczności a desktop jest znacznie bardziej do ogarnięcia bez plasmy.

        Jak wyjdzie stabilne LXQT to będzie jeszcze większy fun ^^.

    • Ja się zawiodłem ostatnio na XFCE, gdy podłączyłem aparat foto do komputera. Jego przeglądarka plików otworzyła zasoby aparatu w protokole gphoto i okno zaczęło tak zamulać, że nie dało się używać. Próba skopiowania plików zakończyła się wyświetleniem okna dialogowego z komunikatem, że nie może tego zrobić. Okno miało z 5 przycisków z czego kilka dublowało funkcjonalność. Smutek ;-)

    • kornel

      ja tam lubie i xfce i gnome ostatnio troche bardziej gnome (nie wiem czemu chyba jest wygodniejsze) tylko troche muli … (korzystam z netbooka) fajnie by było gdyby dodawali MATE do płyt dvd z debianem (poprawcie mnie jeśli jest :> )
      pozdrawiam :>

    • Pingback: Debian powraca do domyślnego pulpitu GNOME - Linux mint, centos, ubuntu - OSWorld.pl - mały świat wielkich systemów!()