ODF Annual Report 2007

ODF Annual Report 2007

    przez -
    13 83
    Dokumenty, ODF, Open Document Format, OpenDocument
    3 stycznia grupa ODF Alliance opublikowała raport omawiający szczegółowo status globalnej adaptacji formatu ODF w sferach rządowych oraz wdrożeniach w aplikacjach. Ten pietnastostronicowy raport (PDF) mówi, że rok 2007 “zakończył się wysokim wzrostem”, gdzie oprócz Holandii i Południowej Republiki Afryki, do grona przyswajających standard dołączyło 10 innych krajów, które właśnie adaptują ODF, formalnie znany jako ISO/IEC 26300:2006. Istnieje już 40 aplikacji obsługujących format OpenDocument i tuziny następnych które będą je obsługiwały od września i października. ODF Alliance liczy obecnie poniżej 500 członków z 53 krajów.

    Źródło: slashdot

    • 3stan

      Nie wiem po co tyle kasy się marnuje na jakieś ODFy, skoro DOC jest w porządku i uniwersalny i jest standardem defakto.

    • DOC nie jest ani w porządku ani uniwersalny.

      A kasa nie jest marnowana a inwestowana (podstawowe zasady przedsiębiorczego człowieka tristan). Aby móc zarabiać w przyszłości ogromny szmal trzeba najpierw duży szmal włożyć w rozwój i promocję.

    • 3stan

      No to ja rozumiem… Lobby stojące za ODFem kasiurę swoją z tego wytrzepie… Tylko kuźwa znów kosztem Bogu ducha winnych obywateli.

    • Jakim znowu kosztem obywateli?

    • 3stan

      Tych, co zostaną ,,uszczęśliwieni” ODFami oraz tych, którzy płacą podatki na fanaberie rządów.

    • Nie da się wszystkich uszczęśliwić. W tej chwili ja jestem uszczęśliwiany DOCem, którego nie mogę otworzyć a również płace podatki na fanaberie rządów pro-ms. Zdecydowanie wolę uszczęśliwianie odfem, które z perspektywy czasu jest lepszym rozwiązaniem.

    • Poza tym skoro doszliśmy już do tego, że DOC nie jest ani w porządku ani uniwersalny a "uszczęśliwianie" ODFem już teraz kupę kasy będzie kosztowało to chyba lepiej zrobić to teraz niż za kilka lat gdy koszta będą wynosić "kupę kasy * 4", nie uważasz?

      Możesz jeszcze się modlić o zaimplementowanie obsługi ODF w Office przez sam Microsoft.

    • 3stan

      Nie uważam. Bo docelowo operacja ODF się nie powiedzie. MS się nie ugnie, standardem za chwilę zostanie i tak DOCX i cała zabawa z ODFem tylko upupi zwykłych ludzi. Ale nimi to nikt się nie przejmuje. Widziałem już firmy, w których ot tak, pstryknięciem palca, wywalono MSO i zaaplikowano OOo. W końcu płacą za to pracownicy głównie… Więc kto by się przejmował.

    • Jeśli standardem ISO zostanie OOXML poprawiony przez Ecma, to nic się nie stanie. Jeśli będzie tak samo wolny jak ODF, każda firma będzie mogła zaimplementować jego obsługę. A Microsoft będzie miał /obowiązek/ zrobić to pierwszy bo ichni office już nie obsługuje poprawnie OOXML. To tylko kwesta czasu aż powstanie naprawdę wolny format a konsumenci i tak wygrają.

      Jeśli będą dwa, identycznie wolne – wygra ten technicznie lepszy.

      Nie widzę tego czegoś za co płacą pracownicy.

    • 3stan

      Zaprawdę powiadam Ci, w MSO nie będzie otwartego standardu. A nawet jak będzie to i tak Ci to niewiele da, bo poza MSO i tak nic tego nie obsłuży.

      No płacą tym, że dostają gorszą technologię zamiast lepszej, nieznaną zamiast znanej i do tego w pizdu idzie dorobek wielu lat pracy. A szefowi to wisi — on chce efektów.

    • Cóż, jak ma się głupiego szefa, który nie myśli o kompatybilności tylko chce się mieć efekty natychmiast to firma/projekt musi upaść. Po blisko 18 latach zasypu plikami MSO nie da się bezboleśnie przemigrować.

      Pesymizm przysłania ci jasną przyszłość tristan ;) Jeślii w MSO będzie *naprawdę* wolny OOXML, cel środowiska open source będzie osiągnięty.

      Btw. czyżby tym szefem był dyrektor liceum nr 2? ;P

      Btw2. jak wolny standard zdominuje świat (lub jak ISO odrzuci OOXML) przypomnę ci twoje słowa! :>

    • 3stan

      No dobrze, ale nie da się nie natychmiast. Znaczy co, przez 10 lat mamy na stanowiskach MSO i OOo i 3h pracujemy z OOo a 3 z MSO? No właśnie dlatego że się nie da przeemigrować bezboleśnie, uważam, że nie powinno się emigrować.

      Tak wiem, taki sam cel jak wygrany proces z ZUSem…. Do pochwalenia się. Serek siedzi już za granicą, Janosik nie rozwija się od 5 lat, a zresztą od lipca wchodzi podpis i cała ta zabawa z procesami tylko udupiła obywateli na kupę kasy. Efekt: się można onanizować faktem wygranej.

    • @3stan

      Migracje wymagają czasu i nie ma bezbolesnych, wymagają dodatkowego czasu/zaangażowania, podobnie zresztą jak każde inne reformy/modernizacje, zyski przychodzą z czasem. Wiem, patrze na to z innej strony (od strony wdrażania nowych rozwiązań), ale firmy gdzie pracownicy sami są zainteresowani zmianami (ulepszeniem i itp..) typu Toyota są rzadkością, na ogół jest tak, że trzeba pracowników "kopać" by się raczyli czegoś nowego nauczyć.