Okna na wschód, czyli Bill Gates kontra Linux

Okna na wschód, czyli Bill Gates kontra Linux

    przez -
    0 469
    Windows vs Linux
    Ucieszony zwycięstwem w procesie Microsoftu Bill Gates wyruszył do Indii, gdzie dał 100 mln dol. na walkę z AIDS, a także przeznaczył ponad 400 mln dol. na walkę z komputerowymi analfabetami oraz dawnym wrogiem systemu Windows.

    Bill Gates ogłosił, że założona przez niego i jego żonę fundacja ofiaruje 100 mln dol. na walkę z AIDS w Indiach. Jest to największa kwota, jaką dotychczas podarowała pojedynczemu kraju Fundacja Billa i Melindy Gatesów, wydająca na działalność charytatywną 2,1 mld dol. rocznie.

    Rozpoczynając czterodniową wizytę w Indiach Gates powiedział w poniedziałek, że fundacja zwykle finansuje globalne projekty, ale odstąpiła od tej zasady z powodu groźby epidemii AIDS w Indiach, gdzie oficjalnie wśród miliarda mieszkańców jest cztery miliony osób zarażonych HIV.

    Gates powołał się na raport amerykańskich ekspertów, według których liczba zarażonych HIV w Indiach może w latach 2010-15 wzrosnąć do 20-25 mln osób. Indyjskie władze twierdzą, że te szacunki są zawyżone, a minister zdrowia powiedział wręcz, że Gates i USA niepotrzebnie sieją panikę.

    – AIDS jest tu we wczesnym stadium – mówił na konferencji prasowej Gates, którego majątek szacowany przez magazyn “Forbes” na 43 mld dol. jest tylko nieco mniejszy niż roczne dochody budżetu Indii. W ciągu trzech lat założyciel Microsoftu z powodu kryzysu giełdowego stracił prawie 40 mld dol., ale – jak powiedział w “New York Times” – i tak ma więcej niż się spodziewał, a część majątku wróci do społeczeństwa przez fundację.

    Według Gatesa, w Indiach plagę AIDS można powstrzymać, jeśli szybko podjąć środki zapobiegawcze. Ofiarowane 100 mln dol. przeznaczy się głównie na zapobieganie zarażeniu wśród osób, które z racji zawodu często podróżują i w ten sposób mogą roznosić zarazę po całym kraju.

    Gates twierdzi, że potrafi rozdzielić filantropię od biznesu, ale spora część podróży w Indiach jest związana właśnie z biznesem. We wtorek ogłosił on, że w ciągu trzech lat Microsoft wyda w tym kraju 400 mln dol. na zlecenia dla indyjskich producentów oprogramowania, rozwój lokalnego oddziału Microsoftu oraz na szkolenia informatyczne.

    Poza tym Bill Gates ofiarował 1 mln dol. dla ośrodka badawczego Media Lab Asia oraz 20 mln dol. dla projektu Shiksha, którego twórcy chcą w ciągu kilku lat nauczyć podstaw informatyki 3,5 mln uczniów i 80 tys. nauczycieli.

    Dziwnym zbiegiem okoliczności przyjazd Gatesa nastąpił kilka tygodni po tym, jak z indyjskiego ministerstwa informatyki wyciekły do prasy szczegóły akcji polegającej na promowaniu w urzędach i firmach systemu operacyjnego Linux, dostępnego za darmo lub w tanich pakietach z innymi programami.

    Linux jest najgroźniejszym rywalem systemu Windows, flagowego produktu Microsoftu. W wywiadzie udzielonym indyjskiemu dziennikowi “Business Line” Gates kolejny raz mówił, że według niego ogólny koszt używania Linuksa jest niemal zawsze większy od kosztu używania Windows. Dodał, że w Linuksie wykryto wiele usterek, które przez długi czas pozostawały niezałatane, bo nie ma głównego ośrodka, który kierowałby rozwojem tego systemu. – Gdybym pracował jako szef działu informatycznego nie chciałbym uruchamiać krytycznej aplikacji w systemie, który nie ma ani długoterminowego planu rozwoju, ani firmy, która by się tym zajęła ? mówił Gates.

    Potencjał indyjskiego rynku jest ogromny: mimo że kraj należy do czołowych eksporterów oprogramowania, na miliard mieszkańców przypada tu tylko cztery miliony pecetów. W odróżnieniu od Chin, gdzie władze zachęcają do używania programów open source na czele z Linuksem, w Indiach ten system jest zainstalowany na mniej niż 10 proc. komputerów (Linuksa używa m.in. indyjska giełda papierów wartościowych). Szacuje się, że na świecie wśród programistów jest 10 proc. osób pochodzenia indyjskiego (20 proc. w samym Microsofcie). W Indiach pracuje pół miliona programistów, wielu z nich zatrudniają największe zachodnie firmy.

    Marketingowa machina Microsoftu już ruszyła. Niedawno koncern wynajął szefa indyjskiej firmy Infosys Technologies, który jest cytowany w prasowych reklamach Microsoftu: “Kiedy zobaczyłem Windows XP w akcji, byłem zdumiony. Jakim cudem Microsoft dowiedział się o mojej liście życzeń?”. Gates może walczyć nie tylko o dusze początkujących użytkowników komputerów, ale także i o prestiż Microsoftu wśród indyjskich profesjonalistów. W Bangalurze przed 2,5 tys. programistów Gates roztoczył wizję, w której Indie stają się globalnym hubem informatyki, a amerykańskie i europejskie firmy zlecają indyjskim partnerom tworzenie oprogramowania.
    Źródło:HACKING.pl