Pod koniec listopada zeszłego roku został wydany openSUSE 13.1, w którym pojawił się całkowicie nowy instalator, a także odnowiony YaST. Autorzy dopracowali również 32 bitową architekturę ARM oraz po raz pierwszy od wielu wydań różne środowiska graficzne zostały bardzo ładnie dopracowane. My skupimy się dzisiaj na openSUSE z Xfce.

System posiada jądro Linux 3.11, Mesa 9.2.3, X.Org Server 1.14.4, systemd 195, Freetype 2.5.0.1, GRUB 2.0 oraz środowisko graficzne Xfce 4.10. Na stronie dostępne mamy obrazy x86 oraz amd64, zarówno w plikach torrent, jak i do bezpośredniego pobrania.

Instalacja

Pobrany obraz uruchamiamy na komputerze, po czym wita nas tymczasowy pulpit. Odpalamy instalator, który po kilku chwilach wita nas zapisem licencyjnym. Następnie zostanie wykryty nasz sprzęt, po czym zostaniemy zapytani, czy chcemy zrobić nową instalację, czy zaktualizować istniejący system. Z dodatkowych opcji możemy zainstalować oprogramowanie z zewnętrznego nośnika, a także dodać repozytoria sieciowe.

Następnie wybieramy naszą strefę czasową i domyślne środowisko graficzne. Autorzy zdecydowali, że wszystko będzie dostępne spod jednego instalatora, co uważam za bardzo dobry pomysł. Pamiętajmy, że domyślnie zawsze jest zaznaczone KDE, a w naszym przypadku potrzebujemy Xfce.

Kolejny ważny krok, to podzielenie dysku na odpowiednie partycje. Deweloperzy openSUSE od kilku wydań pokazują nam, że jest to jeden z najlepszych instalatorów graficznych dla systemów Linux. Jeżeli spojrzymy sobie na Ubiquity z Ubuntu, to wypada on naprawdę kiepsko.

Ostatnie etapy to podanie parametrów użytkownika, podsumowanie całej instalacji oraz oczekiwanie na jej zakończenie.

Pulpit

Osoby odpowiedzialne za integrację wykonały swoją pracę solidnie i po pierwszym uruchomieniu mamy ładny i schludny pulpit.

Niestety, jeżeli chodzi o motywy, to dostępne są tylko 3. Całą resztę musimy sobie sami pobrać i zainstalować. A szkoda, bo można było dodać kilka ciekawych.

Zarządzanie oprogramowaniem i systemem

Domyślnym menedżerem systemu i oprogramowania w openSUSE jest YaST. Od tej wersji został przepisany od zera, z użyciem języka Ruby, dzięki czemu działa o wiele szybciej, a dodatkowo ułatwia niezależnym programistom prace nad nim. Sam YaST jest bardzo rozbudowanym narzędziem. Z jego poziomu możemy zarządzać praktycznie wszystkim, co się znajduje w systemie. Dodatkowo Xfce oferuje nam również swój własny menedżer systemu, co jeszcze bardziej poszerza dostępne opcje konfiguracyjne.

Warto tutaj wejść sobie w Repozytoria Oprogramowania -> Dodaj -> Repozytoria społeczności i dodać następujące repozytoria: Packman Repository, openSUSE BuildService – Mozilla, openSUSE BuildService – Wirtualizacja (opcjonalne). Pierwsze z nich zawiera sporo nowych programów, drugie odpowiada za najnowsze wersje programów Mozilli.

Aplikacje w systemie

Z domyślnych programów w systemie znajdziemy następujące:

  • Akcesoria: Leafpad, Notatki, Screeshot
  • Biuro: LibreOffice, Kalendarz Orage, Przeglądarka dokumentów
  • Grafika: GIMP, Ristretto, Shotwell, Simple Scan
  • Internet: Pidgin, Firefox, Thunderbird, Remina, Transmission
  • Multimedia: Brasero, Rhythmbox, Totem, Sound Juicer
  • Programowanie: Geany, Chainsaw, LogFactor5
  • System: Task Manager, Terminal Xfce

Jak widać jest sporo znanych aplikacji, aczkolwiek dla nas musieliśmy kilka usunąć oraz samodzielnie dodać najbardziej potrzebne.

Sterowniki, kodeki i własnościowe oprogramowanie

Jak w każdym systemie, bez odpowiednich sterowników i kodeków nie będziemy mogli przeglądać internetu, słuchać muzyki oraz oglądać filmów. openSUSE oferuje nam specjalne wiele przydatnego oprogramowania. W naszym artykule skorzystaliśmy z poradnika: Unofficial Guide to openSUSE 13.1.

Czcionki Microsoft

Jeżeli potrzebujemy czcionki znane z systemu Windows to musimy zainstalować pakiet fetchmsttfonts.

Sterowniki własnościowe do kart graficznych

Tutaj będzie nam potrzebne dodanie dodatkowego repozytorium społeczności o nazwie nVidia Graphics Driver, które pozwoli na zainstalowanie sterowników dla kart graficznych nVidia.

Możemy także posłużyć się dwoma gotowymi instalatorami, zarówno dla AMD, jak i nVidia: SDB:AMD fglrx i SDB:NVIDIA drivers.

Kodeki

Jeżeli dodaliśmy repozytorium Packman Repository, to możemy bez problemu pobrać odpowiednie pakiety. Szukamy takich oto paczek:

  • k3b-codecs
  • libxine2-codecs
  • ffmpeg
  • lame
  • gstreamer-0_10-plugins-bad
  • gstreamer-0_10-plugins-ugly
  • gstreamer-0_10-plugins-ugly-orig-addon
  • gstreamer-0_10-plugins-ffmpeg

Można także użyć gotowego instalatora na stronie openSUSE Community: KDE Codecs lub GNOME Codecs.

Wtyczki do przeglądarki internetowej

Na pewno przydadzą nam się odpowiednie wtyczki, dzięki którym będziemy mogli odtwarzać odpowiednio zawartość w internecie.

Adobe Flash
Możemy skorzystać z paczki flash-player dla Firefoksa, ale także użyć chromium-pepper-flash dla Chromium.
Można także skorzystać z projektu Pipelight pod Linuksem.

Java
W systemie powinny być zainstalowane, zarówno OpenJDK 1.7.0 oraz icedtea-web.

Silverlight
Trzeba skorzystać z projektu Pipelight pod Linuksem.

Podobne artykuły

  • Kaleson

    Susek zawsze wart promocji. Szczególnie dla początkujących.

    Może w końcu dotrze do niektórych że Ubuntu wcale nie jest najlepszą dystrybucją dla nowych, niewtajemniczonych linuxiarzy.

    A już na pewno nie jedyną….

    • o_O

      “Susek” to był wart promocji w wersjach 9.x przed przejęciem przez Novella. Wtedy to była żwawa i solidna dystrybucja. Potem zaczęło się zamulanie i psucie.

    • Kaleson

      Taa? Że co niby było w nim takiego lepszego?

      Za 20 lat będzie OpenSUSE 33, a ty będziesz starym grzybem i nadal będziesz wspominał openSUSE 9.x. Trzeba iść do przodu, zawsze można biadolić że dawniej było lepiej – to główna cecha ludzi słabych – przywiązanie do przeszłości…

    • bLd

      Nie wiem po co karmisz trolla.

    • pfff

      No bez przesady, za 20 lat to On będzie w kwiecie wieku.

    • mikolajs

      Kiedyś miałem trzy podejścia do OpenSUSE, może teraz się zmieniło, ale wtedy ta dystrybucja nie działała jak trzeba i przeszedłem na Kubuntu. Teraz używam Ubuntu i na dobrze dobranym sprzęcie początkujący użytkownik radzi sobie bez problemu.

    • Jakub

      Komentarz bez negatywnego odniesienia do Ubuntu pojawi się niezależnie od tematu artykułu.

    • Kaleson

      Każdy widzi co chce. Ja tam nic negatywnego nie miałem na myśli.

  • Krystian Juskowiak

    Parę razy podchodziłem do Susełka, ale jakoś nigdy na więcej niż 2h. Jakoś zypper był coś dla mnie wolny, to spędzić musiałem chwilę na wywalaniu tony programów których nie chcę a były defaultowo, to jakoś nie mogłem ogarnąć dodawania tych repozytoriów, bo coś tam musiałem uaktywniać, zaznaczać, co do jednego Wine parę repo od razu mi proponowało a nie orientowałem się w nich jeszcze, zakombinować musiałem aby coś było naprawdę up-to-date – może pamięć mnie już zwodzi i stąd tak to pamiętam. Niemniej przeskoczyłbym to, gdybym chciał się po prostu wgryźć w Susła, wiadomo.

    Niemniej przyznam, że openSUSE wart jest uwagi, nawet bardziej niż Ubuntu sprawia wrażenie dzięki YaST’owi i całokształtowi – obcowania z czymś profesjonalnie wykonanym a nie sklepanym szybko na kolanie distrem (Ubuntu?).

  • o_O

    Elegancja? Może jak na początek XXI wieku, ale teraz są już inne standardy.
    Wygoda? Jak ktoś nie poużywał trochę KDE, to może takie atrapy i inne windowsy uznaje za wygodne.

    Stabilność? Na mułowatym GTK-? No bez żartów.

    • mateusz

      kwestia gustu. dla mnie akurat domyslny motyw KDE 4 (oxygen) jest tak paskudny, ze az plakac sie chce. dopiero kiedy naloze na to jakies QtCurve jestem w stanie uzywac bez odczucia wewnetrznego zniesmaczenia. Ale napewno znajdzie sie ktos kto powie, ze Oxygen jest najlepszym na swiecie motywem i po co go zmieniac.

    • Jan Zoń

      Mam dokładnie tak samo. Choć co prawda oxygen wygląda tak paskudnie, głównie przez domyślny schemat kolorów. Całe szczęście mamy wybór. Można użyć qtcurve, bespina itd. Do wyboru, do koloru.

    • mateusz

      mnie akurat najbardziej odrażają ogromne rozmiarowo kontrolki – typu radiobutton, checkbox – są tak gigantyczne, że żywcem przypominają te z metro ui. tego chyba żaden schemat kolorów nie zmieni :D ja rozumiem, że jak jest ekran dotykowy to łatwiej paluchem trafić, ale desktop? dodatkowo ramka (frame) wokół panelu jest tylko w górnej części i później się urywa.

  • Gość

    openSUSE to z pewnością wart polecania system, KDE 4 działa mi na nim konkretnie i nawet ciekawie wygląda. Jednak mam straszny problem ze spolszczeniem, zainstalowałem ‘niby’ pełne, ale sporo rzeczy nie jest przetłumaczonych. Brzmi to dziwnie, ponieważ w Debianie polonizacja prezentuje się na wyższym poziomie. Czy Wy też tak macie?

    Co do wyglądu XFCE w openSUSE 13.1, dla mnie nie jest eleganckie, ale też nie nazywam brzydkim – tylko takie może być (wiem, że jest to kwestia gustu). Oto moja Fedora 20 na laptopie ze zmienionym motywem i ikonami oraz zmodyfikowanym/ulepszonym wyświetlaniem czcionek. Jakoś mam wrażenie, że jest bardziej przejrzysta i czytelniejsza od tego XFCE we wspomnianym openSUSE. XFCE najbardziej przypadło mi do gustu w manjaro.

    • Gość

      Fedora 20 z GNOME 3.10 na pokładzie (zapomniałem o tym wspomnieć).

    • Krystian Juskowiak

      Ok, to mam pytanie – jak przeniosłeś przycisk wyświetlenia programów z samego dołu na górze w launcherze po lewej stronie? Potem przywykłem do tego, że jest na dole, lecz z początku strasznie chciałem go na górze :-)

    • Gość

      Bardzo prosto to się robi. Zainstalowałem dodatek https://extensions.gnome.org/extension/307/dash-to-dock/ i w terminalu uruchomiłem polecenie:
      > gnome-shell-extension-prefs dash-to-dock@micxgx.gmail.com <

      Wyskoczyło okienko z ustawieniami, w pierwszej zakładce zaznaczyłem ostatnią opcję.

    • Krystian Juskowiak

      Cóż, nie miałem pojęcia o istnieniu owej wtyczki. Dzięki :-)

    • michał

      jak się nazywa ten motyw i ikonki?

    • buba

      ikony nie wiem ale motyw to na 99% “Iris”

    • Gość

      Na 99% nie, ponieważ motywem jest Numix, a ikonami są Numix Circle. Iris jest łudząco podobny i też nad nim myślałem, ale Numix jest po prostu porządnie dopracowany. Świetnie sprawdza się z GNOME, Xfce, KDE itd.

    • buba

      tylko takich podobnych że człowiek może się pomylić ale Iris też nie jest najgorszy, tylko nie widzę żeby był dostępny dla Plasmy więc chyba do kde raczej nie jest

  • doc

    Jakim przeglądać pliki doc pod Linuksem. Zainstalowałem libreoffice z pakietem doc, ale jakiś bug wyskakuje loading component library failed: file:///usr/lib/libreoffice/program/../program/libswlo.so.
    Zainstalowałem też catdoc, gawk, nawk, docx2txt, antiword, odf-converter-src, evince, zathura i nic nie działa. Jest jeszcze może jakiś mały graficzny programik, żeby można było przeglądac pliki doc pod Linuksem?

    • przeinstaluj OO/LO

      nic nie jest potrzebne, wystarczy samo OpenOffice /LibreOffice. masz jakis inny błąd.

  • Ittaj

    Mi Suseł totalnie nie podchodzi, jest dla mnie jak KDE (nic dziwnego, w końcu ci sami twórcy) czyli śliczny ale jakiś taki bez ładu. Tak jakby ktoś wziął śliczne kolorowe klocki i porozrzucał je bezładnie po podłodze… jakoś źle mi się na tym pracuje, ale jest masa ludzi, którzy zarówno KDE jak i Susła uwielbiają, więc pewnie da się do tego przyzwyczaić.
    Osobiście polubiłem ostatnio Manjaro Xfce (i to bardzo polubiłem) jest w nim wszystko czego oczekuje od systemu, czyli jest bardzo lekki, stabilny, ze świetnie zoptymalizowanym Compizem i Emeraldem (przez co pulpit przestaje być nudny;) wysoce konfigurowalny, często aktualizowany, łatwy w obsłudze.

  • Hussar

    Odkąd wybrałem sobie dystrybucję kilka lat temu, to innymi mało się interesuję i szczerze to sądziłem, że openSuse już dawno zniknęło z rynku… Przebiły mi się jakies info o bankructwie Novella, wykupie przez inne spółki i coś tam, coś tam…. A tu masz – suseł żyje i widać, ze ma się całkiem nieźle…

    • Piotr M.

      A pochwalisz się jaką dystrybucję wybrałeś?

    • Hussar

      Przez kilka lat Debian, a od jakichś 6 lat Ubuntu – nie zaskoczyłem pewnie, żadne tam haxorskie, powiększające przyrodzenie slackłery, żenta, czy inne arachy. A odkąd w 12.04 poznałem Unity, to już w ogóle nie wyobrażam sobie przesiadek. No przynajmniej na głównym kompie.