Parlament – aplikacja do kontroli polskich polityków

Parlament – aplikacja do kontroli polskich polityków

    przez -
    36 567
    Świat
    Fundacja Media 3.0 zaprezentowała wszystkim aplikację Parlament. Jest to narzędzie do kontroli oraz platforma komunikacji z politykami. Parlament został stworzony na smartfony, pozwalając śledzić i analizować procesy legislacyjne – sprawdzać, jak głosują konkretni posłowie, jakie projekty ustaw składają, jak często wychodzą na mównicę, etc. To także platforma komunikacji z politykami – każdy może zapytać np. posła, dlaczego nie wywiązuje się z obietnic wyborczych.

    Najważniejsze cechy projektu:

    • Baza wiedzy o działalności polskiego parlamentu, narzędzie obywatelskiej kontroli polityków i platforma komunikacji na linii obywatel-polityk.
    • Aplikacja zawiera dane o interpelacjach, przemówieniach, projektach ustaw i innych elementach działalności parlamentarzystów.
    • To pierwsze mobilne narzędzie w Polsce, udostępniające tak szeroki zakres danych publicznych.
    • Aplikacja powstaje we współpracy z Sunlight Foundation, Xamarin oraz fundacją ePaństwo, przy wsparciu finansowym Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.
    • Aplikacja Parlament to projekt opensource’owy, w którego rozwoju może wziąć udział każdy.

    Inspiracją do stworzenia programu Parlament była amerykańska aplikacja Congress, która została stworzona przez fundację Sunlight Foundation, zajmującą się przetwarzaniem danych publicznych. Polska wersja jest współfinansowana ze środków Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji i będzie posiadała o wiele więcej funkcji.

    Fundacja Media 3.0 chce, aby aplikacja Parlament była dostępna systemach Android, iOS oraz Windows Phone, dlatego poszukiwani są chętni programiści.

    Jej polski odpowiednik, finansowany ze środków Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, będzie jednak znacznie bardziej rozbudowany. Wszystko dzięki nawiązaniu współpracy z fundacją ePaństwo, dysponującą ogromnym zbiorem danych publicznych, udostępnianym na stronie www.mojepanstwo.pl. Pod koniec grudnia 2014 r. Aplikacja Parlament będzie dostępna na system Android. Fundacja Media 3.0 chce, aby w przyszłym roku pojawiła się ona również na systemach iOS oraz Windows Phone. Dzięki pracom w nowoczesnym środowisku Xamarin, czas potrzebny na dostosowanie aplikacji do kolejnych systemów będzie znacznie skrócony.

    Po pobraniu aplikacji smartfon stanie się e-biblioteką ze zwizualizowanymi danymi publicznymi. Do każdego parlamentarzysty przypisane będą jego interpelacje, projekty ustaw, przemówienia, głosowania i wszystko to, co wiąże się z działalnością polityczną.

    Użytkownik będzie mógł określić kategorie (słowa kluczowe), które najbardziej go interesują. Za każdym razem, gdy w parlamencie wydarzy się coś, co odpowiada zainteresowaniom, wysłane zostanie powiadomienie na telefon.

    Kategoriami nie są jednak wyłącznie nazwiska – mogą nimi być dowolne słowa, które określają obszar zainteresowań użytkownika aplikacji. Ponadto Aplikacja Parlament pozwoli w szybki i łatwy sposób skontaktować się z konkretnym politykiem – albo poprzez formularz kontaktowy, albo bezpośredni numer telefonu.

    Aplikacja Parlament dostępna jest w sklepie Google Play.

    • icywind

      Bardzo dobry pomysł, takie aplikacje powinny być często używane wśród świadomego społeczeństwa.
      Martwi mnie tylko “To także platforma komunikacji z politykami – każdy może zapytać np. posła, dlaczego nie wywiązuje się z obietnic wyborczych.” ponieważ założę się, że będzie to narzędzie do trollowania. Już widzę O_o piszącego do każdego polityka 500 wiadomości o “lewactwie”, żeby normalni ludzie nie doczekali się odpowiedzi :/

      • Brzmi jak aplikacja do spamowania ;-)

      • TheBlackMan_dq

        Święta racja.

        Przydałby się raczej jakiś system proponowania pytań i głosowania na najsensowniejsze pytania, w stylu wykop.pl czy reddit.com – tylko powiedzmy TOP 20 pytań tygodniowo mogłoby zostać wysłane.

        Dlaczego TOP20 ? A czy naprawdę ktoś sądzi, że jakikowliek polityk jest w stanie ogarnąć więcej niż 20 jakichkolwiek spraw tygodniowo ? Przy poziomie ich niekompetencji ja w to nie wierzę.

      • Wintel Outside

        Ciekawe skąd pewność, że te najpopularniejsze pytania będą właśnie tymi najsensowniejszymi, a nie takimi z rodzaju “czy wiesz, że twoja stara ma…”. Wykop jest właśnie świetnym przykładem, że demokratycznie można wypromować różne debilizmy.

      • o_O

        > powinny być często używane wśród świadomego społeczeństwa.

        99% społeczeństwa nie jest, a 95% nigdy nie będzie świadome.

        Dopóki istnieje demokracja., w której głos profesora jest równy głosowi zapitego menela, to uświadamianie społeczeństwa nie ma racji bytu. Jeśli nawet spróbujesz, to i tak cała akcja zostanie użyta przez media do manipulacji społeczeństwem przez pryzmat uświadamiania (tak jak ma to miejsce dzisiaj).

        Poza tym pewnie uważasz się za świadomego ‘obywatela’. To dlaczego jesteś lewakiem? Pewnie jako-tako ogarniasz niektóre obecne problemy społeczne, za to nie znasz za grosz historii ostatnich 30 lat gdy bandyci i przestępcy z lewej strony przejęli władzę w tym kraju i obecnie go okupują ręka w rękę z mediami zajmując stołki od lewej do ‘prawej’ strony sceny politycznej. A ty uważasz, że to są politycy, których można oceniać czy z nimi rozmawiać.
        Na pewno też nie masz też pojęcia skąd się biorą pieniądze, a przede wszystkim ich wartość, bo inaczej nie szastałbyś nimi na prawo i lewo jakby rosły na drzewach.

        I teraz spójrz na resztę społeczeństwa, które nawet nie ma twojego poziomu wiedzy i ogarnięcia tematu. Na prawdę uważasz, że społeczeństwo stanowi w obecnym systemie jakąkolwiek pozytywną siłę? Bo mi wydaje się, że jest zupełnie odwrotnie.

        > Już widzę O_o piszącego do każdego polityka 500 wiadomości

        Nie planuję. Do tych ludzi się nie pisze i z nimi nie rozmawia, tylko się ich wiesza.

      • Wintel Outside

        Istotnie, dopóki głos tzw. kuca niezdrowo zakochanego w Korwinie i jego socjopatycznych rojeniach będzie równy głosowi “lewaka” rozumiejącego na czym polega życie w społeczeństwie, demokracja nie ma racji bytu. Nie można przecież w harmonii z innymi wyznawać i wcielać w życie aspołecznych poglądów, jakimi szczyci się ten osobnik i jego nieszczęśni wyznawcy.

      • o_O

        Poglądy polegające na okradaniu pracujących by dać nierobom i przy okazji nakarmić dwór – twoim zdaniem są prospołeczne? Tacy jak ty tworzyli komunizm, nawet po trupach.

        To co mówi Korwin to zupełnie inna sprawa. Jego zadaniem jest ośmieszanie prawdziwej prawicy i przysypywanie słusznych prawicowych idei tonami gównianych wypowiedzi. Jak widać idzie mu bardzo dobrze.

      • Wintel Outside

        @o_O
        Moim zdaniem, sprowadzanie polityki nieco bardziej
        cywilizowanej od darwinizmu społecznego do “okradania pracujących by dać
        nierobom i przy okazji nakarmić dwór” jest właśnie prymitywnym
        korwinizmem.

        Kapitalizm też budowano na trupach i to się do dziś
        nie zmieniło, wyeksportowano go tylko na biedne peryferia, a tacy jak
        Ty chętnie urządziliby holocaust politykom, urzędnikom i “nierobom”,
        więc bez hipokryzji, proszę.

      • TheBlackMan_dq

        @Wintel Outside

        Nie lubię zgadzać się o_O, ale lewactwo to ciężka choroba umysłowa, a nazywanie go normalnością tak jak Ty to robisz, to obrany kierunek na chorobę umysłową.

        Podstawowy problem lewactwa to brak zrozumienia, że socjalistyczny system może istnieć TYLKO I WYŁĄCZNIE z użyciem przymusu i terroru. Bo nawet najprzyjemniejsza czynność w życiu obrócona w przymus automatycznie stanie się znienawidzona. Tak działa ludzka psychika. Dlatego właśnie pomaganie obrócone w przymus pomagania z przyjemności zamienia się w znienawidzony obowiązek. Nic dziwnego że ludzie się buntują i uciekają z tego systemu. No i wtedy potrzeba już terroru.

        Dodatkowo socjalizm zawsze i wszędzie powoduje centralizację władzy, a centralizacja władzy to zło samo w sobie (władza deprawuje, władza absolutna deprawuje absolutnie).

        Na świecie są ludzie, którzy chcą pomagać innym – słabszym i biedniejszym, ale jeżeli zacznie się wszystkich do tego zmuszac, to nikt nie będzie chciał pomagać (bo 1) że nie ma z czego bo już mu zabrali, 2) po co ma pomagać – przecież już podatki płaci 3) zmuszają go do tego, więc tego nie lubi).

        Lewactwo to choroba, która na naszych oczach doprowadza tą cywilizację do ruiny, nie idź tą drogą.

      • Wintel Outside

        @TheBlackMan_dq
        1200 znaków i praktycznie zero jakiejkolwiek treści. Niech zgadnę, jesteś “kucem”, który poczuł się urażony i postanowił elokwentnie napisać “jesteś j*******y”? Wierzysz pewnie neoficko w wolny rynek, jak w “sędziego sprawiedliwego, który za dobre wynagradza a za złe karze”, ni w ząb nie rozumiejąc, że jest to po prostu jeszcze jeden prymitywny mechanizm.

      • TheBlackMan_dq

        @Wintel

        [[[1200 znaków i praktycznie zero jakiejkolwiek treści. Niech zgadnę,
        jesteś “kucem”, który poczuł się urażony i postanowił elokwentnie
        napisać “jesteś j*******y”?]]]
        O, proszę. brak argumentów, to przechodzimy do ad personam ?

        Dziękuję do widzenia, nie dyskutuję z ludźmi, którzy dyskutować nie potrafią.

      • Wintel Outside

        Najwyraźniej nie rejestrujesz w żaden sposób tego, co piszesz, więc Cię uświadomię, że to Tobie pierwszemu całkiem lekko przyszło zdiagnozować u mnie “ciężką chorobę psychiczną”, bądź przynajmniej zmierzanie do niej, a za merytoryczną odpowiedź na mój wcześniejszy komentarz uznałeś swoje nieproszone zwierzenia na temat tego, co uważasz za złe.

        Ale skoro tak bardzo łakniesz argumentów, to proszę. Rozwodzisz się tutaj o wielkiej szkodliwości przymusu, a tymczasem wszystko wskazuje na to, że popierasz ustrój, w którym panuje przepotężny przymus ekonomiczny. Oto, zwykły obywatel, zmuszony potrzebą zarobienia na chleb, zatrudnia się w jakiejś firmie, gdzie przymusowo wykonuje mało fascynujące czynności, a jego marną płacę ustalają przymusowo tzw. prawa rynku. Dla neoliberalnych ultrasów jest nie do zniesienia, że alternatywą dla poddawania się takiemu przymusowi może być coś innego, niż śmierć głodowa. We w miarę cywilizowanym kraju taki człowiek ma jeszcze szansę na nędzne życie dzięki istnieniu pomocy społecznej, a jeszcze bardziej dobrowolności podejmowania decyzji o podjęciu pracy sprzyja istnienie instytucji zasiłku dla bezrobotnych.

        Nadmienię tutaj, że ani pomoc społeczna, ani zasiłki dla bezrobotnych nie są koncepcjami “lewackimi”, to rozwiązania proponowane przez socjaldemokrację, czy chadecję, a w praktyce wykorzystywane w jakimś stopniu przez wszystkie opcje, które rozumieją, że konsekwencją ich zlikwidowania jest wzrost przestępczości, niepokoje społeczne, czy śmierć głodowa na ulicach, a w konsekwencji konieczność wprowadzenia zamordyzmu. I to takiego z prawdziwego zdarzenia, jak za Stalina. Nie przypadkiem w Szwecji jest spokojniej i bezpieczniej, niż w USA, gdzie przecież nie brakuje filantropów…

      • icywind

        Dyskusja twoim zdaniem polega na nazywaniu ludzi chorymi umysłowo i obrażaniu się na odpowiedź?

      • Wintel Outside

        Wygląda na to, że z nastaniem świtu trolle skamieniały ;-)

      • riss

        Powiedz mi co rozumiesz jako socjalizm. Podejrzewam, że większość ludzi rozumie socjalizm/komunizm jako socjalizm radziecki. Jeśli ludzie mają taką wiedzę o innych ustrojach, to boje się wyobrazić ich prawicowy świat – bo to pewnie też będzie coś zupełnie nie związane z daną ideą.

        No cóż kiedyś ludzie widzieli wszędzie faszystów, teraz lewaków. Co prawda jedno i drugie zupełnie nie jest związane z danymi poglądami, ale to już inna sprawa.

        Pisze, że socjalizm może istnieć tylko z użyciem terroru. Cóż ciekawa idea. Tym bardziej, że istnieje coś takiego jak komunizm chrześcijański i działa bez żadnego terroru (np. amisze, huteryci) – istnieją ludzie którzy z własnej nieprzymuszonej woli potrafią dzielić się wspólną pracą.

        Zresztą proponuję poczytać Marksa. Marks na pewno negatywnie oceniłby radziecki socjalizm. Ba, Marks wierzył, że ludzie mogą się zmienić, chociaż potrzeba na to lat. Zakładał, że egoizm to nie jest coś co siedzi w genach, to coś czego uczy nas społeczeństwo (tak samo uważa, wielu psychologów). Oczywiście komunizm, czy też ideologiczny socjalizm robią to samo co idealny liberalizm – jedni i drudzy zakładają, że ludzie z natury są dobrzy i sami się zmienią, a w określonych sytuacjach stworzą idealny system. Problem jest taki, że to może i jest możliwe, ale wymaga zmiany mentalności i ogromnej ilości czasu – i to nie zależnie od tego czy chcemy wprowadzać poglądy lewicowe, czy prawicowe.

        Zresztą polecam:
        http://kultura.gazetaprawna.pl/artykuly/839843,ha-joon-chang-nie-ma-jednej-ekonomii.html
        Mamy tutaj wspaniałe wytłumaczenie tego, że wiara tylko w “jedną stronę ekonomii” jest bezsensowna. Świat nie jest idealny i wymaga różnorodności.

      • mikolajs

        Nie powołuj się na Marksa, bo ten był teoretykiem i nie miał pojęcia co z tego wszystkiego wyniknie. Utopie bardzo dobrze wyglądają na papierze, ale niekoniecznie w rzeczywistości. Być może gdyby Marks zobaczył co się działo po rewolucji październikowej to zmieniłby zupełnie poglądy. ;)

      • robolkop

        masz rozdwojenie jaźni? przestań udawać dwie osoby trollu

      • Tomek Primke

        Ciekawie piszesz. Prowadzisz może jakiegoś bloga?

      • gosc

        To niezły argument, ale nie wal tak tymi profesorami na prawo i lewo. Każdy, kto siedzi w nauce Cię wyśmieje. Tam Wielcy Profesorowie są w dużym stopniu tylko tyle inteligentni by wiedzieć do kogo się dopisać. A po konferencjach na bibkach, gdy są już podpici wychodzi ich wykształcenie – o wiele lepszą dyskusję można uciąć wtedy z podpitym menelem niż z Profesorem, przynajmniej podpity menel mniej przeklina.
        Niestety nawet w najbardziej “prawym” społeczeństwie pseudointelektualiści powinni odejść śmiercią naturalną – przez brak zapotrzebowania i przekwalifikować się. Ale oni, jak ci Wielcy Profesorowie, dysponując funduszami z grantów, stwarzają Matrix, w którym są najlepsi, i ów Matrix zamyka się do murów uczelni wyższych, publikacji do niczego (tzw. za punkty) i lokali konferencyjnych. Gdy przychodzi do praktyki, całość odwala jakiś student, który jeszcze nie wie jak to działa, po czym to się wykłada i można na kogoś zwalić. Patrz np… informatyzacja ostatnich wyborów.
        I warto mieć własne poglądy, a nie prawicowe czy lewicowe, po czym z góry wykluczać wszystko z drugiej strony “bo lewackie” czy “bo faszystowskie”. Przerysowując: Pijesz wodę? Pamiętaj, że Hitler też pił. Jadasz chleb? Stalin również jadał :).

    • sm

      Ciekawi mnie ile za nią zapłacili

    • Zygfryd

      A co z dostępnością dla systemu Firefox OS? Dlaczego wszyscy o nim zapominają?

      • tomangelo

        Na tą chwilę system ten jest pewnie zbyt egzotyczny, by się nim przejmować. Kto używa tego systemu w Polsce? Podejrzewam, że najwyżej kilkanaście osób ma ten system zainstalowany, z czego nie wiem czy ktokolwiek używa tego jako systemu na co dzień.

      • Krystian Juskowiak

        Niestety, ale ekonomicznie system ten nie istnieje, a T-Mobile popełniło u nas tak krytyczne faux pas, że nie dziwi podejście do Firefox OS.

        Sam kupiłem po premierze Alcatela Fire z “misją” pisania aplikacji dla FOS – odbiłem się tak, że nigdy nie powstała dla niego żadna linijka kodu, a skończyło się na małej batalii z T-Mobile.

        Założenia Firefox OS są też jednocześnie jego plusem i minusem. Z jednej strony można pisać appki w językach webowych. Z drugiej – jest to bez sensu biorąc fakt, że FOS jak każdy system może uruchamiać aplikacje wprost z ich www.

    • odin

      LOL Przecież politykom chodzi o to żeby był jak największy chaos, bo jak wszyscy dowiedzą się że oni NIC nie robią to będzie kolejna afera. Taka aplikacja to dla nich wielki problem.

      • o_O

        Gdyby oni tylko nic nie robili, to było by wspaniale. O tym, że do niczego nie są potrzebni, świadczyć może choćby fakt, że sejm może zrobić sobie 2 miesięczne wakacje i jakoś kraj się nie zawali. Wali się właśnie gdy coś robią.

        Mogliby nawet kraść sobie te miliony. Ot przywilej polityka, nagroda za dobrą pracę na odpowiedzialnym stanowisku. Problem jest w tym, że ci przestępcy dostają miliony w łapówkach od zagranicznych złodziei aby ci mogli ukraść z Polski miliardy. To jest prawdziwa skala tego przekrętu.

    • darekp

      “Inspiracją do stworzenia programu Parlament była amerykańska aplikacja Congress (…). Polska wersja jest współfinansowana ze środków Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji i będzie posiadała o wiele więcej funkcji.” Hm… z powyższego już można zgadywać, jak wielkim “sukcesem” skończy się ten projekt (jeśli ma być lepsze od hamerykańskiego i za ministerialne pieniądze).