Plany Red Hata odnośnie CentOSa – będą spiny podobne do Fedory

Plany Red Hata odnośnie CentOSa – będą spiny podobne do Fedory

przez -
10 1457
CentOS

Na początku stycznia tego roku Red Hat i Projekt CentOS poinformowali, że została nawiązana bliższa współpraca. Jej celem ma być szybszy rozwój oraz włączenie w społeczność projektów, sponsorowanych przez firmę Red Hat: Gluster Community, OpenShift Origin, JBoss Community i Projekt Fedora. Od tamtego czasu podjęto stosowne kroki i pierwszym efektem współpracy jest całkowicie przebudowana nowa strona główna, przypominająca wyglądem stronę Fedory.

Red Hat ma w planach utworzenie spinów podobnych do Fedory, pod nazwą SIG – Special Interest Groups. Utworzono w tym celu Core CentOS SIG, który ma być dotychczasowym systemem, używanym przez wiele osób na serwerach. Będzie on wydawany niedługo pod oficjalnych wersjach RHEL, ale o wiele szybciej, niż to miało miejsce do tej pory.

Do grona już istniejących i stabilnych SIGów dodano Xen4CentOS, która to specjalna wersja systemu CentOS, pojawiła się pod koniec czerwca 2013 roku. Zawiera ona Xen 4.2, Linux 3.4 LTS, QEMU i Libvirt 1.0.0.

Oto inne propozycje, planowane lub rozpoczęte:

  • Cloud Instance SIG – odpowiedzialna za uruchamianie instancji systemu CentOS w tzw. chmurach
  • Virtualization SIG – odpowiedzialna za wirtualizację w CentOS
  • Storage SIG – odpowiedzialna za wdrażanie CentOS, jako usługi przechowywania danych
  • PaaS – Platform as a Service w CentOS

Na dole strony możemy znaleźć także plany na: ARM SIG, VoIP SIG, czy High Performance Computing SIG.

10 Komentarze

  1. Mam nadzieję, że zachowają równoległe z wersjami RH wydania CentOS’a. Spiny spinami ale ja wolałbym by pozostało jak jest, że ta z każdym nową numerkiem RH wychodzi taki sam odpowiednik CentOS. Obecnie mi to wygląda, że CentOS stanie się kolejną testową wersją RK jak Fedora i jeśli to prawda to nie podoba mi się to.

  2. A mnie nadal ciekawi, jaki interes ma RH w CentOS’ie… :-) Red Hat lubi OpenSource, ale to też korpo nastawione na pieniądze. I tu ciekawi mnie właśnie, jaki interes mają we wzięciu pod swoje skrzydła darmowej wersji ich systemu Enterprise :-)

    • Jak kogoś nie stać na RH to i tak nie kupi, ale się przyzwyczai. Potem jak będzie miał okazje coś wybrać dla firmy, z supportem to wybierze dorosłą wersję.

    • Niby macie rację, choć to działanie długofalowe. Z praktyki jaką znam z firm w których to widziałem – brali CentOS’a a supportem był dział IT / informatyk firmowy (bo kto by tam wydawał krocie na RH). Niemniej w skali świata te parę firm nie ma znaczenia które widziałem.

      Być może jakby przedstawili CentOS’a jako wersję próbną RHELA, pozbawioną jakiegokolwiek oficjalnego wsparcia – wtedy wielu mogłoby faktycznie przeskoczyć z CentOS’a na RHEL. Ale jak wspominałem – to polityka długodystansowa, bo niejeden wpierw pójdzie na darmowego RHEL (a jak nóż widelec będzie działał, nie będzie myślał nad płatnym RHEL). Open Source to generalnie ciekawy model biznesu – wymaga delikatnych kroków i z rozmysłem (bo taki MS zmiażdżyłby konkurenta, gdyby taki darmowy Windows wyrósł mu pod nosem, ale wiecie, nie taki ReactOS, tylko taki naprawdę darmowy A’la Windows, w pełni kompatybilny i w wersji Enterprise).

    • Oczywiście, że ma. Zwiększenie popularności Centosa nie zmniejszy ich zysków bo firmy które teraz kupują RHEL i tak to dalej będą robić ze względu na wsparcie, gdyby mieli zmienić system na darmowy to już by to zrobili. Może to natomiast przejąć część użytkowników np. stabilnego Debiana i zachęcić ich do kupna RHELA w przyszłości. Duża społeczność skupiona wokół Centosa im się opłaca bo będą np. łatać niektóre błędy które przeoczyli albo chociaż zwracać na nie uwagę.

    • To dokładnie ten sam powód, dla którego Microsoft nie chce utemperować (poza symbolicznymi gestami) piratów używających Windowsa.
      Kupić nie kupi, ale niech używa, przyzwyczai się, rozpropaguje, a kiedyś może jednak i z portfelem się zgłosi po komercyjnego Red Hata (lub analogicznie: legalnego Windowsa).

  3. Troszkę martwi mnie ta informacje. Mam nadzieję, że albo to żart pierwszokwietniowy, bądź jeśli nie, to Centos zostanie tak stabilny jak jest teraz. Oby nie zamieniło się to w pole testowe pod serwery, chociaż skoro mają Fedorę, to może centosa pod tym kątem zostawią w spokoju.

Odpowiedz