RHEL 7 będzie używał GNOME 3 Classic Mode

RHEL 7 będzie używał GNOME 3 Classic Mode

    przez -
    119 773
    Red Hat
    Denise Dumas, pracownik Red Hata potwierdził, że nadchodząca wersja systemu Red Hat Enterprise Linux 7 będzie używała GNOME 3 Classic Mode, jako domyślnego środowiska graficznego. GNOME 3 Classic Mode to specjalny tryb wyglądu z GNOME 3.8, który z wyglądu jest dokładną kopią GNOME 2.32. Osoby chcące się zapoznać z klasycznym trybem, powinny wypróbować Fedora 19 Beta.

    • Mnie ciekawi, czemu Red Hat nie zainteresuje się Xfce, które de facto jest bardzo stabilnym środowiskiem i rzadko robi tak duże zmiany, jak GNOME.

      • Stawiam, że choćby dlatego, iż Red Hat pompuje pieniądze w Gnome, a nie w Xfce. ;)

      • o_O

        To nie jest powód wyboru Gnome. Co najwyżej skutek.
        A jakie są powody tego pewnie nikt nie zrozumie włącznie z samymi decydentami.

      • herr

        Bo zmiany w GNOME zostały wprowadzone przez RH. ;-)

        Widocznie RH w końcu przyznał, że gnome shell to jakaś pomyłka i jest bez użyteczny na desktopie.

      • gnomefan

        Gnome jest dziełem w dużej mierze Redhata

    • tarpan

      XFCE jest może stabilne, ale obecna wersja jest niewiele lżejsza of GNOME, natomiast o wiele uboższa. IMO przyszłość to MATE, chociaż na obecnym etapie jeszcze nie jest to dość dojrzałe środowisko.

      • Filar

        Srsly, xfce niewiele lżejsze od Gnome?

    • AmigaRules!

      Zrezygnowałem pół roku temu z Xfce na rzecz Mate. Xfce potrafił płatać figle (wywalało panele, potrafił wysypać Thunar), z Mate dużo przyjemniej i stabilniej mi się pracuje. Szybkość porównywalna.

      • Witek

        Tylko w Mate brakuje mi apletu z prognozą pogody jak z Xfce, który jest bardzo fajny. Ani Gnome ani Mate nie mają czegoś podobnego.

      • Pan Łukasz

        KDE ma. Przekonaj się do najbardziej zaawansowanego desktopu.

      • o_O

        Tu nie ma się do czego przekonywać, wystarczy zainstalować i zwyczajnie zacząć używać.
        Ale niestety trzeba najpierw zdjąć klapki z oczu i wyzbyć się ideologii zaślepionego gnomowco-gtkowca, jeśli ktoś się zalicza. A to może być bardzo trudne…

      • Ja odkąd używam Xfce nie miałem podobnych zdarzeń co ty, chyba że wynikały one jedynie ze złych sterowników graficznych, czy dajmy na to uruchamianych gier :] Xfce jest równie dojrzałym środowiskiem, co GNOME 2.x i szkoda wielka, że żadna wielka firma nie chce się nim zainteresować.

      • Krzysztof

        Ja też uważam, że Xfce nie ma się czego wstydzić w porównaniu z GNOME – zarówno pod względem działania jak i konfiguracji. Szybkość to często kwestia samej dystrybucji.
        A GTK3 narobił dużego zamieszania, co widać po licznych forkach. Nawet LXDE zastanawia się nad ucieczką w stronę Qt i ewentualnym połączeniu z Razor-qt.

        Samo Xfce ma teraz po prostu niedobór programistów, właściwie to chyba tylko kilka osób nieregularnie pracuje nad tym projektem. A model rozwoju "jak będzie gotowe" idealnie wpasowałby się w Debiana czy RHELa. Ale jak już wcześniej wspomniano, GNOME to GNOME i Red Hat dalej będzie go rozwijać. Sądzę zresztą, że sam GNOME 3 też się zrobi przyjemnym środowiskiem, ale potrzeba na to czasu.

        A Xfce będzie chyba dalej się rozwijał w dotychczasowym tempie, problemy mogą przyjść jak będzie trzeba portować do GTK3, wtedy faktycznie może być problem. Na razie to pieśń przyszłości.

      • o_O

        Przejście na Qt to jedyna słuszna droga. GTK to żart.

      • Na bieżąco czytam listy dyskusyjne i widziałem, że ostatnio kilku nowych programistów dodało swoje własne poprawki, ale patrząc na poważniejsze miany, to na razie nie ma się czym ekscytować. Programiści poprawiają i dopracowują wszystko z użyciem GTK2, i z ich opinii, dopóki GIMP nie przejdzie na GTK3, to oni raczej też nie przejdą. Są wśród nich nawet opinie, że GTK3 jest w wielu kwestiach wolniejsze od GTK2.
        Natomiast jak się raz spytałem, czy nie warto by było postarać się o sponsoring większej firmy, to stwierdzili, że tak im odpowiada. A przez takie myślenie mamy niezłe opóźnienie wydania Xfce 4.12, gdzie do tej pory nie znają terminów, a sama roadmapa nie była aktualizowana do stycznia tego roku :P

      • Krzysztof

        Tak :D Czasami zerknę w listy dyskusyjne i widziałem ten temat. Ten wątek, że trzeba uciekać z okrętu pod tytułem Gtk był zabawny, ale jak widać Nick Schermer i spółka, póki co, nie mają zamiaru się poddawać :D

        Czytam niektóre wypowiedzi programistów i duża część z nich, mówi, że Gtk+3 nie przynosi jakiś dużych zmian pod względem stosunku zużycia zasobów do możliwości, a i podobno samo programowanie wymaga więcej nakładu pracy.

        No tak. Ja osobiście wolę, aby po prostu dopracowywali to, co mają, a nie tracili czas na aktualizowanie choćby roadmapy. Co z tego, że napiszą jakieś terminy jak mogą się z tego nie wywiązać albo 10 razy przesunąć je? Tworzy to tylko niepotrzebnie nieporozumienia :)

        A ostatnia aktualizacja programów skupionych wokół Xfce jest godna uwagi. Mousepad doczekał się tematów i kolorowania składni. Mogłem z czystym sumieniem przejść z Geany. Przeglądarka Midori i Thunar nabrały stabilności i trochę nowych funkcji. Parole zaczął być używalnym programem :) Choć ma kilka uciążliwych błędów. Jednym słowem – jest nieźle. Może to się wydawać niewiele, ale w LXDE od dłuższego czasu rozwijał się tylko sam PCManFM, pozostałe programy z ekosystemu były aktualizowane tylko pod względem jakiś mniejszych lub większych błędów.

        Ja ich trochę rozumiem. Nie ma firmy sponsorującej i nie ma ciśnienia. Z tym sponsoringiem różnie bywa. Żeby przytoczyć tu LibreOffice czy Mandrivę (vel Mageia). Nie ma się co martwić :)

        MATE i Cinnamon. Co tu dużo mówić? Popularność Minta jest całkiem zasłużona :) Grunt, że jest wybór, jakiego nigdy jeszcze nie było.

    • o_O

      Dlaczego nie KDE? Gnome to bubel i technologiczne nieporozumienie.

      • sprae

        Przeszedł em na KDE. Ma trochę irytujących bugów, ale da się tego używać. Na pewno jest lepsze od GNOME3.

      • juv

        KDE jest bardziej intuicyjne niż GNOME3. Przed KDE używałem od paru ładnych lat GNOME ale wdrożeniu GNOME3 stwierdziłem, że trzeba zmienić środowisko.

      • o_O

        Miło, że już na wstępie udowadniasz jak żałosnym jesteś zerem, zwalniając mnie z konieczności dalszej dyskusji z tobą.

      • Rudyf

        Achievement Unlocked: o_O got trolled.

      • o_O
      • Pan Łukasz

        Niestety dlatego, że Red Hat jest głównym producentem GNOME'a. A szkoda. Dobrze by było, gdyby Fedora używała KDE jako głównego desktopu.
        ZFS – ostatnie słowo w dziedzinie systemów plików
        KDE – ostatnie słowo w dziedzinie środowisk graficznych
        Ale niestety czasem tak jest, że najlepsze rzeczy są niedoceniane. Choć ankieta na tuxmachines.com pokazuje co innego…

      • dimmer

        Red Hat też zaczyna wspierać KDE – http://ltinkl.blogspot.com/2013/05/this-month-may

      • J_G

        > Dobrze by było, gdyby Fedora używała KDE jako głównego desktopu.

        Ale przecież użytkownik może sobie sam ustawić KDE (albo co innego) jako głowny desktop?

        > KDE – ostatnie słowo w dziedzinie środowisk graficznych

        Kontrowersyjna teza. KDE 3.5.10 miało wiele cech, które czyniły go chyba najlepszym środowiskiem desktop "ever" (może niektórzy pamietają jak się Linus wkurzył, kiedy okazało się, że nie ma już KDE3). Było dość paskudne, fakt, ale jak funkcjonalne!
        Nowe KDE? niewątpliwie jest już od dawna stabilne, i coraz lepsze, próbowałem nawet parę razy przekonać się do niego, ale dotąd jakoś nic z tego. XFCE jest całkiem OK, można korzystać z aplikacji KDE, w tym Konquerora (który już też nie jest tak dobry jak ten z wersji 3.).

        Wiele osób, zdaje się, podzela taką opinię o KDE, bo fork KDE 3.5.10 – Trinity (TDE) dalej się rozwija, co prawda głównie na Kubuntu. I to pomimo korzystania z aplikacji o takiej funkcjonalności jak w wersji3.

        Na maszynach o małych zasobach (np. Atom, 1 GB RAM) co prawda KDE4 działa ale po co się znim męczyć? Zaś na maszynie z małym ekranie obsługiwanym myszką jest w zasadzie nie do przyjęcia (zdaje się, że jest wersja dla ekranów dotykowych, ale tej nie sprawdzałęm z braku takiego ekranu).

      • dimmer

        Racz nie żartować z tym rozwojem Trinity. Banda protestujacych nawet nie rozumiejąca kodu.

        Wiele? Ze trzech?

        Konqueror jest tak samo dobry, to sieć się zmieniła.

        Bez problemu można i używac i na maszynie z 512 ramu. Kiedys ktoś Ci to udowadniał na osnews. Ale widzę Ty nie zmieniłeś podejścia i siejesz FUD, wychwalając martwe Trinty bez przyszłości. Na małym ekranie jest tak sam używalne jak każde inne środowisko. Kupiłes sobie zabawkę, to z nia się męcz i nie zrzucaj winy na kogoś z powodu swojej głupoty.

      • J_G

        > Konqueror jest tak samo dobry, to sieć się zmieniła.

        kiedyś używałem Konquerora do przeglądania Sieci. Trzeba przyznać, był szybki i lekki. Jako przeglądarka offline też był znakomity, teraz nie za bardzo. Nie chodziło mi o zastosowania sieciowe zresztą, raczej o ergonomię, która się pogorszyła. Najbardziej mi żal integracji z Gvenview i paru innych uzytecznych drobiazgów. Niby niewiele, ale walory użytkowe bardzo się obniżyły. Idei tego drugiego file managera to w ogóle nie rozumiem.

        > Ty nie zmieniłeś podejścia i siejesz FUD,

        krytyczna opinia, to niekoniecznie FUD. Nic nie jest doskonałe.

        > wychwalając martwe Trinty bez przyszłości.

        To jakiś wróg? Jak na nieboszczyka ma się dość dobrze, paczki mają dość świeże daty. Sprawdzałem ostatnio LiveCD i może nie wszystko działa dobrze, ale generalnie jednak działa. Szkoda, że nie ma wersji dla Slacka.

      • dimmer

        >Idei tego drugiego file managera to w ogóle nie rozumiem.

        Nie rozumiesz idei file managera, że ma byc dobrym file managerem?

        >krytyczna opinia, to niekoniecznie FUD. Nic nie jest doskonałe.

        Pamiętam Cię jeszcze z osnews. Pisałes to samo lata temu. Niemal identyczny schemat komentarza.

        >To jakiś wróg?

        Nie to banda nie znająca kodu i działająca na ślepo. Duzo Was łączy.

        Skoro tak wychwalasz Trinty, to proszę odnieś się merytorycznie do tego – http://blog.martin-graesslin.com/blog/2012/10/mai

        Ale powtarzam _merytorycznie_.

      • J_G

        > Nie rozumiesz idei file managera, że ma byc dobrym file managerem?

        Napisałem "Idei tego drugiego file managera". Konqueror np. to bardzo dobry file manager. Ten drugi wydaje się nadmiarowy.

        > Skoro tak wychwalasz Trinty,

        ściśle biorąc, wspomniałem o Trinity, trudno to określać jako "wychwalanie".
        Spróbuj wyluzować, jest weekend. Bloga nie chce mi się czytać. Co z tego miałoby wyniknąć pożytecznego?

      • dimmer

        >Napisałem "Idei tego drugiego file managera". Konqueror np. to bardzo dobry file manager. Ten drugi wydaje się nadmiarowy.

        I ja o nim pisałem. Masz rację, wydaje Ci się.Żeby nie rzucać jak Ty slów na wiatr… Jest na to prosty dowód. Ludzie uzywaja Dolphina jako file managera.

        >ściśle biorąc, wspomniałem o Trinity, trudno to określać jako "wychwalanie".
        Spróbuj wyluzować, jest weekend.

        Już nie kręć co? Piszesz od paru lat to samo. Może Ty wyluzuj, bo widac od paru lat boli Cię to samo.

        >Bloga nie chce mi się czytać. Co z tego miałoby wyniknąć pożytecznego?

        Wiedza? Może przestałbyś siać FUD, ale widać to nie w Twoim stylu. Zatrzymałeś się pare lat temu przy swoich frazesach i chyba tak już pozostanie.

      • J_G

        > Już nie kręć co? Piszesz od paru lat to samo. Może Ty wyluzuj, bo widac od paru lat boli Cię to samo.

        Wiesz, że 2 czy 3 razy wspomniałem w jakichś postach o Trinity (i może równolegle o niedoskonałościach KDE4, raczej bezdyskusyjnych), to raczej nie znaczy, że piszę o tym ciągle.

        O Trinity nawet chciałem napisać newsa do OSnews.pl, bo to kiedyś był news. Teraz też zresztą byłby, bo mało kto o tym u nas wie. Ale, zdaje się, nie napisałem.

        Z takim projektem, jak kontynuowanie opuszczonego kodu, obejmującego nie tylko samo KDE ale i całkiem sporą ilość aplikacji, wiąże się też sporo ciekawych problemów (jak choćby kwestia użytkowania QT3 i konsekwecji tegoż). Problemy są niebanalne, może większe niż w przypadku wiekszości innych projektów. Jest więc o czym pisać.

        Raczej nIe pisałem , że Trinity jest dobre lub złe, chociaż fakt, że to fork bardzo znakomitego KDE3 bardzo na jego korzyść przemawia.

        Proponuję jednak wyluzować. Wkładanie tyle emocji w opinie o jednym z dostępnych GUI jest chyba trochę śmieszne. Każdy ma swoje preferencje i nic na to nie poradzisz. Ja preferuję XFCE, póki co. Chętnie bym spróbował E17, ale nie mam czasu a w Slacku nie ma tegoż.

      • dimmer

        Napisz bardzo Cię proszę. Możesz się w nim odnieść do zarzutów partactwa jakie jest prezentowane przez obecnych deweloperów Tronity.

        >…fakt, że to fork bardzo znakomitego KDE3 bardzo na jego korzyść przemawia.

        Nope. Jedynie o wąskich horyzontach myślowych obecnych deweloperów Trinity.

        Więc wyluzuj i nie wskakuj w każdy wątek o KDE, ze swoimi żalami i radami. Bo w Twoich wpisach brak merytoryki.

      • J_G

        > i nie wskakuj w każdy wątek o KDE, ze swoimi żalami

        pechowo się dkłada, że to materiał o Gnome3.

        Choć w sumie to podobna historia jak o KDE4 i KDE3, Win8 i Win7 i, w końcu, o Unity, czyli o drogach i bezdrożach współczesnej technologii GUI.

        Poza tym, mimo działalności różnych postaci o radykalnycch poglądach, żyjemy kolego w kraju formalnie demokratycznym, gdzie wolność słowa ciągle obowiązuje. Tutaj, tylko zarzut wypowiedzi off topic noże być skuteczny.

      • dimmer

        >pechowo się dkłada, że to materiał o Gnome3.
        Ale wątek komentarzy o KDE. Skoro to materiał o Gnome3, dlaczego w Twoim pierwszym komentarzu nawet o Gnome3 nie wspomniałeś?

        Zapomniałes w wyliczance o GNOME2 GNOME3, XFCE, LXDE, Razor-Qt i wielu innych.

        >Mimo postaci o radykalnych poglądach, żyjemy kolego w kraju formalnie demokratycznym.

        Zgadza się i widać to po ocenie Twoich komentarzy.

      • J_G

        Ale fakt, sądząc z ilości minusów, mało kto to czta i są to postacu=i o podobnie wąskich horyzontach jak kol.*dimmer* (ma 5 plusów, ja odpadam, więc głosował poza samym *dimmerem* ktos jeszcze.

        > Jedynie o wąskich horyzontach myślowych obecnych deweloperów Trinity.

        to jednak brak szacunku dla cudzegio wysiłku. Żałosne, bo Trinity, to przecież projekt Open Source" i potencjalnie (jak dobrze rozwiąże problemy technologiczne, którym musi sprostać) może przyczynić się do powstania jeszcze jednego lekkiego środowiska GUI.

      • dimmer

        Brak szacunku wynika z przeprowadzonej oceny pracy deweloperów Trinity, do której prosiłem żebyś się merytorycznie odniósł. Niestety, prawdopodobnie z braku wiedzy, zlekceważyłes moją prośbę.

        Ale się popisałeś analizą oceny komentarzy. Chciałes demokracji, to teraz nie neguj wyników.

      • J_G

        > Brak szacunku wynika z przeprowadzonej oceny pracy deweloperów Trinity, do której prosiłem żebyś się merytorycznie odniósł.

        No to przecież pisałem ci już – wypaliłem sobie płytkę z Kubuntu 12.04 (LTS) z Trinity i maszyna pracowała całkiem dobrze, niektóre aplikacje może nie były do końca stabilne, ale to w końcu w przypadku KDE zawsze sie zdarzało. Samo KDE robiło dobre wrażenie, nie chciało wykonać co prawda poprawnie procedury shutdown, ale to pewnie da się naprawić.

        Trinity z pewnością działa, więc poczekajmy nieco, może poprawią błędy i będzie jeszcze lepiej. Stare aplikacje? może, ale taki Korganizer, którego długo użwałem, właśnie w KDE4 stał się dla mnie niespecjalnie używalny. Aplikacja, która wymaga do pracy obcego systemu (jakigoś Akonadi, czy coś w tym guście), jest średnio dobrym urządzeniem.

        To chyba w mnmiarę merytorycznie, nie? i na ekperiencji własnej oparte.

      • dimmer

        Po raz kolejny proszę o merytoryczne odniesienie się do pracy deweloperów Trinity. Ponieważ to, że KDE3 robiło dobre wrażenie, to w żadnej mierze nie ich zasługa, a pierwotnych twórców KDE3.

      • J_G

        > Po raz kolejny proszę o merytoryczne odniesienie się do pracy deweloperów Trinity

        Pardon, jak można się odnieść bardziej merytorycznie do softu, niż wziąć go i przetestować, choćby pobieżnie – tak jak ja to zrobiłem? Kod działa, znaczy się jest dobrze. Na bardziej ambitne badania Trinity nie mam czasu.

        > to, że KDE3 robiło dobre wrażenie, to w żadnej mierze nie ich zasługa, a pierwotnych twórców KDE3.

        Tu coś ci się pochrzaniło, ale niech tam. Pewnie chodzi raczej o dobre wrażenie TDE niż KDE3, które było po prostu bardzo dobre, a nie tylko robiło dobre wrażenie.

        No więc zauważ merytoryczny człowieku, że KDE3 od nie pamiętam już dokładnie ilu, ale sporej, ilości lat jest martwe. To że ten kod działa do dziś jest zasługą tylko i wyłącznie deweloperów Trinity (słyszaleś pewnie ośławnej wstecznej zgodności bianrnej Linuksa). Co do czytania tego bloga, który polecasz, to im więcej z tobą dyskutuję, tym mniej man na to ochotę, bo istnieje podejrzenie, że może to być gość podobnie merytoryczny.

      • dimmer

        >odnieść bardziej merytorycznie do softu

        Prosiłem Cie byś odniósł się do pracy deweloperów Trinity czyli ich kodu. Głównie do jego jakości.

        > gość podobnie merytoryczny.

        To poleciałeś kolego. Nawet nie wiesz, kto to jest Martin Graesslin i próbujesz mu zarzucić brak merytoryczności?

        Ty chyba nawet nie wiesz jak się ośmieszyłeś w tej chwili.

      • Pan Łukasz

        Martin Gräßlin – opiekun KWin . Jedna z kluczowych postaci w KDE.

      • dimmer

        Mi nie musisz mówić kim on jest. :)

      • Pan Łukasz

        Chciałem to powiedzieć J_G. Bo on być może nie wie.

      • J_G

        > Prosiłem Cie byś odniósł się do pracy deweloperów Trinity czyli ich kodu. Głównie do jego jakości.

        To już trzeci raz odpowiadam: zrobiłrm to – po krótce go przetestowałem i stwierdziłem, że działa. Ma wady, ale generalnie działa.

        > Nawet nie wiesz, kto to jest Martin Graessli

        no nie wiem, fakt. Jak pisałem używam raczej XFCE (choć próbowałem też KDE4, ale z miesznymi wrażeniami i uczuciami), Kiedyś byłem zdecydowanie fanem KDE3 jako zdecydowanie bardzo dobrego środowiska pracy.

        Myśle, że nie sposób znać nazwisk wszystkich ważnych ludzi rozwijających soft linuksowy. Kto wie kto koduje M$ Office, który jest zdecydowanie bardziej powszechny niz cokolwiek z Linuksa? (poza samym kernelem).

      • dimmer

        Odpalenie dystrybucji, to przetestowanie? I polecasz martwe środowisko jako zamiennik dla czegokolwiek? Przeczytaj wreszcie ten wpis na blogu Martina, to dowiesz się jaką jakośc wsparcia oferuje ekipa TDE.

        >Myśle, że nie sposób znać nazwisk wszystkich ważnych ludzi
        Nie znasz, a już potrafiłeś zarzucić Martinowi brak merytorycznośći. Jak to o Tobie świadczy? Widać krytyka ekipy od TDE przez oczy nie potrafi Ci przejść.

      • J_G

        > Odpalenie dystrybucji, to przetestowanie?

        Oczywiście – po skutecznym "odpaleniu" masz działający system przecież , warunek konieczny ewentualnych dalszych testów.

        > I polecasz martwe środowisk o jako zamiennik dla czegokolwiek?

        Martwe? skoro działa na Ubuntu 12.04 to nie jest martwe; paczki maja tegoroczne daty, część sprzed paru dni. Jak na nieboszczyka, to całkiem rześki system.

        > Nie znasz, a już potrafiłeś zarzucić Martinowi brak

        komuś, kogo się nie zna nie można niczego zarzucić. Pisałem tylko, że twoje reklamy tego bloga zniechęcają do jego lektury. To, przyznasz, co innego.

      • J_G

        > Widać krytyka ekipy od TDE przez oczy nie potrafi Ci przejść.

        Głupi zarzut,. O TDE wspomniałem tylko jako o przejaiwie zywotności walorów użytkowych KDE3, których widać braknie w nowej wersji, skoro ktoś podjął się tak niebanalnego i niełatwego zadania.

        To ty rozdąłeś tę skromną wzmiankę do postaci osobnego wątku. Ja o TDE piszę uparcie tylko tyle, że w zasadzie działa, co sam sprawdziłem.

      • dimmer

        >komuś, kogo się nie zna nie można niczego zarzucić

        Ale przecez to zrobiłeś.

        >że twoje reklamy tego bloga zniechęcają do jego lektury

        Reklamą? W takim razie Twoje wspominanie o TDE, to również reklama, tylko oparta na dokopaniu konkurencji.

        >Martwe?

        Tak martwe. Kosmetyczne zmiany, to żadne zmiany. Dodatkowo kod ekipy TDE jest bardzo niskich lotów. Odsyłam do wpisu Martina.

        >Głupi zarzut,

        Nie, ponieważ widać, że wciąz uciekasz od podjęcia tematu jakości kodu od ekipy TDE.

      • J_G

        >>komuś, kogo się nie zna nie można niczego zarzucić
        >Ale przecez to zrobiłeś.

        Twoim zdaniem. Trudno mi się do tego ustosunkować, bo dalej nie znam poglądów gościa.

      • J_G

        > Nie, ponieważ widać, że wciąz uciekasz od podjęcia tematu jakości kodu od ekipy TDE.

        Jak kiedyś znajdę czas, żeby bliżej przyjrzeć się TDE, to wtedy może podejmę ten pasjonujący ciebie temat (w sumie, tmnie eż interesuje stan TDE). Na razuie robi wra żenie kodu działąjącego. Całkiem "żywego".

      • dimmer

        >bo dalej nie znam poglądów gościa.

        Co mają poglądy do merytoryczności?

        Widze, że prezentujesz postawę: "jesli fakty nie zgadzają się z rzeczywistością, tym gorzej dla faktów"

        Chcesz pobić jakiś rekord ośmieszenia się?

      • J_G

        > Co mają poglądy do merytoryczności?

        powyższe to ty napisałeś i jak masz takie wątpliwości, to musisz raczej sam je rozwiązać.

        Poza tym "merytoryczność" jest wyraźnie rzeczownikiem od przymiotnika "merytoryczny", ale "Słownik Języka polskiego" PWN go nie wykazuje. Wydaje się, że tjednak rzeba mieć "poglądy". żeby mozna było rozważać "merytoryczność".

      • dimmer

        >powyższe to ty napisałeś

        Zacytuje Ciebie "Trudno mi się do tego ustosunkować, bo dalej nie znam poglądów gościa."

        Już widać nawet nie wiesz co piszesz.

        Przyznaj po prostu, że jestes za chudy w uszach, by odnieść się merytorycznie do analizay kodu TDE, sporządzonego przez Martina.

        Przeanalizowałes słownik, teraz prosimy o Twoja analize kodu. Podołasz? :)

        Prezentujesz identyczna postwae jak deweloperzy TDE w komentarzach pod wpisem Martina. Widać ciągnie swój do swego.

      • J_G

        No nie, myliłem sie to CAŁKIEM TŁOCZNE FORUM, 10 minusów (zakładając, że każdy ro inna osoba), no, no, ciekawe jak będzie dalej, jestem pod wrażeniem.

      • dimmer

        Może, to po prostu obrazuje jakie brednie wypisujesz.

        Jest postęp. Przynajmniej przyznajesz już, że sie mylisz. ;) Jeszcze mógłbyś nie krzyczeć.

      • J_G

        > Jest postęp. Przynajmniej przyznajesz już, że sie mylisz.

        wiesz, z tego powodu, że mi wstawisz minusa nie wynika nic więcej niż to, że wstawiłeś mi minusa. Dyskusja od dawna już jest debilna. Stawiaj sobie tych minusów ile chcesz, ale od tego to co piszesz ani odrobinę nie będzie ciekawsze ani mądrzejsze.

      • dimmer

        Sądzisz, że ile razy mogę Ci wystawić minusa? :)

        Wynika, że się tym jednak przejmujesz, bo nie poruszyłbyś tego tematu. Mniej emocji. Wyluzuj. :)

      • Pan Łukasz

        [[[Ale przecież użytkownik może sobie sam ustawić KDE (albo co innego) jako głowny desktop? ]]]

        Może, może w Fedorze, może w Debianie. Tylko jest jeden smutny szczegół. Jeśli powstają jakieś rdzenne graficzne narzędzia konfiguracyjne w tych distrach, są pisane w GTK, a programy GTK zawsze trochę kulawo wyglądają w KDE. Poza tym wielu ludzi nie pozna KDE i będzie używać domyślnego. Trzecia sprawa, KDE i tak ma pod górkę (a pomimo tego prowadzi pod względem funkcjonalności), bo przez bezsensowne uporczywe wysuwanie przed szereg GNOME'a przez większość dystrybucyj KDE jest olewane przez zewnętrznych dostawców programów, którzy piszą w GTK lub jakichś XUL-ach. Przykład: Mozilla, która z oślim uporem olewa KDE (ludzie z Mozilli chyba nigdy nie weszli na tuxmachines.org) i dba tylko o to, żeby Firefox pasował do GNOME i Unity. Robi to tak uporczywie, że jest to aż bezczelne w świetle tego, że KDE należy do liderów razem z GNOME (i wg nich Unity, w co powątpiewam). Firefox jak wyglądał jak pół dupy zza krzaka w KDE, tak nadal wygląda, i trzeba doinstalowywać Oxygen KDE, żeby po ludzku wyglądał. A załatwianie integracji Firefoxa ze środowiskiem graficznym za pomocą dodatku jest dosyć nieeleganckie. Drugi przykład: LibreOffice. Toż to wygląda jeszcze gorzej niż Firefox w KDE. Nie wiem, w czym oni piszą interfejs, ale z pewnością jest to coś skrajnie niestandardowego i właściwego tylko dla LibreOffice i przede wszystkim w gównianym stopniu obsługiwanego przez KDE. Gdy widzę, jak wysuwa mi się z paska menu szary prostokąt pozbawiony granic i idealnie zlewający się z paskiem narzędzi, to krew mnie zalewa.

        [[[Kontrowersyjna teza. KDE 3.5.10 miało wiele cech, które czyniły go chyba najlepszym środowiskiem desktop "ever" (może niektórzy pamietają jak się Linus wkurzył, kiedy okazało się, że nie ma już KDE3). Było dość paskudne, fakt, ale jak funkcjonalne! ]]]

        A KDE 4 ma jeszcze więcej cech, które czynią go największym osiągnięciem ludzkości w tej dziedzinie. Możliwość sprawienia, że KDE będzie wyglądało w dowolny sposób, włącznie z idealnym małpowaniem wyglądu wszelkich GNOME'ów i innych Unitów. I konfigurowalność, która zawstydza inne środowiska. Poza tym monstrualna ilość rdzennych programów, które integrują się ze środowiskiem. Elegancja i przejrzystość na poziomie Aqua z Mac OS X.
        KDE 3 było dosyć paskudne, dopóki nie pojawił się temat Plastik, który wyglądał schludnie, pomimo tego, że miał małpować Windows XP, który jest największym osiągnięciem ludzkości w dziedzinie kiczowatości desktopu. Najszpetniejszą dekoracją okien było chyba Keramik. To było nawet szpetniejsze od Windows XP, co jest niezwykłym osiągnięciem.

        [[[Nowe KDE? niewątpliwie jest już od dawna stabilne, i coraz lepsze, próbowałem nawet parę razy przekonać się do niego, ale dotąd jakoś nic z tego. XFCE jest całkiem OK, można korzystać z aplikacji KDE, w tym Konquerora (który już też nie jest tak dobry jak ten z wersji 3.). ]]]

        Jest stabilne i czas najwyższy pozbyć się stereotypów z czasów KDE 4.0 czy 4.1 . XFCE 4.10 jest bardzo ładne, to przykład na to, że można jednak napisać w GTK ładne środowisko graficzne.

        Co do GNOME jeszcze. By utrzeć nosa programistom GNOME 3, uważam, że GNOME 2 było bardziej eleganckie niż 3, wbrew twórcom GNOME, którzy starają się przedstawiać GNOME 3 jako szczyt elegancji. Nie tylko więc funkcjonalność jest poniżej poziomu, lecz również wygląd. Na szczęście użytkownicy GNOME mają MATE, które jest też eleganckie, choć nie tak bardzo, jak XFCE.

        [[[Na maszynach o małych zasobach (np. Atom, 1 GB RAM) co prawda KDE4 działa ale po co się znim męczyć? Zaś na maszynie z małym ekranie obsługiwanym myszką jest w zasadzie nie do przyjęcia (zdaje się, że jest wersja dla ekranów dotykowych, ale tej nie sprawdzałęm z braku takiego ekranu). ]]]

        Hmmm… A na maszynach z takim małym ekranem to np. GNOME jest do przyjęcia?! Jeśli chodzi o marnację przestrzeni, to i w KDE i w GNOME mogłoby być lepiej, ale to jednak KDE prowadzi pod względem racjonalnego wykorzystania przestrzeni. No i w KDE można ustawić wielkość przycisków.
        A co do maszyn o małych zasobach… Może lepiej nie kupować maszyn o małych zasobach, tylko maszyny o normalnych zasobach? Za wybór sprzętu ponosi się odpowiedzialność. Ludzie chcą coraz lepszego oprogramowania, wiadomo, że trzeba w imię tego ponieść ofiarę, np. PDP-7 nie poradziłoby sobie z zadaniem rysowania współczesnych środowisk graficznych. Ówczesne procesory są skrajnie niemożebne w dziedzinie współczesnych zastosowań.

      • J_G

        @Pan Łukasz : KDE4 jao największe osiągnięciem ludzkości w dziedzinie GUI? dobre! ale pewnie taka opinia spotka się z niemałą krytyką. Pewnie, za KDE4 stoją różne szczwane i całkiem nowoczesne koncepty i z tej przyczyny nie da się już np. urchomić Korganizera bez Nepomuka, strigi i czegoś tam jeszcze. Takich aplikacji jest coraz więcej w KDE. Pewnie to postęp technologiczny, choć np. dla mnie zbędny. Ale z pewnością KDE4 jest dobre.

        > i czas najwyższy pozbyć się stereotypów z czasów KDE 4.0 czy 4.1

        moje stereotypy są z czasów późniejszych wersji, jak już KDE4 zaczęło być używalne.

        > A na maszynach z takim małym ekranem to np. GNOME jest do przyjęcia?!

        Problem wielości ekranu może nie jest może taki ważny (choć np. rozmiar pionowy 600 dpi, to na ogół za mało dla współczesnych desktopów, nawet dla KDE3). Natomiast mała powierzchnia staje się o tyle istotna, że zagęszczają sie na niej siłą rzeczy miejsca aktywne i jak probowałem kilka razy używać KDE4 w sytuacjach, kiedy trzeba szybko działać i nie zastanawiać się nad urodą i detalami desktopu, to prowadziło to zwykle do różnych mniej lub bardziej efektownych ekscesów – zmian ustawień, nawet kraks różnyc okienek. KDE4 jest chyba jakieś nadaktywne. Inne środowiska graficzne na tym samym urządzeniu nie sprawiały takich niespodzianek, więc nie była to tylko kwestia gabarytów urządzenia tylko raczej ergonomii.

        > A co do maszyn o małych zasobach

        takich kupić już sie na ogól nie da. Ale wciąż sporo jest w użyciu starych – takich netbooków z 1 GB RAM to przecież ileś tam milionów sprzedano. Sam mam takiego, ma już chyba z 5 lat i mimo delikatnej konstrukcji, ciągle działa. Ma Atoma i 1 GB RAM, ale czy to małe zasoby? można dyskutować. Do robótek biurowych starcza z zapasem mocy. Dyskutant z postu powyżej użył terminu "zabawka" pewnie właśnie coś takiego mając na myśli. Ja wiem? MacBook Pro to to nie jest niewątpliwie, ale za to kosztował tylko 1 tys PLN, no i lżejszy też znacznie jest, nawet od tego Air, a mocy ma tyle ile trzeba.

        Tablety i inne takie mają podbne zasoby sprzętowe i ekrany (mam na myśli takie tanie egzemplarze), więc można przyjąć, że ten poziom zasobów sprzętowych jest dość powszechny i powinien być brany pod uwagę przy produkowaniu GUI, tym bardziej, że większość aplikacji właściwie nie wymaga większych. Wyjątkiem są oczywiście gry, ale to inna historia..

      • J_G

        >rozmiar pionowy 600 dpi

        taki byłby dobry; ale chodziło mi o piksele.

      • o_O

        > nie da się już np. urchomić Korganizera bez Nepomuka, strigi i czegoś tam jeszcze

        Gratuluję popisania się zerową wiedzą *jak na gnomowca przystało). Dyskusję z tobą na temat KDE można uważać za zamkniętą.

      • J_G

        > *jak na gnomowca przystało).

        Kolega narodowiec, to musi koniecznie wszystko widzieć w 2 kolorach achroamtycznych.

        Gnome nigdy nie używałem na serio, więc nie wiem o co ci chodzi. Próbowałem, ale jak stwierdziłem, że ma większe wymagania systemowe niż KDE3, to zarzuciłem te próby (choć było to bardzo estetyczne GUI). Wkrótce potem z Gnome zrezygnował Slackware a wraz z nim i ja , na dobre.
        Przy oakzji przygody z Archem miałem do czynienia z Gnome3, ale z niego użyteczny wydał mi się tylko GDM.

        Jeśli chodzi o środowiska graficzne/ winmanagery, to używałem głównie KDE3, WindowMaker, Fluxbox i XFCE, trochę LXDE – nie mam "topowtych" maszyn do dyspozycji. KDE4 też próbowałem (to jest default u Slacka) ,ale to była nieustanna frustracja, więc sobie odpuściłem. Poza tym za bardzo jak na mój gust przypomina Windozę.
        KDE4 brak prostej funkcjonalności starego KDE3. Choć nie wykluczam, że po części da się ją osiągnąć, gdyby pogrzebać w konfiguracji tego systemu. Niestety, nie każdy ma na to czas.

      • Pan Łukasz

        [[[Poza tym za bardzo jak na mój gust przypomina Windozę. ]]]

        Bo co? Bo ma "przycisk start" w lewym dolnym rogu i pasek zadań? Jeśli zechcesz, KDE może wyglądać jak Mac OS X, GNOME 3, GNOME 2 lub cokolwiek innego, tym właśnie wyróżnia się od reszty.
        Wybacz, ale KDE z Windowsem nie ma wiele wspólnego, poza może wspomnianym wyżej wyglądem, który jest tylko domyślną wstępną propozycją, którą możesz przerobić na coś całkowicie do niej niepodobnego. Jak dla mnie propozycją bardzo elegancką. KDE jest konfigurowalne według upodobań, Windows nie. Jeśli coś miałoby przypominać windę, to co najwyżej GNOME 3, podobnie nieelastyczne i zafiksowane na amen, co winda.

        Tak w ogóle czy przejawem odróżniania się od Windows musi być dziwowanie z wyglądem i tworzenie karkołomnych konstrukcji pokroju GNOME Shell lub dublowanie pasków jak w GNOME 2? Niektórym to się wydaje, że są upokarzani przez Windows z powodu paska u dołu z przyciskami, który jest jak najbardziej ergonomicznym pomysłem. Jak tak ci cuchnie Windowsem to chociaż przenieś sobie uruchamiacz programów do prawego dolnego rogu, choć myśle, że stać by cię było na większe przeobrażenia, tym bardziej, że nie wymaga to wielkich nakładów pracy.

      • J_G

        > Wybacz, ale KDE z Windowsem nie ma wiele wspólnego, poza może wspomnianym wyżej wyglądem,

        No widzisz, sam sobie odpowiedziałeś. KDE4 powstawało jakoś tak równolegle z Aero i widać było inspiracje windozą od początku. Jednym z pierwzych appletów był przecież ten okrągły zegar na pulpicie. W czasie premiery Visty(?), jacyś ludzie gdzieś tam na antypodac zaczepiali przechodnów z laptopemz KDE4 i pytali co widzą a ci odpowiadali, że windozę oczywiście i wszyscy byłi zadowoleni.

        > Jak tak ci cuchnie Windowsem to chociaż przenieś sobie uruchamiacz programów do prawego dolnego rogu,

        Che, che! Z Windozą najbardziej kojarzy mi się ciężkość nowego KDE (aczkolwiek, trzeba przyznać, od samej windozy jest lzejsze. Tzw. przycisk "start" jest rzeczywiście całkiem dobrym miernikiem zmian w KDE. Mnie on do niczego nie jest potrzebny, nigdy go nie używam (w XFCE też jest, ale na małym ekranie można go usunąć, co zawsze robię).

        W KDE można było zawsze sobie ten starter programów związać z kliknięciem na pulpicie, co jest zdecydowanie wygodniejsze przecież od samego "start". W KDE3 wyglądał ów pasek tak jak ten pod przyciskiem "K", w nowym jest to tylko "drzewko" aplikacji (pod warunkiem, że ustwisz sobie wcześniej tzw. classic view). Niby drobiazg a jednak jest to ubytek w ergonomii i takich jest więcej.

        No, ale nie chciałbym, żeby powstało wrażenie, że potępiam KDE4, czy uważam je za niefunkcjonalne. Po prostu, mimo wielu prób powrotu do KDE, które bardzo sobie ceniłem w wersji 3 (mimo, licznych mankamentów tej wersji, ale cóż jest doskonałe?), nie udało się to mi dotąd właśnie dlatego, ze nie ma już w nim części dawnej funkcjonalności i trzeba było znaleźć zastępniki. Uzywam tylko niektórych apliakcji – głównie Konquerora.

        Zignorowanie utrwalonych przyzwyczajeń uzytkowników było przecież bęłdem wszystkich radykalnych prób reformy GUI – w KDE4, Gnome3, Unity, Win8. Tyle na ten temat.

      • mendel

        "mój gust przypomina Windozę"

        Czyli nie masz gustu, za to masz styl wypowiadania się jak gimbus.

        "Niestety, nie każdy ma na to czas."

        Na żonglowanie środowiskami i pisanie przezabawnych komentarzy jednak czas znajdujesz. Dziwne masz priorytety.

      • J_G

        Na żonglowanie środowiskami i pisanie przezabawnych komentarzy jednak czas znajdujesz. Dziwne masz priorytety.

        Nie wiem skąd taki wniosek. Czasem sobie coś posprawdzam, np jak działa nowa wersja KDE, czy Trinity, dawniej nawet eksperymentowałem z różnymi systemami operacyjnymi, jak człowiek interesuje się technologiami nformatycznymi, to tak robi.
        Tutaj piszę komentarze już tylko dlatego, żeby "wyprostować" nietrafne zarzuty, które wywołała moja, zdawałoby się niewinna, wzmianka o Trinity (BTW, dlaczego to taki zapalny temat tutaj?). I także błędy logiczne moich polemistów.

        Poza tym szlifowanie tez w dyskusji powinno rozwijać intelektualnie, więc jest ogólnie pożyteczne. To zaś, że większość tutaj dyskutuje raczej nie z tym co piszę, tylko z tym, co sobie na ten temat wyobrażają, to już nie moja wina.

      • mendel

        >żeby "wyprostować" nietrafne zarzuty, które wywołała moja, zdawałoby się niewinna, wzmianka o Trinity

        Nic nie "wyprostowałeś. Raczej wychodzisz na polecacza, czegoś czego nawet sam nie używasz. Dodatkowo polecasz coś, krytukując konkurenŧów nie znając nawet ich budowy. Ośmieszasz się w każdym wpisie.

        >powinno rozwijać intelektualnie

        to dlaczego jak dimmer pros→ł Cie do merytorycznego odniesienia się do ekipy TDE, olales sprawę, rzucając kolejne frazesy bez żadnych dowodów.

        > I także błędy logiczne moich polemistów.

        Przeciez, to Tobie wszyscy wytykają błedy logiczne. Nie potrafisz obronić żadnej ze swoich tez rzeczowymi argumentami.

      • J_G

        > Raczej wychodzisz na polecacza, czegoś czego nawet sam nie używasz.

        Jak znajdziesz jakieś miejsce, w którym polecam komukolwiek TDE, to oczywiście się z tobą zgodzę. Ja tylko wspomniałem o TDE dla podkreślenia jak dobre było KDE3.

        Skoro jakaś grupa ludzi zdecydowała się się kontynuować opuszczony kod (a KDE to przecież nie pojedyńcza aplikacja), to znaczy,że był on bardzo dobry i potrzebny wielu. Mozna przypuszczać, że takie było też przekonanie deweloperów OpenSUSE, którzy – chyba w wyddaniu 12.1 – dołączyli również kod oparty na Trinity dla reanimowania KDE3. Nawet Pat V., autor i deweloper Slacka, człowiek pragmatyczny, zrobił na koniec, jak musiał przejść na KDE4, repozytorium kodu KDE 3.5.10 i do dziś jest dostępne w "/slackware/unsupported". TDE rwciąż jest rozwijany i jest działający . Co nie znaczy, że to komuś polecam do uzytku – raz, ze nie mialem czasu temu przyjrzeć się bliżej, dwa, jest to projekt, z którym wiąże się parę dylematów. Tym niemniej jest rozwijany i moim zdaniem ma duży sens. Byłbym za jego sukcesem.

        > to dlaczego jak dimmer pros→ł Cie do merytorycznego odniesienia się do ekipy TDE, olales sprawę, rzucając kolejne frazesy bez żadnych dowodów.

        Chyba musisz się jednak najpierw trochę porozwijać intelektualnie. Ten dinner to nieprzyjemny typ, w dodatku jego wywody – IMHO – nie grzeszą logiką. Z jakiegos powodu – dla mnie niezrozumiałego – jest wrogiem tego TDE. Co go w zasadzie to obchodzi? jak ci co rozwijają TDE mają czas i środki, żeby to robić, to ich prawo.

        Jakie frazesy? przecież ja w ogóle tu żadnych teorii, z którymi można by wchodzić w dyskusję nie rozwijałem. TDE działa – to łatwo sprawdzić i to napisałem. Ostatni raz kod KDE3 był modyfikowany w 2008 r. – 5 lat temu. Nawet gdyby ci deweloperzy Trinity nie dopisali ani jednej funkcjonalnej linijki do starego kodu to i tak ich wysiłek jest godny uznania. To takie trudne do zrozumienia. Co tu jest do dyskusji?

        Świat GNU jest wolny i to jest wartość, którą trzeba cenić. Zaś agresywnych pacanów o totalitarnych poglądach należy – o ile to możliwe – napominać, żeby trzymali się cywilizowanych reguł i logiki formalnej albo tzw. "chłopskiego rozumu".

        > Przeciez, to Tobie wszyscy wytykają błedy logiczne. Nie potrafisz obronić żadnej ze swoich tez rzeczowymi argumentami.

        Pardon, ale co mi wytykają? gdzie i jakie błedy? Dyskutują najczęściej z tym co sobie wyobrażają,ze napisałem, ale przecież to nie jest tożsame z tym co napisałem.

        Minusują, owszem, bardzo zawzięcie, ale zarzutów wprost, z którymi dałoby się dyskutować nie stwierdziłem. Wszystkie moje tezy są powyżej w tym poście, nic więcej nie napisałem. To nie są żadne specjalne tezy, z którymi można dyskutować, bo można sobie je samemu sprawdzić, choćby uruchomiając płytkę z tym Trinity. Blogu polecanego przez tego gościa już w ogóle nie mam ochoty czytać.
        Opinie o KDE4 są własnego doświadczenia, siłą rzeczy subiektywne. Nie piszę przecież, że jest do bani.

      • dimmer

        >Dyskutują najczęściej z tym co sobie wyobrażają,ze napisałem, ale przecież to nie jest tożsame z tym co napisałem

        Ziemia do J_G. Ty chyba sam już nie wiesz co piszesz. ;)

      • J_G

        > J_G · 2 dni temu -33

        Dziwne forum. Jacyś fanatycy KDE4. -33 to imponujący wynik,jeszcze takiego na forach technologicznych nie widziałem.

      • dimmer

        Nawołuje do nie minusowania J_G. Decencie rozrywke, którą wam zapenia. Rzadko się widzi na forach technicznych takich błaznów, z których jest tyle śmiechu.

      • J_G

        > Rzadko się widzi na forach technicznych takich błaznów, z których jest tyle śmiechu.

        Kto tu błaznem, to sprawa otwarta. Faktem, że tu nieprzyjemnie. Bye!

      • dimmer

        Pamiętaj o jednym – śmialiśmy się z Ciebie, nie z Tobą. :)

      • J_G

        Na zdrowie. Normalny Onet.PL

      • dimmer

        Ale słowny jesteś. Napisałes "Bye!" i znów wróciłeś… Widać jak targają Tobą emocje. Musisz wyluzować. :)

    • Luke_l

      "GNOME 3 Classic Mode to specjalny tryb wyglądu z GNOME 3.8, który z wyglądu jest dokładną kopią GNOME 2.32." Wolne żarty! GNOME 3 Classic Mode jest kiepską imitacją GNOME 2. To jest raczej na szybko sklecona, tandetna nakładka na GNOME 3, który jest permanentnie psuty przez programistów "wycinających" kolejne opcje konfiguracyjne tego środowiska.

    • Mateusz

      do KDE4 przekonałem się dawno temu. Niestety będąc w KDE i tak używam programów pisanych w GTK – pidgin, firefox, chrome, sublime.. :)

      • Witek

        Od czasu gdy KDE do zainstalowania K3b czy Kmail zaczęło wymagać mysql odpuściłe sobie. KDE3 było super, potem przyszły te mulące nepomuki, akonadi i to już nie to.

      • dimmer

        Możesz je wyłączyć bezproblemowo. Co masz przeciwko MySQL/MariaDB?

      • Witek

        Nic nie mam przeciwko mysql samemu w sobie. Mam przeciwko idiotycznym zaleznościom. Jesli do odpalenia programu pocztowego potrzebny jest serwer bazy danych, to chyba coś jest nie tak.

      • dimmer

        Jest potrzebna baza danych, a nie serwer bazy danych. Raczej nie znasz budowy programów pocztowych, skoro tak uważasz.

      • Witek

        W poprzednich wersjach Kmail nie potrzebował mysql; Claws-mail też nie potrzebuje.

      • dimmer

        Potrzebował bazy danych zawsze jak kazdy inny program pocztowy. Claws-mail także potrzebuje. Czyli masz jednak coś przeciwko MySQL skoro ciągle wspominasz. Zdecyduj sie proszę.

      • Witek

        Generalnie mam urazę do kobylastych zalezności.

      • dimmer

        Ładnie, że się przyznałeś. http://techbase.kde.org/Projects/PIM/Akonadi/Data

      • o_O

        To co domyślnie będzie używane zależy od dystrybucji. Skoro twoja postawiła uszczęśliwić cię na siłę zewnętrznym serwerem SQL, to musiała dołączyć taką zależność.

        IMO to idiotyzm ze strony twojej dystrybucji. Pakiet serwera SQL powinien być opcjonalny. Wtedy KDE używałoby tego czego użytkownik by sobie zażyczył.

        Nie ma to jak zwalanie na program błędów dystrybucji i braku wiedzy użytkownika…

      • pijaczek

        Niestety to tak nie działa – program musi być zlinkowany z danymi bibliotekami, a w Linuksie, aby nie mnożyć tego samego kodu stosuje się biblioteki współdzielone, a nie statyczne, więc zależność musi być i tak… jeśli chcesz dać użytkownikowi możliwość decydowania zmuszasz osobę robiącą paczki do zależności od wszystkich opcjonalnych możliwości (czyli zamiast mysql masz mysql i postgresql i sqlite – a to tylko z samych baz). Tzn jest możliwość odwoływania się do bibliotek zainstalowanych w systemie (potraktować je jak pluginy) czyli program musi skorzystać z API POSIX i dynamicznie szukać w systemie odpowiednich bibliotek i ładować je za pomocą dlopen()… no ale to wymaga zmian w kodzie źródłowym programu, a twórcy KDE tak nie zaprojektowali swoich aplikacji (nie, że to źle – po protu decyzję czego używa podejmuje osoba kompilująca (albo użytkownik, albo osoba tworząca paczki dla dystrybucji))

      • o_O

        Zlinkowanie z libmysqlclient nie powoduje zależności od pakietu serwera mysql. Chyba, że twoja dystrybucja wszystko co miało mysql w nazwie wrzuciła do jednego pakietu…

      • pijaczek

        Kmail sam nie wymaga – wymaga Akonadi (ale od niego jest Kmail zalezny), ale nie serwera mysql, a biblioteki libmysqlclient (nie wymaga, jeśli twórca pakietu statycznie zlinkuje).

        I dziwne, że komuś użytkującego systemu wzorującego się na Uniksie się to nie podoba. Unix i Linux mają zasadę robić tylko to co się musi i korzystać z wielu małych zależności, aby nie duplikować kodu. Z tego powodu nie ma sensu pisać własnego systemu baz danych dla przechowywania maili, dla przechowywania ustawień itp. a stosuje się gotowe narzędzie… Można jedynie mieć za złe, że wybrali akurat mysql, a nie postgresql lub czegoś bardziej lokalnego czyli SQLite, bo samo to, że nie duplikowali kodu, nie pisali kolejnej bazy danych tylko do Kmail to akurat duży plus.

        PS. Pulpit semantyczny też nie jest mi potrzebny więc nepomuk jest wyłączony.

      • dimmer

        >Można jedynie mieć za złe, że wybrali akurat mysql, a nie postgresql lub czegoś bardziej lokalnego czyli SQLite,

        Można dopóki się ich nie wysłucha dlaczego – http://techbase.kde.org/Projects/PIM/Akonadi/Data

      • pijaczek

        Jak się wysłucha dlaczego dalej można mieć za złe, że nie wykorzystali szybszego PostgreSQL, albo, że nie wykorzystali wolniejszego ale nie wymagającego serwera SQLite. Wybrali MySQL czyli popularna opcja, ale zdecydowanie nie najlepsza, bo wygodniejsze byłoby SQLite (ale wolniejsze), albo szybsze i tak samo wygodne byłoby PostgreSQL. OFC za MySQL stoi to, że prawdopodobnie jest już w systemie bo inne programy też go wymagają i dzięki popularności nie mnoży się zainstalowanych baz. Jednak to, że autorzy mówią dlaczego wybrali akurat MySQL to tylko pokazuje ich zdanie i nie ma przymusu zgadzać się z nimi, że był to najlepszy wybór… to oznacza tylko, że w ich opinii była to najlepsza opcja.

      • dimmer

        >że nie wykorzystali szybszego PostgreSQL
        Przecież wykorzystali. Tylko, że PostgreSQL nie ma wersji embedded. Uważasz, że PostgreSQL jest dobrym pomysłem na domyślną bazę w systemie biurkowym? Serio?

        Ta strona tez już jest lekko zdezaktualizowana, ponieważ z tego co wiem SQLite się poprawił, a MySQL ziała w trybie embedded.

        >OFC za MySQL stoi to, że prawdopodobnie jest już w systemie bo inne programy też go wymagają i dzięki popularności nie mnoży się zainstalowanych baz.

        To chyba dość istotny czynnik, nie sądzisz?

        >to tylko pokazuje ich zdanie i nie ma przymusu zgadzać się z nimi, że był to najlepszy wybór
        Przymusu nie ma, ale kto z nimi pogadal jednak stwierdzał, że MySQL/MariaDb jest najlepszym wyborem. Zwłaszcza teraz gdy dystrybucje przerzucają się z MySQL na MariaDB. Już nie będzie irracjonalnego strachu z powodu MySQL.

        >to oznacza tylko, że w ich opinii była to najlepsza opcja.
        Dlatego możesz zainstalować inną bazę, jeśli sie z nimi nie zgadzasz.

        Coś mi się wydaje, że nawet nie zajrzałeś na stronę, którą podałem, ponieważ opcje SQLite i PostgreSQL są dostepnę i są tam wymienione.

      • pijaczek

        >Przecież wykorzystali. Tylko, że PostgreSQL nie ma wersji embedded. Uważasz, że PostgreSQL jest dobrym pomysłem na domyślną bazę w systemie biurkowym? Serio?

        Nie wykorzystali, co próbowali w branchu i im pozostała zbugowana implementacja, której nikt nie odważy się używać, a to jest spora różnica. Zdaje sobie doskonalę sprawę, że Postgresql nie ma wersji embedded, ale MySQL w Akonadi też nie jest tak wykorzystywany, a wymagany jest uruchomiony serwer… więc jeśli uważasz że to zły pomysł (ja tak uważam, ale jeśli już to PosgreSQL jest lepszym wyborem) to nie rozumiem dlaczego ich bronisz.

        >To chyba dość istotny czynnik, nie sądzisz?

        Dla mnie wcale. Dla tych którzy uważają to za ważną sprawę SQLite jest lepszą opcją bo jest dużo bardziej prawdopodobne, że jest na desktopie niż MySQL (a jeśli nie to zajmuje sporo mniej).

        >Przymusu nie ma, ale kto z nimi pogadal jednak stwierdzał, że MySQL/MariaDb jest najlepszym wyborem. Zwłaszcza teraz gdy dystrybucje przerzucają się z MySQL na MariaDB. Już nie będzie irracjonalnego strachu z powodu MySQL.

        Bzdura. Masa osób się nie zgadza z tym wyborem, nawet wśród współtwórców.

        >Dlatego możesz zainstalować inną bazę, jeśli sie z nimi nie zgadzasz.
        Byłoby super, ale backendy do innych baz są zaniedbane i z masą błędów przez co nie ma mowy o faktycznym wyborze i jesteś skazany na MySQL.

        >Coś mi się wydaje, że nawet nie zajrzałeś na stronę, którą podałem, ponieważ opcje SQLite i PostgreSQL są dostepnę i są tam wymienione.

        Coś mi się wydaje, że tylko zajrzałeś, a nie zadałeś sobie trudu, aby dowiedzieć jak to w praktyce wygląda, a nie na "papierze".

      • dimmer

        >Bzdura. Masa osób się nie zgadza z tym wyborem, nawet wśród współtwórców.

        Możesz rzucić źródłem? Oczywiście aktualnym.

      • pijaczek

        Jasne, że aktualnym nie rzucę, bo współtwórcy waląc głową w mur przez jakiś czas po prostu odwrócili się od projektu i go opuścili jeśli dobrze pamiętam i teraz nikt się nie sprzecza, bo już wszyscy Ci co się sprzeczali mają projekt daleko. Z tego powodu tekst "kto z nimi pogadal jednak stwierdzał, że MySQL/MariaDb jest najlepszym wyborem" rozbawił mnie do łez.

      • dimmer

        Więc jesli to byli współtwórcy, to czemu po prostu nie poprawili backendów do innych baz, skoro nie chcieli MySQL? Trochę, to mało logiczne nie uważasz?

      • pijaczek

        Trochę mało logiczne byłoby dalsze rozwijanie, jeśli się ma pewność, że osoba zarządzająca jest zakochana w innym projekcie i zawsze będzie miał status priorytetowy i rozwój dalszy to daremny trud (projekt jako całość korzysta jedynie na rozwoju mainstreamowych rzeczy, a nie kodu, którego nikt nie zobaczy bo jest opcjonalny i "niemile" widziany przez zarządzającego projektem).

      • dimmer

        Fajnie jakbyś poparł czymś te "wewnętrzne wojenki". Możesz miec racje, ale chciałbym dowód.

        Czy przypadkiem Akonadi nie było współtworzone razem z Nokią? I w momencie gdy Nokia porzuciła MeeGo, zabrała swoich deweloperów z projektu? I właśnie z tym mylisz odejście paru współtwórców?

      • pijaczek

        Jeśli byłoby to takie łatwe to już bym Ci podał ten link. Ponoć w internecie raz coś udostępnione pozostaje na wieki, ale jakoś nie mogę odnaleźć blogów na których osoby związane Akonadi ukazywały konflikt na zewnątrz (możliwe, że już nie istnieją, bo konflikt ten był w okolicach 2009 jeśli dobrze pamiętam).

        Co do Nokii i Akonadi to nie słyszałem o tym, żeby była jakakolwiek współpraca tu… ani nawet, żeby Nokia była zainteresowana bibliotekami KDE w MeeGo (co dopiero innymi komponentami). Zakładam więc, że takiej współpracy nie było. OFC to łatwo sprawdzić (sprawdzić czy jakikolwiek kontrybutor miał maila kończącego się na @nokia.com ), więc jeśli chce Ci się sprawdzać i jednak współpraca była napisz tu, bo teraz już czasu nie mam sprawdzać, a chętnie się dowiem informacji, że jednak była taka współpraca.

      • dimmer

        >możliwe, że już nie istnieją

        Możliwe, że nie, skoro Kolab sie przyłączył, a i nawet Red Hat dodaje cos od siebie – http://ltinkl.blogspot.com/2013/05/this-month-may

        Mozliwe, że to tylko problemy wieku niemowlęcego.

        >Co do Nokii i Akonadi

        Tak na szybko, to tu jest cos wspomniane – http://thomasmcguire.wordpress.com/2010/05/14/ako

        >eby Nokia była zainteresowana bibliotekami KDE w MeeGo (co dopiero innymi komponentami)

        Oczywiście, że byli zainteresowani. Przecież zatrudniali Aarona Seigo. Nokia współpracowala z KDE. http://aseigo.blogspot.com/2008/01/nokia-and-trol

      • pijaczek

        >Tak na szybko, to tu jest cos wspomniane
        Jest tam wspomniane, że na spotkanie przyszła osoba z Nokii która faktycznie wykorzystała część biblioteki KCal, ale ciężko mówić o współpracy, bo zostało sforkowane i dostosowane do zupełnie innego zadania. Nie była to współpraca, a po prostu wykorzystanie kodu, bez współpracy.

        >Oczywiście, że byli zainteresowani. Przecież zatrudniali Aarona Seigo. Nokia współpracowala z KDE.

        Nokia współpracowała z KDE, ale nie chcieli go w MeeGo, a z tego co wiem stosowali po prostu je u siebie w firmie na komputerach – podobnie jak wspierali i dalej wspierają Eclipse, mimo, że Carbide (IDE dla Symbiana oparte o Eclipse) porzucili lata temu, a do MeeGo promowali Qt Creatora, to sami wewnętrznie dalej korzystają z Eclipse i wspierają jego rozwój. Jednak zainteresowania w postaci ruchów w repozytoriach (MeeGo – przypisek po edycji bo nie było to jasne) jakąkolwiek częścią KDE jakoś mi umknęło lub nie istniało.

        Pomoc w rozwoju to jedno, a korzystanie z niego we własnych produktach to zupełnie inna bajka. Dlatego nie wykluczam, że nokia współpracowała nad Akonadi, jednak prawdopodobność tego określiłbym na bardzo niski %.

      • dimmer

        Z tym nadal, to chyba raczej tak średnio. ;)

        >bardzo niski %

        Trzeba by przesledzic autorów kodu. Na szybko znalazłem ci wspołprace przy KCal.

        >ale nie chcieli go w MeeGo

        Ciężko chcieć coś, co dopiero powstawało. Linia czwarta tworzona była niemal od podstaw. I właśnie z wspólpracą Nokia<->KDE. Raczej zbyt dużo nie potrzebowali ze środowiska biurkowego w telefonie, to raczej KDE potrzebowało jak najwięcej z komponentówz nowego Qt. Dopiero w rozwój Qt5 weszło już więcej komponentów z KDE.

      • dimmer

        >Nie była to współpraca, a po prostu wykorzystanie kodu, bez współpracy.

        "We’re now making plans with them to integrate their changes back to our version of KCal, so that both sides will profit from changes and have a single point of maintenance."

        Jesli Nie widzisz tu współpracy, to chyba nie chcesz jej widzieć.

      • dimmer

        http://lists.qt.nokia.com/public/qt-mobility-feed

        To potwierdza, że Nokia była zainteresowana Akonadi. Możliwe, że tak jak mówisz ich wkład, to mały %, ale za to byli zainteresowani komponentami KDE.

      • Mateusz

        na KMailu się nie znam bo nigdy go nie używałem. Ale mnie osobiście wpienia to, że akonadi / nepomuk / strigi jest wciskane na siłę do defaultowego zestawu paczek. Nie używam pulpitu semantycznego. Owszem, mogę to wyłączyć. Ale kliknięcie w ustawieniach to nie wszystko. trzeba jeszcze powyłączać w plikach akonadirc / nepomukrc. Ale dlaczego coś takiego jest wogóle w zależnościach? Rozumiem, że z tym pytaniem trzeba się zgłosić do paczkującego?

        mam dziwne wrażenie, że jedynym lekiem na to jest albo pakiet KLYDE z openSUSE albo gentoo / funtoo i usunięcie akonadi we flagach USE. Ale to lekka przesada :/

      • dimmer

        Ciekawe, bo ja nie musiałem nic wyłączać w żadnych plikach. Natomiast co do Akonadi i Nepomuk, to jak się zrozumie jakż rolę maja spełniac i po co są tworzone, wtedy się zrozumie po co są "wciskane".
        Skoro się nie znasz, to proszę możesz się zapoznać – http://techbase.kde.org/Projects/PIM/Akonadi

      • o_O

        A co ma domyślny zestaw paczek w twojej dystrybucji do oceny środowiska KDE?

      • Witek

        "Unix i Linux mają zasadę robić tylko to co się musi i korzystać z wielu małych zależności"

        Mysql to są małe zalezności? Gdyby to było sqlite, to rozumiem. Zresztą zasada uniksa była taka, żeby programy były proste i robiły jedną rzecz, np. wynik z programu przepuszczasz potokiem przez sort, potem przez grep, etc. Natomiast taka tranzakacja wiązana, gdzie do programu pocztowego _muszisz_ dociągnąć serwer akonadi i mysql bardziej przypomina monolit Windowsa, gdzie IE był tak zintegrowany z systemem, że nie dało sie go odinstalować.

      • dimmer

        Witek napisał: "Nic nie mam przeciwko mysql samemu w sobie"

        Normalnie witki opadają…

      • Pan Łukasz

        Czemu uważasz, że Nepomuk muli? To twoja przemyślana opinia, czy bezmyślne powtarzanie opinii innych, którzy bezmyślnie powtarzają opinie innych, którzy…? Do twojej wiadomości: Nepomuk (dokładnie Strigi) muli, ale tylko na początku, gdy ma zindeksować twoje pliki. Potem już nie muli. Wiesz czemu? Powody są dwa.
        1) Nie zgadłbyś! Już zindeksował twoje pliki, więc nie ma za dużo roboty! Cały katalog domowy zindeksowany, po co więc mulić?!
        2) Nie jesteś w stanie dodawać w krótkim odstępie czasu tak wielu nowych plików, żeby zmusić indeksator do mulenia. Po prostu się nie da, nie jesteś w stanie tak szybko ściągać plików z internetu. A jeśli jednak jesteś w stanie zamulić, bo ściągasz kod źródłowy, to ściągaj se go do osobnego katalogu i odfajcz ten katalog z indeksowanych. Proste i klarowne.
        3) Użycie wyszukiwarki (np. KRunner) nie powoduje mulenia. Bo nie. Sprawdzałem tysiące razy, bo używam ustrojstwa na co dzień.

      • Pan Łukasz

        O przepraszam! Nie dwa powody, lecz trzy!

      • dimmer

        Tak dla jasności.

        Od wersji 4.10, Strigi zostało wycięte z Nepomuka. http://vhanda.in/blog/2012/11/nepomuk-without-str

        Nepomuk może i mulił za czasów Sebastiana Truega, ale od kiedy Vishesh Handa został głównym deweloperem, z wersji na wersje są poprawy prędkości (szczegóły na jego blogu).

    • ~~~

      MATE vs. Cinnamon vs. GNOME 3.x Classic Mode?
      Który z tych desktopów a`la GNOME 2.x jest najstabilniejszy i najbardziej kompletny (w sensie wierności oryginałowi)?

      • ~~~

        Na razie z komentarzy tu i w innych miejscach w Internecie wywnioskowałem, że GNOME 3.x Classic Mode to w tej chwili poważna prowizorka.
        Zatem na placu boju — na teraz — pozostają MATE i Cinnamon. Większą społeczność wydaje się gromadzić ten pierwszy, choć to mintowy desktop jest oparty o GNOME'a 3.
        Pytanie pozostaje otwarte, co rokuje lepsze wsparcie w przyszłości?

      • J_G

        Może tak:

        "co rokuje lepsze wsparcie w przyszłości? Pytanie pozostaje otwarte, "

      • o_O

        KDE4

    • o_O

      Wątki się pozwijały, dyskusja umarła. Nie ma jak użyć badziewnego IntenseDebate w serwisie…