Steam dla Linuksa – krótkie podsumowanie po pół roku

Steam dla Linuksa – krótkie podsumowanie po pół roku

przez -
21 691
Steam
Minęło pół rok, od kiedy Valve wypuściło stabilną wersję Steam dla Linuksa. Jak się przedstawiają aktualne statystyki w kwestii systemów operacyjnych? Na szczycie oczywiście Ubuntu z łączną liczbą 0.85%, potem mamy Linux Mint – 0,13%, a na końcu Linux 64 bity 0.09%. Do tego dochodzi statystyka Inne w liczbie 0.57%, zatem należy przypuszczać, że są to pozostałe systemy Linux.

W kwestii sprzętu ciężko jest cokolwiek powiedzieć, ponieważ nie ma tam wyszczególnienia dla systemów Linux, aczkolwiek można przypuszczać że największą liczbę kart graficznych trzyma firma Intel, potem jest nVidia, a na końcu AMD.

Steam dla Linuksa - pingwiny

Jeżeli chodzi o gry, to skok ilościowy, w porównaniu do tego, co było rok temu podczas ściśle zamkniętej bety, jest naprawdę ogromny. Spora liczba producentów zadeklarowała się i przeniosła swoje produkty lub robi to aktualnie. W oficjalnej liście mamy około 100 gier różnego rodzaju, w Steam Greenlight szykują się kolejne tytuły.

Steam dla Linuksa - użytkownicy

Steam, jako platforma cyfrowej dystrybucji gier, dodając oficjalne wsparcie dla Linuksa, stworzyła niejako pewien ekosystem, który dał producentom pewność, że warto robić gry na wiele systemów. Duże ułatwienie dla programistów powinno dać wypuszczenie Valve Source SDK 2013 dla Linuksa. Patrząc chociażby na statystki sprzedaży gier na Humble Indie Bundle, najwięcej pieniędzy na nie wydają właśnie użytkownicy Linuksa.

Steam dla Linuksa - Team Fortress kocha Linuksa

Tutaj można sobie zadać pytanie, jak się przedstawia przyszłość? Trend ilości nowych gier będzie na tym samym lub troszkę wyższym poziomie. Liczba ludzi posiadających Steam dla Linuksa zapewne będzie rosła, ale nie w jakimś dużym tempie. Według nas utrzyma się na poziomie 1.1 – 1.5%, co daje około 46 000 – 62 000 aktywnych graczy oraz około 730 000 użytkowników posiadających Steama.

  • Razi

    Używałbym, gdyby sterowniki AMD pozwalały cokolwiek włączyć i swobodnie pograć :/

    • o_O

      Trzeba było kupić nVidię.

    • Razi

      Tak też bym zrobił, gdybym miał wybór, a przynajmniej coś z pierwszą cyferką min. 5 i drugą min. 4, a tak dostałem HD4250 na niecały rok przed porzuceniem wsparcia.
      To co bardziej lubię w Nvidii to ich wspieranie starych modeli – mojego 5-letniego modelu nie mogę zainstalować na dzisiejszym distrze, ale 10-letniego Geforce'a (miałem okazję instalować GF5500 na Mincie 15) bez problemu.

      Może na otwartych na nowszych wersjach distr jest lepiej, bo siedzę na Mincie 13 (ostatni z fglrxami dla tej grafiki).

    • Lacky

      Zainstaluj openSuse 12.2. Jest to ostatnia wersja, która zawiera sterowniki fglrx-legacy, które działają z porzuconymi radeonami. 12.2 nie jest to najnowsza wersja ale jeszcze przez dłuższy czas będzie miała wsparci twórców.

    • Razi

      Te same fglrx'y w tej chwili używam, więc cudów nie będzie, a do SUSE'a nieco się zraziłem (10 minut tam trwa udostępnianie internetu po eth0, co często robię, a siedzenie na tym alternatywnym menedżerze sieci nie bardzo mi się uśmiecha). Poza tym, jeśli działają legacy (12.04), to znaczy że tam jest stary kernel i x-server. Pozostaje mi tylko liczyć na otwarte sterowniki lub na stypendia :)

    • agilob

      U mnie wszystko na openSUSE i ATI działa.
      Od instalacji nie miałem ani jednego problemu z tym.

    • Greg

      AMD to gówno. Już lepiej wypada Intel.

  • Dzianina

    Gdyby przenieśli więcej gier free2play, to wskaźnik by od razu skoczył. Gdyby nie TF2, to wcale bym Steama nie instalował.

    • Roomcays

      Typowe.

    • Greg

      Ja gram na Linuksie właśnie w TF2.

  • Pingback: Steam dla Linuksa - krótkie podsumowanie po pół roku | Bridge Linux Polska()

  • iniside

    Teraz pytanie:
    1. Kiedy będą gry AAA na linuksa (bez tego, mozna zapomnieć o tym, ze przecietny gracz wogole pomysli o linuksie).
    2. Kiedy instalacja dsytrybucji, bedzie do tego stopnia idioto odporna, ze bedzie ja mozna zainstalować na czym kolwiek ? Tak Kubuntu/Ubuntu instaluje sie łatwo. Nawet łatwiej niż Windowsa, bo mozna bezmysle klikać next i jakoś sie tam zainstaluje. Ale ludzie i tak pisza, ze maja problemy bo cos nie działa..
    3. A wszystko to i tak na nic, bez porzadnego wsparcia dla dźwięku i grafiki 3D.

    • Razi

      1. Jak zauważą, że to ma sens, że graczy na Linuksie zbyt wielu nie ma nie dlatego, że nie chcą gier, tylko dlatego że ich nie ma oraz szanowni producenci sprzętu przestaną obijać się ze sterownikami
      2. Jakie problemy? Brak dźwięku spowodowany domyślnym wyciszeniem (poważnie, dość często poruszany problem)? Fakt jest faktem że Ubuntu robi widły z igły i dla każdego nic nieznaczącego erroru w tle wywala wkurzające okienko. Te problemy to obecnie raczej indywidualna kwestia.
      3. Wsparcia dla dźwięku nie ma? OpenAL jest stosowany w wielu komercyjnych grach na Windowsie, na Linuksa też jest. A grafika 3d, a raczej sterowniki: winni są producenci sprzętu.

    • 3) A za Mesa, którą część producentów uważa za platformę kto jest winny?

    • jusko

      1. Gry AAA na Linuksa już są i sukcesywnie przychodzi ich więcej. Cykl Half-Life, Counter-Strike, wszystkie części Quake (ok. stare), Left 4 Dead, nadchodzi Metro: Last Light, Portal, DOTA2, Europa Universalis, Football Manager i co chwile czyta się, że ktoś deklaruje dzięki Steam swój tytuł na Linuksa. Chyba, że chodzi o AAA pokroju Call of Duty, no ale tutaj liczą się u Activision czy EA wyłącznie grube i parokrotnych sumach $$$. Wydaje mi się, że dzięki Steam rusza coś do przodu i dziękować za to Microsoftowi, że wydali Windows 8 i Valve stwierdziło halt, i odwrót :-) CryTec też podobno portuje się do Linuksa. Ale OK, zgodzę się po części z tym argumentem – ja też chciałbym pograć sobie na Linuksie natywnie np. w DeusEx – Human Revolution (do paru gier które były w paczkach HumbleBundle i tylko na Win, sam czasem instaluję Windows obok aby sobie w nie pograć). Aktualnie największa nadzieja w nowych projektach, bo te które już mają nieco na karku, raczej nie będą portowane (vide wspomniany DeusEx).

      2. Nie będzie systemów idiotoodpornych, bo system nie odpowiada za IQ użytkownika i nie skaluje pod jego poziom dla każdego z osobna. Nawet Windows nie jest idiotoodporny. Pomyślmy…średnio rozgarnięta osoba może podpalić coś, zepsuć samochód, zniszczyć mikrofalówkę, wpaść pod autobus, przeciąć się nożem, zalać komputer, zrobić cokolwiek z kroniki wypadków…cholera, że też ci wszyscy twórcy tych sprzętów nie pomyśleli, aby lepiej zrobić co zrobili, przecież ktoś średnio rozgarnięty może sobie zrobić krzywdę… Znasz powiedzenie, że z kogoś szczęściem to i nawet w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie? Nie da się, powtarzam nie da się napisać idiotoodpornego oprogramowania, tak jak nic na tym świecie nie jest idiot-protect. Nawet Windows taki nie jest. Za długo pracowałem na helpdeskach IT, żeby mieć jeszcze litość do takich użytkowników. Trzeba się w takim razie trochę nauczyć, a nie narzekać – ja marzę o wielu rzeczach, ale jak nie ruszę tyłka z miejsca to nic z nich nie będzie. Nie mówię, aby system był skomplikowany niczym fizyka kwantowa i bez certyfikatu z obsługi nie podchodzić, wszystko z umiarem – właśnie z powodu takich userów panuje w programowaniu trend, że trzeba pisać pod user-idiot i kasować z programu 95% ustawień i możliwości, no bo user się zgubi… I przeciwko temu trendowi jestem na nie, sam nie raz burzliwie dyskutowałem o tym z programistami mojej byłej firmy, broniąc swojej racji. System operacyjny to narzędzie, a te jak każde wymaga pewnej nauki obsługi – jak wszystko w życiu zresztą, nawet obsługi mikrofali trzeba się nauczyć czasem, nie mówiąc już o stanowisku pracy, prawie jazdy, szkołach itd. Nawet OS X choć intuicyjny, wymaga zapoznania z nim.

      3. NVidia i Intel – lepszego wsparcia graficznego na Linuksie nie znajdziesz, szczególnie Intel, tym bardziej, iż jego najnowsze Haswelle z układami Intel HD sporo potrafią, mimo, że to tylko integry.

  • Michal

    Niech tylko zrobią używalne sterowniki, dopracują GUI na linuksie i kto by chciał dalej używać Windowsa? A póki na Linuksie są problemy ze sterownikami do GPU, nie ma API, nie ma SDK (dla systemu), ciągle panuje podział GTK, QT, nie wiadomo co zastąpi X-y to średnio widzę przyszłość Linuksa ale IMHO Ubuntu idze dobrą choć cholernie powolną drogą.

    • jusko

      Sterowniki pisze producent i to do nich trzeba uderzać, deweloperzy Linuksa i tak odwalili za niektórych producentów masę roboty przez te wszystkie lata, umożliwiając korzystanie ze sprzętu do którego drivera producent palcem nie kiwnął. Pod OS X jest podobnie – nie możesz kupować byle czego tylko to, co pod OS X jest wpierane. Identycznie jest pod Linuksem – kupujesz jak leci z ryzykiem, albo kupujesz co działa.

      Aby nie było problemów z GPU, należy celować w NVidię lub Intela, AMD należy omijać. Spędziłem z Ati 5 lat pod Linuksem, teraz mam lapka z Intel HD i wiem, że nigdy już nie wpakuję się z własnej woli w grafikę AMD. Szkoda czasu, nerwów a myślenie, że może przy następnej wersji sterownika będzie lepiej – przeciąga się w lata.

      SDK nie będzie, bo Linux to tylko kernel, system tworzy już każdy po swojemu. W zasadzie liczą się tylko Novell, Red Hat, Canonical (i Debian). Pewnym ominięciem problemu jest po prostu przystanąć przy jeden z firm i tworzyć, skoro już. Skupianie się na wszystkich distrach aby było dobrze jest niemożliwe, więc trzeba się ograniczyć do komercyjnych twarzy Linuksa. Nic złego w podziale na GTK i Qt – pod Windows raczej też nie każdy pisze interfejs pod WinAPI ;-) X-y zastąpi natomiast Wayland, tylko Canonical w swoją modłę "chcę być inny niż każdy" kombinuje Mir.

    • marcinsud

      "X-y zastąpi natomiast Wayland"

      I o linuksie jako platformie do gier można zapomnieć. Poza tym sterowniki do Inteli na linuksie są słabe

    • jusko

      Niby dlaczego można zapomnieć? Dla mnie to bez różnicy, ale X-y faktycznie demonem prędkości nie są, a skoro wszyscy twierdzą, że kod to spaghetti… Może w wizji paru lat i dalej, przejście na coś innego jest jedynym wyjściem. Ale programistą nie jestem, wyłącznie o tym czytuję newsy jak trafią się pod kursorem myszy i z nich tak wynika. Fakt, czeka nas mała rewolucja, bo przeskoczenie z jednego serwera na drugi to nie pstryknięcie palcami dla deweloperów, no ale jeśli tak ma być lepiej…

      A ja mam Intela, Intel HD 3000 i na Linuksie gram i ograłem wszystko co chciałem :-D Wielkiego wyboru nie mamy, bo AMD/NVidia/Intel lub klony na licencji któreś z firm, ale Intel z NVidią to jedyne wyjście do grania i braku problemów. Dość często grywam na Windows (chwilowy dualboot dla paru gier) i mogę określić, że Linuksowe sterowniki to 70-80% wydajności w stosunku do Windows na moim układzie. Nie wiem, czy doczekam się wyrównania, bo pewnie o układy na Sandy Bridge za dużo się już nie troszczą, ale pod Linuksem – grać się da, choć przyznam, że mają drivery troszkę mniej wydajności.

    • pijaczek

      Podałeś, że Nvidia jest jedynym wyjściem (nie zgadzam się, bo nowe sterowniki do nowych kart AMD też dają radę – problem jest ze starymi kartami i brakiem nowych sterowników do nich) łącznie z Intelem oraz, że intel ma dużo wolniejsze sterowniki – ich wydajność jest dużo niższa niż mówisz, a o nowych API (używanych w nowych grach) możesz zapomnieć. Pozostaje Nvidia, która nie zgodzi się na sterowniki oparte na KMS (AMD też), czyli Wayland i jego kompozytory w obecnym stanie zabije możliwość wykorzystania kart Nvidii (nie licząc śmiesznych wydajnościowo, ale opartych na KMS (a dokładniej wydajność wynika z KMS) otwartych sterowników).
      Jeśli chciałbyś pod Linuksem tak dobrych sterowników jak pod Windowsem, to Intel musiałby zrezygnować z KMS i GEM w swoich sterownikach, przez co też nie działałyby z kompozytorami waylanda.

    • jusko

      OK, przyznam rację, pomotane do wszystko. Tak – nie wiem jak na nowych kartach AMD. W 2007 roku kupiłem stacjonarkę z układem X1250. Był jaki był, ale pograć pozwalał w to i owo (heh, DOOM3 na ultra detalach nawet :-] ). I w Linuksie też własnościówki pozwalały mi grać dość ładnie, ale były z nimi problemy – to się wykrzaczały same z siebie przy starcie systemu, to ekran wywalał błąd o byciu poza skalą, czasami aby zaskoczyły to musiałem je instalować po parę razy. No ale własnościówki były? Były. W 2009 roku ubili układ z wieloma innymi. Między 2009 a 2012 rokiem czekałem z utęsknieniem aż otwarte drivery dadzą mi choć 50% możliwości zamkniętych. Nie dały, nawet dziś otwarte mają problem z super tux racer (a przymnę DOOM3 z początku wpisu na własnościówkach). Zdecydowałem, że nie wdepnę już w ATi (dziś AMD) po tym, bo szkoda mi kupować karty i męczyć się z własnościówkami aby działały, a otwarte drivery to porażka (a lubię pograć, nie powiem…). Potem wrzucili wczesne układy HD do Legacy i wtedy moja decyzja jeszcze bardziej się utwierdziła. Dlatego po kupnie lapka z Intelem byłem przez niemal rok wniebowzięty aż nie nie zakupiłem na Steam HL2 i wtedy okazało się, że jednak drivery mają tyły, bo wiedziałem jak gra działa na Windowsie, na owym lapku, a pod Linuksem ledwo dycha na detalach low (choć może to wina gry, inne przecież działały mi doskonale, inne w sensie natywne gry) ;-P

      Jak jest dziś z AMD – nie wiem, rzekomo czytuję, że podobno jest lepiej. Na ile – nie wiem, bo ja nie podejdę już do układów tej firmy. Albo raz jeszcze zdecyduję się na lepszego lapka z jakimś APU Intela aby miał jeszcze nowszy układ HD bo jakoś to się turla jednak, albo wezmę NVidię właśnie. Do AMD bałbym się podejść bo kto wie, czy za rok nie wrzucą mi układu do Legacy a w otwarte drivery nie wierzę już :-)