Tags Posts tagged with "olpc"

olpc

przez -
0 441
System operacyjny, systemy operacyjne

Daniel Drake ogłosił wydanie OLPC OS 13.2.0, specjalistycznej dystrybucji Linuksa stworzonej na potrzeby projektu One Laptop Per Child (OLPC). Jest ona dostępna na modele: XO-1, XO-1.5, XO-1.75, XO-4. Dodano stabilną wersję zarządzania energią oraz obsługę bluetooth dla XO-4. Udoskonalono obsługę dotyku, dodano zbieranie aktywności klawiszy muzycznych. Pojawił się Journal Share, który pozwala nauczycielom na nagranie aktywności i przesłanie jej uczniom. Zaktualizowano interfejs Sugar oraz udoskonalono wydajność całości.

przez -
0 616
System operacyjny, systemy operacyjne

Daniel Drake ogłosił wydanie OLPC OS 13.1.0, specjalistycznej dystrybucji Linuksa stworzonej na potrzeby projektu One Laptop Per Child (OLPC). Miał on dostarczyć specjalnie zaprojektowany laptop o niskich kosztach produkcji, do krajów rozwijających się. Najnowsza wersja bazuje na systemie Fedora 18 i posiada pulpit Sugar 0.98, dzięki czemu zaimplementowano klawiaturę ekranową, obsługę dotyku, udoskonalono wsparcie wielu języków, dodano wsparcie USB-VGA dla SiS i adapterów DisplayLink USB-VGA.

Pojawiło się wsparcie dla nadchodzącego laptopa OLPC XO-4 Touch, a także zachowano wsteczną kompatybilność z urządzeniami XO-1, XO-1.5, XO-1.75.

OLPC XO-1.5

Jakiś czas temu na naszym portalu opisywaliśmy projekt OLPC XO-1.5 – laptopa dla dzieci. Jest to mobilny sprzęt, odporny na różne warunki klimatyczne i przeznaczony z myślą o osobach, które mają pierwszy raz kontakt z komputerem. Jego początkowa cena miała wynosić 100 dolarów, jednakże z biegiem czasu wartość ta wzrosła do 200 dolarów i tak już zostało. Aby móc stwierdzić, czy ten sprzęt nadaje się faktycznie do nauki i normalnego korzystania przez dzieci, zrobiliśmy kilka testów wydajnościowych, porównując go do Asusa Eee PC 1015PEM.

Laptop XO-1.5

Jako system operacyjny wybrano OLPC OS 11, który bazuje na Fedora 14. Sercem jest jądro Linux 2.6.35.13_xo1.5-20111026.1209.olpc.5d76efb na architekturze i686, a za wyświetlanie odpowiada X.Org Server 1.9.5 i Sugar 0.94. Znajdziemy także kompilator GCC 4.5.1 oraz system plików ext2.

OLPC XO-1.5

Procesor VIA C7-M 1000MHz @ 1.00GHz (1 rdzeń)
Płyta główna QUANTA XO v1.5
Pamięć 940MB
Dysk 4GB SU04G
Dźwięk Conexant CX20582 (Pebble)
Karta graficzna Chipset VIA VX855
Rozdzielczość matrycy 7.5 cala, 1200×900
Sieć bezprzewodowa Marvell Libertas, chip 88W8686
Kamera Omnivision OV7670

 

Asus Eee PC 1015PEM

Asus Eee PC 1015PE to netbook serii Seashell, kolejnej generacji miniaturowych komputerów których przodownikiem była firma Asus. Warto jednak tutaj nadmienić, iż sam pomysł stworzenia takiego komputera powstał, dzięki projektowi laptopa OLPC. Netbooki są z nami nieprzerwanie od połowy 2007 roku, wraz z pojawieniem się modelu ASUS Eee PC 700, który posiadał na swoim pokładzie Xandrosa.

Asus Eee PC 1015PEM

Procesor Intel Atom N550 1.5 GHz (2 rdzenie z HT)
Chipset Intel NM10
Pamięć 2GB DDR3 1333MHz
Dysk Seagate ST9250315AS, 250GB 5400obr/min
Dźwięk Realtek ALC269
Karta graficzna Intel Graphics Media Accelerator (GMA) 3150
Ekran 10,1”, matowy o rozdzielczości 1024×600 (16:9)
Komunikacja Atheros AR8132 PCI-E Fast Ethernet Controller (10/100MBit), Broadcom 802.11n, Bluetooth 3.0
Akumulator 4400 mAh, litowo-jonowy, 6 ogniw
Wymiary 25.1 – 36.4 x 262 x 178 mm (wysokość x szerokość x głębokość)
Waga 1,25 kg z baterią

Procedura testowa

Do naszych testów wykorzystaliśmy pakiet Phoronix Test Suite 3.6.1 na następujących konfiguracjach sprzętowych:

  • System Xubuntu 11.10 64 bity, pracujący na jądrze Linux 3.0.0-15-generic, X.Org Server 1.10.4, sterownikach Intela w jądrze, NVIDIA ForceWare 280.13, Xfce 4.8, GCC 4.6.1 oraz rozdzielczości ekranu 1024×600
  • System OLPC OS 11 z jądrem Linux 2.6.35.13_xo1.5-20111026.1209.olpc.5d76efb, X.Org Server 1.9.5, Sugar 0.90, GCC 4.5.1 oraz system plików ext2

oraz poniższe testy:

  • Kompresja 7-zip – bada ilość instrukcji na sekundę
  • RAMSpeed – Add – bada szybkość pamięci RAM, pomiędzy CPU a RAM, dla operacji dodawania
  • PyBench – bada wydajność implementacji Pythona na konkretnym sprzęcie, poprzez zastosowanie różnego rodzaju algorytmów.
  • HDParm Read – bada szybkość odczytu z dysku
  • IOzone – sprawdza wydajność systemu plików, poprzez operację zapisu rekordu do pliku
  • OpenSSL – sprawdza wydajność algorytmu szyfrowania RSA-4096 bitów
  • John The Ripper – Blowish –
  • Kodowanie MP3
  • SuperPi – bada szybkość obliczenia liczby Pi dla próbki 8M, dla pojedynczego rdzenia

Wyniki testów

OLPC XO-1.5 - Kompresja 7-zip

OLPC XO-1.5 - Kodowanie LAME MP3

OLPC XO-1.5 - SuperPi

OLPC XO-1.5 - John The Ripper - Blowfish

OLPC XO-1.5 - OpenSSL

OLPC XO-1.5 - RAMSpeed Add

OLPC XO-1.5 - PyBench

OLPC XO-1.5 - HDParm Read

OLPC XO-1.5 - IOzone

OLPC XO-1.5 - IOzone

Podsumowanie

Oba laptopy mają małe rozmiary, jednakże wnętrze ujawnia pewne wady OLPC. Są to słaby procesor, mała ilość pamięci RAM, bardzo mały dysk wewnętrzny. Dla osoby, która często podróżuje i korzysta z internetu, taki sprzęt raczej się nie sprawdzi. Długość działania na baterii też jest dyskusyjna, aczkolwiek w swoim przedziale cenowym nie ma sobie równych.

Mieliśmy również okazję porozmawiać chwilkę z jednym z członków projektu i osoby, która aktywnie użytkuje sprzęt w Afryce. Oto komentarz:

Projekt OLPC to nie tylko tani laptop. To było pewnego rodzaju wyzwanie dla projektantów. Zbudować sprzęt, który wytrzyma wysoką i niską temperaturę, częste zmiany wilgotności powietrza, klawiaturę odporną na brud i piasek, obudowę i ekran, które wytrzymają częste użytkowanie oraz warunki przechowywania. Udało się to osiągnąć, kosztem wstępnych założeń kwotowych.

My osobiście nie wróżymy w naszym kraju przyszłości dla takiego sprzętu, z racji ogólnej dostępności normalnych komputerów. Sam system operacyjny OLPC OS, to już pewnego rodzaju wyzwanie dla osoby, przyzwyczajonej do tradycyjnego interfejsu. Kwestia oprogramowania oraz przeznaczenie również odgrywa tutaj dużą rolę.

przez -
0 490
OLPC - One Laptop Per Child

Jakiś czas temu pisaliśmy o tablecie XO-3, który został zaprezentowany na targach CES 2012. Do tej pory było dość cicho projekcie OLPC, ale dzisiaj ogłoszono kolejną generację tabletu, którego nazwa może brzmieć XO-4 lub XO-4 Touch. Tablet będzie używał technologii ekranu dotykowego szwedzkiej firmy Neonode.

Interfejs urządzenia, znany pod nazwą zForce, nie będzie ekranem pojemnościowym i opornościowym. Użyta zostanie technologia znana z czytników ebooków – infrared light fields. Warto zaznaczyć, że dzięki temu będzie możliwe użycie dowolnego interfejsu, czy wyświetlacza. Wstępne przypuszczenia mówią o Pixel Qi, które to wyświetlacze były używane w poprzednich urządzeniach XO. Posiadają możliwość zmiany ekranu w tryb wysokiego kontrastu, czyli czarny i biały oraz tryb pełnego koloru.

przez -
27 6932
Pulpit

Nie dalej, jak rok temu miałbym nie wiele do napisania na ten temat, ale ostatni 2011 był przełomowy. Niezadowolenie z Unity i GNOME, stało się powodem małego zamieszania w świecie Linuksowym. Wcześniej dominowało GNOME i KDE ze swoimi aplikacjami, swoim małym ekosystemem, nie wiele różniącym się od Windows i Mac OS X, zarówno w celach jak i przeznaczeniu. Xfce było jeszcze bardziej odległe, a inne środowiska były praktycznie niszowe.

Teraz, na początku 2012 roku, stan ten uległ radykalnej zmianie. GNOME i KDE pozostały popularne, ale GNOME został podzielony przez spopularyzowanie się powłoki Unity obecnej w Ubuntu. Ponadto, z powodu niezadowolenia użytkowników z GNOME i Unity, Xfce i inne alternatywy zyskują na popularności – choć jak wiele użytkowników migruje, ciężko jest znaleźć jakiekolwiek dane na ten temat.

Czy długoterminowy wpływ tych zmian, będzie możliwy do przewidzenia, czy użytkownicy wciąż będą niezadowoleni, a które środowisko graficzne zyska na popularności, możemy tylko zgadywać. Na dzień dzisiejszy, mogę tylko powiedzieć, że coraz częściej słychać ideę, jakoby użytkownicy wolnego i otwartego oprogramowania uważali, że jedno środowisko graficzne może sprostać wymogom i potrzebom każdego przeciętnego użytkownika.

Zamiast tego, większość użytkowników wybierając środowisko z jakiego mają zamiar korzystać, kieruje się czterema kategoriami. Jeśli chodzi o odwołanie, środowiska graficzne są albo tradycyjne, minimalistyczne, eksperymentalne, bądź – klasa sama w sobie – Unity.

Mimo, że niektóre środowiska graficzne mogą być wciśnięte w więcej niż jedną kategorię, odwołanie każdego z tych typów jest zazwyczaj dość wyraźne. Na przykład ktoś, kto preferuje minimalistyczne środowisko jest mało prawdopodobne, aby rozważył eksperymentalne, nie bardziej niż zwolennicy tradycyjnego pulpitu uznają Unity. Generalnie, odwołania z tych kategorii rzadko się pokrywają.

Tradycyjne Środowiska Graficzne

Tradycyjne pulpity są koncepcyjnie potomkami Mac i Windows – albo, w sprawie otwartych pulpitów serii KDE 3 i GNOME 2. Są one wyposażone w konfigurowalny panel, menu główne i ogólny obszar roboczy, czasem uzupełniony przez wirtualne przestrzenie robocze. Niektórzy tradycyjni użytkownicy pulpitu mogą być konserwatywni, ale podobnie jak wielu, wydaje im się, że interfejs służy jako swoista wyrzutnia do aplikacji i nie chcą niczego więcej poza podstawowymi opcjami dostosowywania motywów i tapet.

Zdecydowanie najbardziej popularnym tradycyjnym środowiskiem jest Xfce. Często można zobaczyć je opisane na listach dyskusyjnych dystrybucji jako okrojone GNOME. Ponieważ zespół programistów stara się kontrolować niepotrzebne powiększanie się kodu, większość dystrybucji z Xfce na pokładzie jest szybsze niż ich wersje z GNOME lub KDE. Jednak ze względu na użyteczność, która była priorytetem w ostatnich wydaniach, zrobienie Xfce minimalistycznym nie wydaje się właściwe. Coraz częściej staje się on alternatywą dla tych, którzy długo pracowali na GNOME 2, w tym Linusa Torvaldsa, o czym on sam pisał. Główną słabością Xfce jest to, że ma on tylko niewielki ekosystem aplikacji, choć jego zdolność do uruchomienia aplikacji KDE i GNOME jest starannie utrzymana.

W GNOME 3, można także wybrać tryb klasyczny, który wygląda jak GNOME 2, ale brakuje apletów panelu oraz możliwości dodawania ikon aplikacji na pulpicie. W Linux Mint (i, jak podejrzewam, w innych dystrybucjach bardzo krótko), masz możliwość włączenia Mint GNOME Shell Extensions (MGSE), którego łącznym efektem jest odwzorowanie GNOME 2 w ramach GNOME 3. Powstał także projekt MATE, który jest niczym innym jak forkiem GNOME 2 zdolnym do uruchomienia na systemach opartych na GNOME 3. Co więcej, twórcy Linux Mint stworzyli projekt Cinnamon który odcina się od GNOME Shell i również przypomina tradycyjny pulpit jaki znamy chociażby z dawnych Mintów.

Nowoczesne KDE samo może być skonfigurowane jako tradycyjny pulpit jeśli ustawisz Widok Folderów na pulpicie i ustawisz go w celu wyświetlania folderu pulpitu w katalogu domowym. Jednak, korzystając z KDE w taki sposób zignorujemy wiele jego funkcji, a wielu użytkowników GNOME niezadowolonych z GNOME 3 i Unity jest mało prawdopodobne, aby rozważyli KDE jako alternatywę.

Ponadto, dla tych, którzy woleli KDE 3, lepszym wyborem jest chyba Trinity Desktop Environment (TDE). TDE jest aktualizowanym forkiem KDE 3. W rzeczywistości, jego numery wersji są kontynuacją serii KDE 3.x. Ponieważ utrzymanie i aktualizacja kodu jest ogromnym wysiłkiem, a zespół programistów jest mały, TDE jest narażone na więcej błędów niż może być wykorzystywane. Ale ogólnie, TDE jest przykładem, jak w wolnym oprogramowaniu, nic nigdy nie znika tak długo, jak ktoś jest zainteresowany w utrzymaniu go.

Minimalistyczne Środowiska Graficzne

Minimalistyczne interfejsy mają długą historię w wolnym oprogramowaniu. Do dziś można jeszcze znaleźć długoletnich użytkowników, którzy ograniczają się do menedżera okien, jak IceWM, albo – nieco bardziej bogato – wyłożoną kafelkami menedżera okien, jak Ratpoison.

Jednak dla wielu użytkowników, te wybory są zbyt ekstremalne. Zwykle korzystne dla minimalistycznego środowiska jest reakcja na wielkość lub brak szybkości GNOME lub KDE (użytkownicy uważają, że są zbyt rozbudowane), ale to nie znaczy, że ich użytkownicy zamierzają rezygnować z wszystkich wygód interfejsu graficznego. Niektórzy mogą szukać środowiska dla starszych urządzeń, jednak większości zwolenników minimalistycznych środowisk po prostu wydaje się, że wolą prostotę i sprawność nad wszelkimi innymi względami.

Jednym od dawna tworzonym minimalistycznym środowiskiem, które przeszło niewielkie ożywienie w ostatnich miesiącach jest Enlightenment. Chociaż pierwotnie opisany jako menedżer okien, Enlightenment bardziej przypomina lekki pulpit. Jest wysoce konfigurowalny i ogólnie stabilny, ale użytkownicy rozglądający się za alternatywą mogą go porzucić ze względu na powolność w jego tworzeniu, zanim osiągnie główne wydanie.

Zamiast tego, minimalistyczni użytkownicy wolą bardziej nowoczesne opcje, takie jak LXDE, które promuje się jako „szybko działające i energooszczędne środowisko graficzne“. Jedną z oznak popularności LXDE jest fakt, że w ubiegłym roku Lubuntu stało się oficjalnym wariantem Ubuntu. Innym minimalistycznym wyborem jest Sugar, interfejs dla One Laptop Per Child. Jednak Sugar miał ograniczoną akceptację jako ogólne środowisko graficzne. Skupia się na edukacji dzieci i nie jest dla wszystkich, a interfejs, choć prosty do nauki, może być zbyt dziwny dla wielu użytkowników, aby go poważnie rozważyć.

W zeszłym roku ukazał się również Razor-qt, którego strona internetowa podsumowuje go jako „dostosowany dla użytkowników, którzy cenią prostotę, szybkość i intuicyjny interfejs“. Jeśli żadna z tych propozycji nie przypadła ci do gustu, poszukaj w Distrowatch dystrybucji opartych na różnych środowiskach graficznych. Większość opcji w dziedzinie wyboru środowiska pulpitu zawiera minimalistyczne opcje – jest to dowód na to, jak popularne jest to kryterium i jak ono jest potrzebne.

Eksperymentalne Środowiska Graficzne

Eksperymentalne środowiska próbują wyjść poza tradycyjne oczekiwania i próbują przewidzieć sposób, w jaki użytkownicy mogą pracować bardziej wydajnie. Chociaż można znaleźć wiele ciekawych eksperymentalnych drobnych środowisk, do tej pory, jedynymi głównymi eksperymentalnymi środowiskami są GNOME i KDE.

Nie zawsze tak było. W pierwszym dziesięcioleciu swego istnienia, zarówno GNOME i KDE miały ten sam cel: dogonić istniejące firmowe środowiska graficzne, takie jak Windows. Po osiągnięciu tego celu kilka lat temu, oba projekty postanowiły postarać się o przewagę we wprowadzaniu innowacji nad swoimi własnymi rywalami.

Do tego czasu wszystkie znane wojny się rozpaliły, mimo że GNOME i KDE są funkcjonalnie podobne. Jeśli jedni dodali nową funkcję, drudzy szybko postępowali podobnie, a ich wysiłki w stronę takich projektów jak freedesktop.org istniały głównie w celu zapewnienia wzajemnej kompatybilności i współpracy.

Ale KDE 4 i GNOME 3, dwa najpopularniejsze środowiska, przedstawiły radykalnie odmienne wizje przyszłości interfejsów graficznych. Zarówno oderwanie interfejsu z funkcjonalnego rdzenia, co pozwoliło Unity do zaadoptowania GNOME dla swoich potrzeb, także rozwój środowiska KDE dla różnych platform sprzętowych był wynikiem celowych działań ich twórców.

GNOME postanowił wyeliminować bałagan – przez który rozumie funkcje, takie jak aplety panelu oraz ikony na pulpicie. W ich miejsce, GNOME dodał podgląd i funkcję automatycznego tworzenia wirtualnych pulpitów. Zamiast pomieścić wiele różnych elementów, to egzekwuje w szczególności jeden element w nadziei osiągnięcia wszystkiego prostszym i bardziej efektywnym.

Natomiast KDE koncentruje się, na zwiększaniu wyboru na pulpicie. Zamiast pojedynczego pulpitu, zachęciło do tworzenia wielu z nich, każdy z własną konfiguracją. Zamiast pojedynczego zestawu widżetów i ikon, KDE oferuje kilka z nich. W przypadku, gdy GNOME wyeliminowało aplety, KDE pozwala widżetom, na przenoszenie się z panelu na pulpit.

To były radykalne zmiany i stały się bezpośrednią przyczyną obecnej fragmentacji środowisk graficznych. Oba były zbytnio nastawione na tradycyjną konfigurację pulpitu, nie było zbytnich ruchów w kierunku minimalizmu, zwłaszcza KDE, którego czwarta seria uważana była za wydawaną znacznie wolniej niż jego trzecia odsłona.

Niemniej jednak, oba te eksperymenty mają swoich zwolenników. Czy cenisz sobie jeden z nich, zależy od tego, czy zgadzamy się z ich założeniami, jak środowiska graficzne powinny się prezentować. Z obydwu, KDE jest bardziej tolerancyjne na różne sposoby pracy, chociaż często jest potępiany przez tradycjonalistów i minimalistów jako bardziej skomplikowany niż powinien być.

Unity – czyli jedność

Pośród innych środowisk graficznych dostępnych dzisiaj, Unity jest anomalią. Nie jest ani tradycyjnym środowiskiem, ani za bardzo minimalistycznym, a bynajmniej eksperymentalnym nastawionym na uproszczenie codziennych czynności – niektórzy twierdzą, że zbytnie uproszczenie. Równie ważne, Unity nie jest reakcją na potrzeby użytkownika, ani próbą ewoluowania pulpitu, jakim on jest. O ile ktoś spoza Canonical i Ubuntu może ocenić ich kręgi, Unity wydaje się być w dużej mierze wizją jednego człowieka: Marka Shuttlewortha, który ustąpił ze stanowiska CEO Canonical, żeby mógł skupić się na projektowaniu interfejsów.

Motywacje dla tworzenia Unity wydają się być pragmatyczne, takie jak: opracowanie interfejsu, odpowiedniego dla różnych platform sprzętowych i zapożyczenie pewnych cech z Mac OS X, aby pasowały dla konkretnej koncepcji użyteczności. Jak opracowanie designu, koloru z jakiego korzysta Ubuntu, jego własnej czcionki, zjednoczenia wszystkich marek Ubuntu, stworzenia czegoś, co będzie się wyróżniało spośród innych jako dystrybucji innej od wszystkich.

Wiele z niechęci użytkowników do Unity wydaje się być nacechowanych bardziej politycznie niż funkcjonalnie. Nowe środowisko było priorytetem dla Canonical i Ubuntu, a wiele pretensji i niechęci użytkowników tłumaczono, jako powód projektów konstrukcyjnych i postrzeganego braku wkładu społeczności.

Poza pracownikami Canonical i długoletnimi wielbicielami Ubuntu, pochwała za Unity wydaje się być wyciszona. Niektórzy wydają się czekać, aby zobaczyć jak będzie się rozwijać i w jakim kierunku potoczą się losy Unity przed wyrobieniem sobie zdania o nim. Inni się wydają obojętni na to dopóty, dopóki mogą uruchomić swoje aplikacje przy minimum wysiłku.

Gdy użytkownicy chwalą Unity, zwykle wspominają jego prostotę. Niektórzy, jako fakt, że narzędzia konfiguracyjne są na tyle oczywiste, ponieważ większość użytkowników potrafi z nich korzystać natychmiast po zalogowaniu. Pod wieloma względami, Unity udało się zmniejszyć bałagan, jaki występował po wydaniu GNOME 3, choć daleko jeszcze jest od ideału, to widać postęp.

Nowy status Quo

Skierowanie się w stronę, kiedy to jeden pulpit odpowiadał wszystkim potrzebom na raz, wydaje się być coraz mniej prawdopodobne. Byłby to powrót do starych czasów, dla jednych dobrych, dla innych niekoniecznie, tę kwestię należy rozważyć samemu. Te dni prawdopodobnie odeszły na zawsze, kiedy to jedno środowisko było tylko drobnym wariantem z innymi.

W pewnym sensie ten stan rzeczy wydaje się być marnotrawstwem. Z różnych priorytetów, komputery stacjonarne nie mogą współpracować z taką samą łatwością jak kiedyś, więc robienie wysiłków i powielanie rozwiązań wydaje się być nieuniknione. Niektórzy mogą twierdzić też, że wzrost środowisk do wyboru jaki mamy, może tylko zdezorientować nowych użytkowników.

Mimo to, fragmentacja ma też swoje zalety. Projekty z jasno określonymi celami mogą być w stanie zaspokoić użytkowników, którzy potrzebują środowiska relatywnie łatwo dostępnego dla wszystkich ludzi. Ponadto dla użytkowników wieloletnich, wzrost uznania dla drobnych projektów wydaje się, że już dawno nastąpił.

Co ważniejsze, bunty użytkowników, którzy uważają fragmentację środowisk za coś złego, może się przyczynić do wzrostu korzystania i nauki wolnego oprogramowania, przez co zwróci to na uwagę użytkowników. Z wyjątkiem przypadku Unity, deweloperzy patrząc na ostatni rok, może docenią, że nie mają uprawnień do wprowadzania zmian spoglądając na liczbę użytkowników. Jeśli będą próbować, ktoś inny może spróbować zaistnieć wraz z innowacjami podobnie jak Mint ze swoim MATE i Cinnamonem i dać użytkownikom to, czego chcą.

Na koniec, obserwując fragmentację środowisk nie powinniśmy spodziewać się , że będzie idealnie. Jednak jeśli wziąć pod uwagę indywidualizm, który jest swoistą podstawową wartością w społeczeństwie, to trudno wyobrazić sobie wydarzenia dziejące się w jakikolwiek inny sposób. W każdym bądź razie, bez względu na zalety i wady, fragmentacja stała się normą na pulpicie. Czy to się wam podoba czy też nie, na początku 2012 roku, to nowa rzeczywistość i nic nie wskazuje na to, żeby ten stan rzeczy miał się wkrótce zmienić.

OLPC XO-1.5

Pomysł stworzenia projektu OLPC narodził się w USA na Uniwersytecie MIT, gdzie został on także zaprojektowany. Projekt został szybko podchwycony i w tym celu kilku członków wydziału MIT Media Lab założyło organizację One Laptop Per Child. Celem OLPC było skonstruowanie i wyprodukowanie niedrogiego laptopa dostępnego dla dzieci na całym świecie, to tzw. laptopy XO. Do projektu przyłączyły się wielkie korporacje, jak Google, Red Hat, Intel (opuścił organizację 4 stycznia 2008 roku), Advanced Micro Devices (dostarczał procesory Geode), News Corp. oraz Brightstar Corp.
OLPC XO-1.5

Historia

Początkowe kalkulacje zakładały, że całość nie przekroczy 100 dolarów, jednakże z biegiem czasu wszystko zaczęło się zmieniać. Pierwsze zamówienia OLPC ruszyły 17 lutego 2007 roku, natomiast sama produkcja rozpoczęła się dopiero 5 miesięcy później. W tym samym czasie pojawił się skandal ze znalezionym porno na laptopach. W połowie września 2007 roku OLCP zdrożał, by 31 października osiągnąć cenę prawie 200 dolarów.

Produkcja na masową skalę zaczęła się 8 listopada 2007 roku, a pod koniec maja 2008 roku Richard Stallman ogłosił, że wybiera laptopa OLPC XO. W Europie OLPC pojawił się 17 listopada 2008 roku.

Jak widzimy, był to bardzo burzliwy okres, jeżeli chodzi o projekt całkowicie wolny i otwarty.

Laptop XO-1.5

W nasze ręce trafił natomiast ten oto model. Sprzęt jest specjalnie zaprojektowany dla dzieci, prosty w naprawie, lekki (ok 1,5 kg), z minimalną liczbą części mechanicznych (brak wentylatora, dysk twardy w chipie). Obudowa jest wykonana z bardzo mocnego plastiku, posiadającego liczne wgłębienia na powierzchni dla lepszego oporu podczas trzymania. Wszystkie najważniejsze części znajdują się w górnej pokrywie, w dolnej mamy baterię oraz klawiaturę.

Specyfikacja techniczna urządzenia

 

Procesor VIA C7-M 1000MHz @ 1.00GHz (1 rdzeń)
Płyta główna QUANTA XO v1.5
Pamięć 940MB
Dysk 4GB SU04G
Dźwięk Conexant CX20582 (Pebble)
Karta graficzna Chipset VIA VX855
Rozdzielczość matrycy 7.5 cala, 1200×900
Sieć bezprzewodowa Marvell Libertas, chip 88W8686
Kamera Omnivision OV7670

Warto tutaj powiedzieć nieco słów o chipsecie VIA VX855. Zapewnia on wysokowydajną grafikę 2D/3D, dzięki zintegrowanemu rdzeniowi graficznemu VIA Chrome9 HCM. Jednakże na testowanym sprzęcie działała wyłącznie wersja 2D, której wyświetlaniem zajmował się sterownik openChrome. Oficjalne sterowniki od firmy VIA nie zostały włączone ze względu na zamkniętą specyfikację.

OLPC XO-1.5

Monitor może pracować w trybie kolorowym i czarno białym. Jest umieszczony na specjalnym obrotowym wysięgniku, dzięki czemu można z niego zrobić konsolę do gier, oraz obracać wokół własnej osi.

Wprawne oczy zauważyły pewnie po bokach matrycy przyciski, jak do pada od konsoli. Otóż laptop posiada takową możliwość przy niektórych aplikacjach, ale główne ich zadanie polega na dostaniu się podczas włączania do kilku ukrytych opcji. Jedną z nich jest BIOS, który pozwala na manipulację zainstalowanym oprogramowaniem oraz kilka innych rzeczy. Autorzy dodali także grę Ping Pong. Po bokach są także głośniki, mikrofon, kamera internetowa przycisk rotacji pulpitu, lampkę połączenia i aktywności WiFi, lampkę naładowania baterii, która zmienia kolor oraz diodę Power.

XO-1.5 posiada chowane klapki, które trzymają pokrywę w zamkniętej pozycji i służą jej otwieraniu. Są to również dwie anteny WiFi. Pod nimi kryją się porty USB, mikrofon i słuchawki. Poniżej jednej z nich jest port ładowania baterii.

Oprócz samych laptopów rozwijane są dodatkowe projekty sprzętowe jak np. serwer szkolny, system kopii zapasowych, wspólne ładowarki itp.

Oprogramowanie

System operacyjny OLPC 11 (bazuje na Fedora 14)
Jądro Linux 2.6.35.13_xo1.5-20111026.1209.olpc.5d76efb (i686)
Serwer graficzny X.Org Server 1.9.5
Kompilator GCC 4.5.1
System plików ext2

Jako BIOS w płytach głównych zdecydowano się dać CoreBoot, który był już dobrze rozwinięty, a dodatkowo w pełni wolnym oprogramowaniem. Równocześnie z nim zaczęto rozwijać oprogramowanie, nazywane Sugar, od organizacji non-profit Sugar Labs, który to jest swojego rodzaju nakładką graficzną na przerobiony systemem operacyjnym, bazującym na dystrybucji Fedora.

Uruchomiony na komputerze zmienia go w interaktywne środowisko do nauki i zabawy dla dzieci w wieku 6-12 lat. Zawiera wiele programów edukacyjnych z różnych dziedzin, takich jak multimedia, matematyka, fizyka, programowanie, geografia. Wszystkie programy przeznaczone dla Sugar-a są specjalnie napisane z myślą o dzieciach. Dostępnych jest kilkadziesiąt różnych programów do ściągnięcia za darmo z sieci.

Sugar został przetłumaczony na wiele języków i jest wykorzystywany na wszystkich kontynentach. Jest we większości napisany w języku Python, a wszelakie prace odbywają się z udziałem organizacji pozarządowych i wolontariuszy na całym świecie. Polskim tłumaczeniem zajmuje się OLPC Polska, która jest nieformalną grupą wolontariuszy.

Ciekawostką jest, że Sugar można uruchomić na dowolnym komputerze za pomocą pamięci USB (pendrive) tzw Sugar on a Stick. Komputer nie musi nawet mieć zainstalowanego żadnego systemu operacyjnego. Można go używać np. w istniejących pracowniach szkolnych, świetlicach czy w domu. Uczeń posiadając własny pendrive z zapisanym na nim Sugar-em, może używać go zarówno w domu, czy w szkole cały czas mając ze sobą wykonane przez siebie prace. Sugar nie potrzebuje do pracy Internetu ani sieci komputerowej, ale po uruchomieniu na komputerze z Internetem – daje do niego pełny dostęp.

Użytkowanie

Mimo że do całego programu OLPC przylgnęła łatka, iż jest on przeznaczony dla krajów trzeciego świata, trzeba stwierdzić, że doskonale nadaje się na potrzeby zwykłych obywateli. Kilkaset tysięcy takich laptopów jest wykorzystywanych w krajach wysoko rozwiniętych: np w USA, Australii i Europie Zachodniej.

Klawiatura

OLPC XO-1.5

Na początek zaczniemy od klawiatury, która w tym sprzęcie jest swojego rodzaju zaletą i wadą. Jest to klawiatura membranowa, zwana inaczej foliową, a jej zaletą jest niska cena, szczególnie istotna przy masowej produkcji. Ponadto znajduje zastosowanie w urządzeniach elektronicznych pracujących w trudnych i nietypowych warunkach dlatego, że spełnia szereg wymagań technicznych, eksploatacyjnych i estetycznych, których nie są w stanie spełnić klawiatury mechaniczne.

Klawiatura membranowa

Źródło: wikipedia.pl

Klawiatura membranowa działa podobnie, jak klawiatura mechaniczna, co oznacza, że sygnałem zadziałania klawisza jest zwarcie odpowiednich części obwodu elektrycznego klawiatury. Naciśnięcie klawisza powoduje zetknięcie mechaniczne warstw folii z nadrukowanym obwodem elektrycznym i jego galwaniczne zwarcie w miejscu klawisza.

Korzystanie z niej przysporzyło nam pewnych trudności, szczególnie jeżeli chodzi o szybkie pisanie oraz czułość klawiszy. Trzeba w tym wypadku używać większej siły nacisku, do tego rozmiar jest również kolejnym utrudnieniem. Dla dzieci jest w sam raz, ale dla osoby dorosłej już nie koniecznie.

Jak możemy zauważyć po układzie klawiatury, jest on przeznaczony na rynek europejski. Na samej górze są przyciski funkcyjne. Zaczynając od lewej strony, mamy klawisz zamknięcia aplikacji oraz lupę powiększającą. Następne 4 klawisze służą do zmiany wirtualnych pulpitów, na których są połączenia bezprzewodowe, sieć lokalna laptopów OLPC, główny pulpit z programami oraz aktualnie uruchomiona aplikacja. Kolejny większy przycisk służy do regulacji głośności, po nim jest regulacja jasności matrycy oraz głośności. Na końcu mamy przełącznik między oknami oraz ramka z różnymi informacjami.

Touchpad

Najprostsza rzecz w całym laptopie. Posiada dwa przyciski, którymi klikamy oraz dotykową powierzchnię. Niestety, ale nie reaguje ona na kliknięcia, co utrudniało czasem korzystanie z komputera.

System


Przy pierwszym uruchomieniu system pyta się nas o nazwę, którą wpisujemy, następnie musimy wybrać sobie kolor logo laptopa i już możemy korzystać. W prawym górnym rogu mamy kółko i listę, które odpowiadają za ułożenie ikonek. Domyślnie jest okrąg, ale nic nie przeszkadza zrobić sobie listę aplikacji. Jeżeli mamy za mało aplikacji możemy jest sobie bez problemu zainstalować. Otwieramy przeglądarkę, klikamy w Activities w prawym górnym rogu i szukamy aplikacji. Instalacja odbywa się poprzez naciśnięcie Download Now. Teraz wystarczy przejść do Menu Głównego, naciskając Czarne Kółko z kropką w środku, i już w menu pojawia się aplikacja. Aplikacji jest całe mnóstwo i polecamy przetestowanie ich wszystkich samodzielnie.

Wspomnieliśmy na początku o wirtualnych pulpitach. Otóż jest to bardzo dobre rozwiązanie w przypadku tych laptopów. Pierwszy pulpit odpowiada za sieci bezprzewodowe dostępne w okolicy. Połączenie sprowadza się do wybrania ikonki z dowolnym hot spotem, wpisaniu hasła i połączenie zostaje nawiązane. Przy dłuższym niekorzystaniu z laptopa, dana sieć jest rozłączana, w celu zaoszczędzenia energii. Jej ponowne wznowienie, to wybranie tej samej ikonki.

Drugi wirtualny pulpit to tzw. Ad-Hoc. Wszystkie laptopy OLPC dostępne w danym miejscu można ze sobą połączyć tworząc jedną centralną sieć lub jeden z laptopów może służyć, jako punkt dostępu dla całej reszty. Można dzięki temu szybko wymieniać dane między maszynami, bez potrzeby tworzenia i udostępniania całych katalogów, oraz do bezpośredniej komunikacji, między użytkownikami.

Trzeci pulpit odpowiada za wyświetlanie zainstalowanych aplikacji, natomiast czwarty to swego rodzaju menedżer komputera. Na nim znajdziemy, jakie mamy uruchomione programy, zapisy o czynnościach wykonywanych na komputerze, przeglądanie dokumentów i zdjęć. Funkcja zapisu wykonywanych czynności pozwala nam na szybki powrót do wcześniej robionych spraw, jak np. pisanie dokumentu. Przywrócenie odbywa się poprzez dwukrotne kliknięcie na ikonę.

Podsumowanie

Użytkowanie netbooka sprawiło nam wiele frajdy. Z jednej strony mieliśmy pierwszy raz styczność z tego typu sprzętem, z drugiej musieliśmy uczyć się na nowo pewnych czynności obsługi. Klawiatura mimo, że niewygodna, to jednak przyciski przełączania się między pulpitami były nadzwyczaj wygodne i bardzo pomocne. Laptop trzymał w miarę przyzwoicie na baterii.

Interfejs jest dobry dla osób, które mają problemy z korzystaniem z komputera. Jego powolne reakcje pozwalają osobie zapoznać się z obsługą, a dużej ikony i widoczny kursor nie spowodują zagubienia na pulpicie. Bardzo pomocne okazywała się także ikona oraz dioda stanu baterii, która zmieniała kolor od zielonego do bardzo czerwonego. Dzięki temu nie mieliśmy problemów z nagle uśpionym laptopem, bo zabrakło energii.

Inne urządzenia OLPC

XO-1

 

Procesor AMD Geode LX700 433MHz
Pamięć 256MB DDR1
Dysk 1GB SLC NAND flash
Karta graficzna Chipset Geode CS5536
Dźwięk Analog Devices AD1888 i Analog Devices SSM2302
Rozdzielczość matrycy 7.5 cala, 1200×900 czarno-biały, 1024×768 kolor
Sieć bezprzewodowa Marvell Libertas, kontroler 88W8388 i antena 88W8015
Kamera Omnivision OV7670

 

 

XO-1.5

 

Procesor VIA C7-M 1000MHz @ 1.00GHz (1 rdzeń)
Płyta główna QUANTA XO v1.5
Pamięć 940MB DDR2
Dysk 4GB SU04G
Dźwięk Conexant CX20582 (Pebble)
Karta graficzna Chipset VIA VX855
Rozdzielczość matrycy 7.5 cala, 1200×900
Sieć bezprzewodowa Marvell Libertas, chip 88W8686
Kamera Omnivision OV7670

 

 

XO-1.5 HS

 

Procesor VIA C7-M 1000MHz @ 1.00GHz (1 rdzeń)
Płyta główna QUANTA XO v1.5
Pamięć 940MB DDR2
Dysk 4GB SU04G
Dźwięk Conexant CX20582 (Pebble)
Karta graficzna Chipset VIA VX855
Rozdzielczość matrycy 7.5 cala, 1200×900
Sieć bezprzewodowa Marvell Libertas, chip 88W8686
Kamera Omnivision OV7670

 
Laptop zaprojektowany ze zwykłą klawiaturą. Oficjalnie ogłoszony, ale nigdy nie wdrożony do produkcji.

XO-1.75

 

Procesor i karta graficzna Marvell Armada 610, Marvell Sheeva ARM 800 MHz
Pamięć 512 MB lub 1GB DDR3
Dysk 4 GB lub 8GB NAND flash
Dźwięk Realtek ALC5631
Rozdzielczość matrycy 7.5 cala, 1200×900
Sieć bezprzewodowa Marvell 88w8686
Kamera Omnivision OV7670

 

Pierwsze zamówienia na ten model mają się pojawić w tym roku.

przez -
4 734

Na odbywającym się Consumer Electronics Show 2012 w Las Vegas, Nicholas Negroponte zaprezentował działający tablet OLPC XO-3. Jego wstępna cena nie powinna przekroczyć 100 dolarów, jednakże wszystko może się jeszcze zmienić do czasu masowej produkcji. Urządzenie posiada w pełni modułową budowę, dzięki czemu może zostać dostosowany do potrzeb danego odbiorcy.

Na pokładzie znajdziemy Marvell ARM SOC (System on a chip), wspierany przez Armada PXA618 oraz komponent WiFi Avastar. Jako system operacyjny będzie można wybrać pomiędzy Androidem i Linuksem, Windows nie będzie wspierany. Wrzucono antyodblaskową 8 calową matrycę Pixel Qi, która jest w pełni dotykowym ekranem. Dodano również kamerę internetową i gumowe osłony. Projektanci dodali również specjalną baterię, ładowaną za pomocą korbki lub ogniw słonecznych.

Tablet OLPC XO-3

OLPC planuje także wypuszczenie XO-1.75, bazujący na Marvell ARM, który to laptop został zamówiony w Urugwaju i Nikaragui.

przez -
0 405
System operacyjny, systemy operacyjne

Daniel Drake ogłosił wydanie OLPC OS 11.3.0, specjalistycznej dystrybucji Linuksa stworzonej na potrzeby projektu One Laptop Per Child (OLPC). Miał on dostarczyć specjalnie zaprojektowany laptop o niskich kosztach produkcji, do krajów rozwijających się. Nowa wersja oprogramowania OLPC dodaje kilka nowych funkcjonalności, m.in. podgląd źródeł, łatwiejsze wymiana plików między Dziennikiem, a regularnym systemem plików, przycisk Keep został usunięty z działania. Dodano wsparcie laptopa XO-1.75, a modele XO-1 i XO-1.5 są nadal w pełni obsługiwane. Dodano Sugar 0.94.

Polecane

OSWorld

7 1309
Drodzy Czytelnicy, prowadzimy portal OSWorld.pl już ponad 10 lat. Z przykrością stwierdzamy, że mamy na niego coraz mniej czasu, dlatego chcielibyśmy przekazać prowadzenie serwisu osobie...