Tags Posts tagged with "openstreetmap"

openstreetmap

przez -
6 477
OpenStreetMap

Fundacja OpenStreetMap rozpoczęła zbieranie funduszy na nową infrastrukturę i sprzęt, aby móc sprostać rosnącemu zainteresowaniu wolnymi mapami. Większa część pieniędzy pójdzie na nowy serwer, który zwiększy szybkość działania strony internetowej oraz obsłuży bezproblemowo przedstawiony dzisiaj nowy edytor map – iD. Administratorzy ustalili główną kwotę na 40 000 funtów brytyjskich i proszą wszystkich użytkowników, firmy, organizacje oraz państwowe urzędy o wsparcie.

Specyfikacja techniczna przedstawia się następująco:

  • Rozmiar serwera: 4U z 72 zatokami 2.5 cala
  • Procesor: 2 x Intel Xeon z 8 rdzeniami o taktowaniu 2.4 GHz
  • Pamięć operacyjna: 256 GB DDR3 RAM
  • Kontrolery: 2 x LSI 9271 RAID i LSI 2308 SAS
  • Pamięć masowa: 25 x 900GB 2.5 cala (bazy danych), 2 x 600GB 2.5 cala (systemy operacyjne), 2x Intel DC S3700 SSD – 400GB (Index, WAL)
  • Gwarancja: 3 letnie wsparcie techniczne z gwarancją

przez -
1 416
OpenStreetMap Polska

OpenStreetMap, czyli globalny projekt mający na celu stworzenie darmowej oraz swobodnie dostępnej mapy świata, otrzymał kolejną porcję danych od samorządów terytorialnych. Część z nich udostępniła tzw. surowe dane, a inni pozwolili na wykorzystanie zbiorów, udostępnianych przez usługi typu WMS. Miasta ze Śląska: Katowice, Świętochłowice, Zabrze, Ruda Śląska i Dąbrowa Górnicza, a wcześniej również Bytom udostępniły ewidencję budynków z adresami. Gminy natomiast zezwoliły na wykorzystanie ewidencji adresów: Horodło, Rejowiec, Jabłonna, Poświętne, Żelechów (gmina i miasto), Michałowice, Wieliszew, Dębe Wielkie i miasto Zielona Góra, a także województwo opolskie.

przez -
24 744
OpenStreetMap Polska

OpenStreetMap ogłosiło, że wchodzi w ostatni etap zmiany licencji na swoje mapy – z CC BY-SA na ODbL. Etap dość niebezpieczny, ponieważ powoduje usunięcie danych, wprowadzonych przez osoby, które nie zgodziły się przenieść swojej twórczości na nową licencję. Jednym z krajów, które bardzo mocno ucierpi na tym procesie jest Polska. Sporo map było importowanych z projektu UMP, a jego uczestnicy nie wyrazili zgodny na opublikowanie zaimportowanych danych na licencji ODbL.

Dodatkowo wiele osób z OSM edytując mapę nie zastępowało danych UMP swoimi danymi, a jedynie dokonywało ich modyfikacji. Oczywiście jest to jak najbardziej naturalne i prawidłowe działanie, jednakże z powodu zmiany licencji dane te nie będą już dostępne w OSM.

OpenStreetMap Polska

W ostatni weekend, tj 1 – 3 czerwca 2012 roku miała miejsce 7. Konferencja Wikimedia Polska, która została zorganizowana przez Stowarzyszenie Wikimedia Polska. W czasie konferencji udało się nam przeprowadzić wywiad z przedstawicielami OpenStreetMap Polska: Jacek_lodz, Zbigniew, marimil, Paweł (Yarl). Wyjaśnili nam kilka kwestii, związanych z mapami, z których korzystają, licencjami, porównaniem do Google Maps, niedawnym artykułem – TomTom: negatywne aspekty otwartych danych oraz z kim współpracują.

Zbigniew Czernik wspomniał nam jeszcze o kilku korporacjach taksówkowych w Polsce, które wyraziły chęć uczestniczenia w projekcie, oraz wykorzystania ich w swojej działalności. Dzięki temu jest szansa, że wiele miast, którym brakuje numeracji adresowej, zostanie uzupełnionych przez taksówkarzy.

Pozdrawiamy ekipę OpenStreetMap Polska i dziękujemy za udzielenie wywiadu.

przez -
13 931
GPS

O TomTomie, holenderskim potentacie nawigacji osobistych, głośno zrobiło się w lutym 2009 roku. Był to okres gdy Microsoft wpadł w rutynę pobierania opłat licencyjnych za rzekome naruszanie patentów przez Linuksa. Wtedy też do Międzynarodowej Komisji Handlu trafił pozew przeciwko TomTomowi, któremu zarzucono m.in. bezprawną obsługę formatu FAT32 na swoich urządzeniach. TomTom płacić nie chciał i sprawa trafiła na sądową wokandę co skończyło się szybką i bolesną przegraną. Minął miesiąc, a holenderska firma zmuszona została do podpisania porozumienia patentowego i rozpoczęcia procesu legalizacji Linuksa.

Można więc uznać, że TomTom ma spore doświadczenie w wykorzystywaniu wolnych zasobów. Firma przez długie lata zarabiała na Linuksie, co też czyniła w zgodzie z intencjami jego twórców. Nastał jednak moment, gdy publiczne dane, zgromadzone i uporządkowane przez społeczność zaczęły zagrażać egzystencji firmy. Całość została podsumowana w liście pt. Open source maps and their alternatives, gdzie korporacja wymienia wady otwartoźródłowych projektów i określa je jako zagrażające życiu. Chociaż nikogo nie wymieniono z nazwy, bez wątpliwości list ten adresowany jest do największego dostawcy wolnych map – OpenStreetMaps. Wolnym Mapom zarzuca się podatność na wandalizmy, gdzie zauważono ponad 100 tysięcy ataków i ciągłe odwracanie kierunku jazdy w jednokierunkowych ulicach. Drugim zarzutem jest mniejsze pokrycie dróg dojazdowych i o 16% mniej dostępnych atrybutów takich jak nazwy ulic. Kolejnym argumentem przeciwko Wolnym Mapom ma być oznaczenie pól czy torów kolejowych jako przejść dla pieszych czy przejazdów samochodowych.

W reakcji na ten list, wolontariusze projektu wystosowali sprostowanie. Faktycznie, w zeszłym roku dokonano 102 tysiące uderzeń, z czego część pochodziła z co najmniej siedemnastu adresów IP firmy Google, aczkolwiek tylko dwóch użytkowników dokonało aktu wandalizmu. Błędy zostały wykryte i szybko naprawione. Zwrócono również uwagę, że OpenStreetMaps jakby nie patrzeć, jest projektem hobbystycznym i wciąż rozwijającym się. Być może faktycznie gdzieś brakuje 16% pokrycia z rzeczywistymi drogami, ale z drugiej strony oznacza to, że OSM osiągnął aż 84% zasięgu profesjonalnej mapy TomToma. Ostatni zarzut potraktowano jako konfabulację i nie zrozumienie idei projektu. Polne drogi (czy tory kolejowe), nie zostały oznaczone jako drogi przejazdowe, ale jako opcjonalny i niezalecony szlak komunikacyjny.

Richard Fairhurst z OpenStreetMaps określił zachowanie firmy jako sianie FUD-u i powód do wstydu. TomTom najwyraźniej lęka się utraty dominującej pozycji i próbuje temu zaradzić na wszelkie możliwe sposoby. A jest o co walczyć, gdyż Wolne Mapy pomimo swoich “negatywnych aspektów”, systematycznie zdobywają świat. Już teraz społeczność OSM współpracuje z Microsoft Bing Maps, a w aplikacjach Apple, Facebooka czy Wikipedii porzucono Google Maps na rzecz otwartoźródłowych map. TomTom próbuje zahamować ten trend, ale nic nie wskazuje na jakikolwiek sukces.

Firma musi zdać sobie sprawę, że OpenStreetMaps nie powstało jako jego bezpośredni konkurent, ale stał się nim niechcący i przez przypadek, nie uczestnicząc w głównym nurcie walki o pieniądze. Prywatne mapy to fajna rzecz, ale era zarobku na nich najwyraźniej dobiega ku końcowi. Może najwyższy czas pójść śladem innych firm takich jak Nokia i zamiast siać nieprawdę, należałoby po prostu zmienić branżę?*

* Nokia zanim stała się największym producentem telefonów komórkowych, produkowała masę papierniczą i kable.

Polecane

OSWorld

7 1224
Drodzy Czytelnicy, prowadzimy portal OSWorld.pl już ponad 10 lat. Z przykrością stwierdzamy, że mamy na niego coraz mniej czasu, dlatego chcielibyśmy przekazać prowadzenie serwisu osobie...