TeamViewer 7 Beta

TeamViewer 7 Beta

    przez -
    2 469
    Sieć, LAN
    Pojawiła się pierwsza wersja TeamViewer 7 Beta dla systemów Linux. Aplikacja pozwala na zdalne podłączenie się do maszyny klienckiej, nawet takiej która jest za NATem. Do tej pory autorzy aplikacji posiadali jedynie wersję na systemy Windows i Mac OS X. Nadal jednak brakuje sporej liczby funkcji, dostępnych jedynie na Windows, np. wbudowany konwerter AVI, panel nie może zostać przesunięty. Program do działania wymaga zainstalowanego programu WINE.

    Najważniejsze nowości:

    • Ulepszono wsparcie wielu monitorów
    • Integracja narzędzia do robienia zrzutów ekranów
    • Nagrywanie prezentacji
    • Zapisywanie konfiguracji połączenia dla każdego komputera na danej maszynie i liście kontaktów
    • Wbudowany komunikator internetowy
    • Zaplanowane spotkania
    • Możliwość podłączenia się z mobilnych urządzeń na systemach iOS i Android
    • Pudełko z plikami, które pozwala pobierać pliki podczas spotkania

    Warto przy tym zaznaczyć, że jak przy poprzednim przejściu z wersji 5 na 6, tak i teraz starsze klienty nie mogę się podłączać do nowszych, ale na odwrót już działa.

    Podobne artykuły

    Sieci

    przez -
    4 422
    Sieci

    przez -
    5 332
    • Druedain

      Mówicie co chcecie, ale takie projekty jak ten, czy Picasa to nie są porty na GNU/Linuksa i u mnie powodują facepalm. Fakt, że w ten sposób się takie problemy rozwiązuje świadczy o tym, że firma błędnie założyła iż tworzenie przenośnego kodu się nie opłaci. Najśmieszniejsze jest jednak to, że o Picasie czytałem, że lepiej działa normalna wersja odpalona przez normalnego Wine'a niż jakieś dziwaczne hybrydy… Smutne, to ale cóż poradzić.

      PS Picasę na G/L testowałem jakiś rok temu jakieś 5 minut. Wiedząc jak się sprawuje na Windowsie miałem konkretne oczekiwania. Mam wrażenie, że jeśli ktoś nie jest przyspawany do tego programu to pewnie wybierze alternatywę zrobioną konkretnie pod ten system. Na ślepo strzelam, że Picasa nie stała zbyt popularnym produktem na G/L i używa go jakaś garstka zapaleńców. Istnieją biblioteki, które pozwalają na tworzenie programów na wielu platformach i nie chodzi tylko o Qt, które pewnie w 5 minut dorobiło by się nawet portu na odkurzacze jakby tylko ktoś wpadł na pomysł masowej produkcji odkurzaczy z ambitniejszym systemem operacyjnym. Z resztą jak zobaczyłem, że Skype dla każdej platformy był pisany w innym języku: Windows Delphi w jakimś specjalnym środowisku, na Maca Objective C i ichnia warstwa GUI, G/L C++ + Qt, to się zacząłem zastanawiać nad tym czy tam ktoś czasem nie ma problemów z nadmiarem zasobów. Nie rozumiem jaki sens jest w takich działaniach. Niemniej efekt jest taki jaki każdy widzi. Skype na G/L leży i kwiczy w porównaniu do tego co oferowane jest na Windowsa.

      Ech…

      • Ale zauważ, że jak pobierzesz program do odpalenia bez instalacji, to prócz samego Wine na kompie nic ci więcej nie jest potrzebne. Najważniejszą funkcję, czyli możliwość zdalnej kontroli program spełnia. To samo tyczy się transferu plików.

        Tutaj akurat twórcy skupiają się na działaniu właśnie pod Wine i przez to mają problemy z działaniem niektórych funkcji, jak choćby dekodowanie wideo.