Torvalds: Microsoft blefuje w sprawie patentów

Torvalds: Microsoft blefuje w sprawie patentów

    przez -
    5 227
    Linus Torvalds
    Zapowiedzi Microsoftu, dotyczące dochodzenia praw patentowych do rozwiązań wykorzystywanych w produktach open-source to, zdaniem Linusa Torvaldsa, jedynie technika marketingowa. Twórca jądra Linuksa sądzi, że koncern z Redmond jedynie blefuje i w rzeczywistości nie zamierza wykorzystać patentów do sądowej walki z konkurencją.

    “Kolejnym powodem, który według mnie sprawia, że Microsoft nie wykorzysta patentów do walki z konkurencją jest fakt, że ta firma została już w przeszłości skazana za działania monopolistyczne w swoim sektorze rynku. A jeśli masz taką przeszłość, to raczej nie powinieneś pozywać konkurentów o patenty. Myślę, że większość prawników Microsoftu powiedziałaby raczej: Wiecie co, lepiej tego nie róbmy. To brzmi nierozsądnie…” – mówi Linus Torvalds.

    52 tygodnie w roku
    Warto też odnotować, że na twórcy kernela Linuksa nie zrobiły specjalnego wrażenie ostatnie wysiłki Microsoftu, mające na celu usprawnienie współpracy jego produktów z oprogramowaniem open-source. “Sądzę, że w Redmond są oczywiście ludzie, którzy chcieliby poprawić kompatybilność, ale są i tacy, którzy chcą po prostu wbić konkurentom nóż w plecy. Wydaje mi się, że do tej pory raczej do głosu dochodzili ci drudzy – dlatego też nie jestem skory im zaufać…” – mówi Torvalds, który zamiast rozwodzić się nad działaniami Microsoftu, woli skupić się na pracy nad Linuksem. “Pracuję nad tym w tygodniu, w weekendy, przez 52 tygodnie w roku. Po prostu nie chcę, by ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, kto jest liderem tych prac. Oczywiście, jednocześnie staram się stymulować konkurencję wśród developerów – dzięki temu mam tę przyjemność, że mogę obserwować rozwijanie się wielu niezależnych interesujących “gałęzi” kernela”.

    Brakuje otwartości?
    Linus Torvalds zaznaczył przy okazji, że jego zdaniem społeczność linuksowa mogłaby być bardziej otwarta na nowe pomysły. “Jeden z głównych problemów polega na tym, że ludzie mają bardzo ścisłe i rygorystyczne kryteria dotyczące tego, co jest akceptowalne w kodzie, a co – zdaniem developerów – odstraszy użytkowników. Nie powinniśmy tak wysoko ustawiać poprzeczki. Nowy kod, nowe sterowniki… jasne, z tym mogą być problemy. Ale ja chętnie bym się z nimi zmierzył i rozwiązał je.

    “Kolejnym problemem jest to, że choć Linux jest już bardzo dobrze rozwinięty technologicznie, to wciąż nie ma znaczącego wpływu na rynek desktopów. Przebicie się w tym sektorze jest bardzo trudne, bo ludzie przywykli już do tego, z czego korzystają od zawsze – czyli głównie do Windows. Tu problemem jest bardzo duża inercja…” – mówi Torvalds.

    Więcej informacji znaleźć można na stronie Linux Foundation.

    Źródło: idg.pl.

    • Michał Olber

      Podoba mi się ta wypowiedź Linusa. Przynajmniej otwarcie powiedział o co chodzi, a nie jak Steve kryje się ze wszystkim, nie mówiąc szczegółów. Minęły czasy klapek na oczach użytkowników i kiedy do internetu nie mieli dostępu zwykli ludzie. Teraz każdy może wybrać to, co uważa za słuszne.

    • biglamaz

      Rynek desktopów ?

      Po wprowadzeniu Visty mamy duże szanse ;] Jakiś czas temu zostałem zmuszony przez koleżankę do zainstalowania Ubuntu bo Vista wywala się przy niskim poziomie naładowania baterii ;] Problem stanowią wciąż piekielne sterowniki ;/ Trochę się namęczyłem zanim uruchomiłem karte wifi z najnowszym chip'em Atherosa ;b ale teraz wszystko ładnie śmiga ;] (nie wspominając już o compizie ;b heheh ;b nie wiem czemu dziewoje tak się cieszą z "falujących" okienek ;b )

    • Ja jestem ciekawe kiedy Steve Ballmer przejedzie się na tych swoich oskarżeniach :D

    • Sevos

      Troche śmierdzi hipokryzją od Linusa, bo któż jak nie on blokował wprowadzenie nowego planisty do jądra? A sam mówi o otwartości na nowy kod.

    • Co do planisty to spore wojny były ;-) Moim zdaniem każda ze stron miała rację :)