Trwają prace nad implementacją podglądu dokumentów OpenDocument w GNOME Documents

Trwają prace nad implementacją podglądu dokumentów OpenDocument w GNOME Documents

    przez -
    15 1040
    GNOME
    Deweloper Pranav Kant, będący drugi raz uczestnikiem Google Summer of Code, zajął się tym razem próbą implementacji edycji plików w formacie OpenDocument w przeglądarce GNOME Documents. Jego praca została zakończona pomyślnie i pierwsze efekty już są. Jak możemy zobaczyć na poniższym filmiku, deweloper bez problemu otwiera pliki w formacie ODT, ODS, ODP, zmienia układ zdjęć, dopisuje swój własny tekst, powiększa widok strony. Otwierane dokumenty nie posiadają też jakiś wad renderowania, czy zniekształcenia formatu. Pranav Kant ma nadzieję, że całość będzie gotowa i pojawi się wraz z wydaniem GNOME 3.20 w następnym roku. Obecnie cały kod został dodany do gałęzi master ścieżki rozwojowej GNOME.

    • o_O

      Prace nad gniotem Gnome i całym przestarzałym dziwolągiem GTK to należy zakończyć, a nie ‘trwać’.

      Qt miażdży GTK pod każdym względem, a KDE jest sto razy lepszym środowiskiem zarówno technologicznie jak i od strony użytkowej. Na widok dobrze skonfigurowanego KDE i szybkości pracy w nim gnomowcom opadają szczęki.
      Więc lepiej wspierać rozwój Qt i KDE, niż pisać kolejny zbędny fragment Gnome, do tego w ramach zapatrzonej w siebie i pełnej nienawiści społeczności.

      • x_X

        :D :D :D

      • Gnome skończyło się na wersji 2.

      • Ollbi

        Twórcy GNOME chyba troszkę nie zrozumieli, jak działa rynek użytkowników i zrobili nie małą rewolucję, jak to było w przypadku Windows 8 i jego nowego interfejsu. Postawili wszystko na jedną kartę i się im to obecnie odbija czkawką. Aczkolwiek z wersji na wersję jest coraz lepiej i trzeba poczekać, co z tego będzie. Wszak lwia część deweloperów jest zatrudniona u Red Hata, który to decyduje w dużej mierze o dalszym finansowaniu projektu.

        Jakby nie patrzeć, to obecnie KDE ze swoją mobilną wersją ma o wiele lepszą przyszłość, co zresztą słychać po różnych projektach jego wdrożenia w ostatnim czasie.

      • Gdy się bardziej zastanowić, to obecne GNOME 3 – nie różni się mocno od Windows 10:

        – wirtualne pulpity
        – podgląd zadań
        – tryb tabletu przypomina Aktywności
        – trzeba dokręcić konfigurację po swojemu :-)

        GNOME 3 wyprzedziło koncepcją czas, w którym powstało. Obecnie obsługa GNOME-Shell, jest w jakieś formie na mobilach, a nawet Windows 8/10.

      • To jest fakt. I faktycznie jest coraz lepiej, ale nadal nie dostatecznie dobrze, żebym zaczął rozważać korzystanie z nowego Shella, zbyt mało możliwości konfiguracji. Nawet Cinnamon ma za mało (chociaż się stara).

        No i jedna rzecz, której chyba w życiu nie przeboleję, czyli Mutter. Nie jestem w stanie tego racjonalnie wytłumaczyć, ale zwyczajnie nie potrafię znieść sposobu, w jaki są przesuwane okna, kompletnie do mnie nie przemawia. Żeby nie było za różowo, to podobne odczucia mam przy KDE, jedyne co znoszę to Metacity i Compiz. :D

      • Po ~3,5 roku z GNOME 3 powiem, że czasem jest męczące, ale dzięki wtyczkom i modyfikacjom do css motywu – jest OK.

        Gdybym miał większy monitor – śmiało używałbym trybu GNOME-Classic. Niestety na laptopie 15,6″ – czuć wtedy skurczenie miejsca ;-)

        Z tym środowiskiem jest ambaras, że jeśli ktoś lubi tradycyjne koncepcje – nie zaskoczy z Shellem. Koncepcja Aktywności jest momentami męcząca, ale ma swoje plusy. W zasadzie największą zmianą, jest domyślnie brak dolnego panelu, do którego można minimalizować aplikacje (co implikuje używanie Aktywności).

        Jest jednak coś, co dziwi – środowisko cały czas się rozwija, zmienia pewne koncepcje, zrywa gdzieś API. Nadal nie ma stałych jak coś powinno wyglądać, działać itd. Dlatego co wydanie, to pewne niespodzianki.

      • Póki co używam MATE i przy 14″ i 1400x800px dwa panele mi nie przeszkadzają (wręcz niedawno się na nie przestawiłem z jednego).

      • Ollbi

        Dwa panele ma też Xfce, jak sobie odpowiednio je skonfigurujesz. MATE wbrew pozorom rozwija się dość wolno i ma bardzo ciężko, ze względu na małą liczbę deweloperów. W sumie wspomniane wcześniej Xfce też może ponarzekać na brak rąk do pracy.

        Osobiście przestawiłem się na panel z lewej strony ekranu, jak ma to zrobione Unity i powiem szczerze, że w Ubuntu i w Windows się to świetnie sprawdza ;-)

      • Jasne. Kwestia gustu, mi się lepiej po prostu pracuje pod MATE, na szybkość rozwoju nie narzekam, w zasadzie większość rzeczy których mógłbym od środowiska chcieć mi zapewnia już teraz.

      • Osobiście mam standardowe 1366x768px. Niemniej domyślne panele w GNOME-Classic są trochę spore – trzeba to zmodyfikować (w css, jeśli dobrze pamiętam).

        W MATE jest przynajmniej ten komfort, iż rozmiar px paneli – można łatwo zmienić :-) W przypadku GNOME 3 – trzeba drążyć.

      • Nie taka wielka różnica, ale jeśli panele są większe niż te standardowe w MATE 24 px, to faktycznie miejsca może brakować.

      • Podejrzewałem, że nie przegapisz tego newsa ;-)

        Swoją drogą – to Linux. Nie rozumiem dlaczego forsujesz Qt oraz GTK – każdy może wybrać to, co im się podoba. Niech deweloperzy GNOME sobie dłubią – nie mają wkładu w KDE, zatem nikt, niczego nie traci.

      • Ja

        Mnie nie odpada szczęka, więc nie kłam. Dla mnie oba środowiska są dobre.
        Prawda jest taka, że KDE 5.4 doczekało się nowego launchera a’la GNONE SHELL, który jest wielką atrapą i jeśli to się stanie w przyszłości domyślne, to ja dziękuję i zostaje przy KDE 4.xx.

      • o_O to debil

        Już cię wypuścili z psychiatryka?