Ubuntu 11.10

Ubuntu 11.10

przez -
53 2728
Ubuntu 11.10 (slider)

Wydano system Ubuntu 11.10 o nazwie kodowej Oneiric Ocelot. Nowe wydanie, to sporo zmian, jeżeli chodzi o Unity, instalator oraz aplikacje. Instalator Ubuntu pozostaje nadal prosty i przyjazny w obsłudze dla użytkownika. Dodano możliwość wstawienia własnego zdjęcia, którą to czynność można zrobić w czasie instalacji lub po jej zakończeniu.

Dystrybucja ta działa pod kontrolą jądra 3.0. System ten jest aktualizacją dla poprzedniego wydania – Ubuntu 11.04, które wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami wzbudziło wiele kontrowersji.

Ubuntu 11.10

Ubuntu 11.10 zawiera sporo estetycznych zmian, które są widoczne od razy po uruchomieniu systemu. Chodź niektóre zmiany są niewielkie to cieszą oko swoją prostotą.

Ubuntu 11.10

Ubuntu 11.10 Ubuntu 11.10 Ubuntu 11.10

Cała seria Ubuntu dorobiła się nowego menedżera logowania – LightDM. Zmiana ta jest o tyle dobra, że tworzenie i zarządzanie wyglądem jest o wiele łatwiejsze i prostsze oraz pozwala na efekty, jakich nie można było osiągnąć za GDM.

Ubuntu 11.10

Domyślna lista aplikacji została zaktualizowana o kilka nowych pozycji:

Centrum Oprogramowania Ubuntu zostało zrobione na wzór aktualnie panującej mody sklepów internetowych aplikacji dla smartfonów jak na przykład Android Market.

Ubuntu 11.10

Ubuntu 11.10 Ubuntu 11.10 Ubuntu 11.10

Zmieniono także nazwę „Places” na „Lenses”, aby mieć szerszy zakres zastosowania. Lenses potrafi wyświetlać informacje z różnych źródeł, takie jak pliki, kolekcje muzyki, czy sieci społecznościowe, oferując przy tym możliwość ich filtrowania po przez pola ocena, zakres i kategorie.

Ubuntu 11.10

Lekkim przeróbkom uległ Dash – główna powłoka Unity. Posiada ona teraz swoje własne kontrolki okien, usytuowane w lewym górnym rogu ekranu, które pozwalają na maksymalizację, powrót do pół zakrytego ekrany lub zamknięcie.

Ubuntu 11.10

Ubuntu 11.10 Ubuntu 11.10 Ubuntu 11.10

Szukanie aplikacji rozwinęło się o pozycję rankingową, która tak samo, jak w Centrum Oprogramowania Ubuntu, pozwala wybrać najchętniej używane przez użytkownika aplikacje. Pojawiła się możliwość szybkiego filtrowania wyszukiwanych aplikacji czy plików. Za pomocą przejrzystego interfejsu możemy wybrać to co nas interesuje.

Szczegółowe informacje dostępne są w oficjalnym ogłoszeniu oraz notce o wydaniu. Obrazy dostępne są do pobrania ze strony cdimage.ubuntu.com.

53 Komentarze

  1. Z przykrością muszę stwierdzić iż 11.1 jest najbardziej nieudaną aktualizacją Ubuntu. Nawet po całodniowej konfiguracji system nie działa należycie. Często się zawiesza, znika całe obramowanie (okna) – "zamknij", "minim./maks."… Żeby dotrzeć do wielu funkcji trzeba poświęcić na to dużo więcej czasu i ogółem 11.1 jest dużo wolniejszy. Ponadto posiada szereg małych, choć istotnych błędów, których nie warto wymieniać – szkoda tracić czas. Wracam do Niebiańskiej Nimfy lub susła 11.4 :)

    P.S. Nie aktualizujcie swoich kompów do 11.1 – szkoda cennego życia…

  2. Rzeczywiście sypało się. CZęsto wylogowywało mnie do ekranu logowania. Działo się tak w unity. Zainstalowałem sobie pełną wersjję Gnome 3 (apt-get install gnome) i… Zatkało kakało. Po raz pierwszy widzę w pełni zsynchronizowane (płynne animacje), wygodne i stabilne środowisko. Chyba zgodzę się z przedmówcą, że szkoda życia, ale na Unity. Pełny gnome (gnome shell) działa o wiele lepiej. Już się miałem przestawiać na minta (też dopracowany system) ale po co wracać do package base 11.04. I zacząłem testować i myślę, że warto dać szansę i sprawdzić 11.10 z Gnome Shell.

  3. Ja za to z przykrością muszę stwierdzić, że poprzedni wpis od "przetestowany 11-1" jest zupełnie bez sensu. Jak sobie człowieku nie potrafisz poradzić z window decoratorem, to wcale nie znaczy, że system jest do niczego. Ja osobiście z duszą na ramieniu zrobiłem aktualizację na dwóch komputerach – laptopie i stacjonarce. Niestety, na laptopie system, a właściwie serwer x nie wstał. Można to było naprawić, ale doszedłem do wniosku, że postawię od początku. Jako, że jestem zwolennikiem paneli gnome, najbardziej bałem się Unity. Okazało się, że zupełnie bezzasadnie. W sesji fallback system daje się skonfigurować praktycznie identycznie, jak w starym gnome 2. Tematy GTK3 dają się dowolnie modyfikować, choćby w gedit, więc bez problemów można dostosować wygląd, jak i funkcjonalność. Dla zwolenników wodotrysków – w sesji fallback bez problemu działa compiz i emerald. Trochę brakowało Gloobus Preview, lecz można go zastąpić za pomocą Sushi. Synaptic również można doinstalować z repo.

    Na stacjonarce po upgrade wszystko ruszyło bez najmniejszego problemu.

    Jednym słowem nie ma co się zastanawiać nad przejściem na Mint, czy jakiekolwiek inne distro, tylko stawiać 11.10. Cała ta panika na forach odnośnie porzucenia gnome itp. okazała się przesadzona. System jest jak najbardziej stabilny, funkcjonalny i w niczym nie jest gorszy od 11.04.

Pozostaw odpowiedź ExTiX 9 | OSWorld.pl Anuluj