Ubuntu Bug #1284308, czyli nieprofesjonalne podejście Canonical do użytkowników

Ubuntu Bug #1284308, czyli nieprofesjonalne podejście Canonical do użytkowników

przez -
33 1161
Canonical Ubuntu

Nie tak dawno Ubuntu obchodziło 10 lat istnienia na rynku. Z tej okazji świętowano na całym świecie, a Canonical dziękowało społeczności za zaufanie. Niestety, ale to zaufanie czasami zostaje nadszarpnięte przez głupie wpadki. Tym razem chodzi o dość poważny błąd o numerze #1284308, który został zgłoszony 24 lutego 2014 roku, tuż przed oficjalnym wydaniem Ubuntu 14.04. Wydawać by się mogło, że do czasu wydania stabilnej wersji zostanie naprawiony, ale nie w tym przypadku.

Błąd #1284308 objawia się niemożnością skopiowania plików z telefonu komórkowego na komputer, poprzez interfejs Bluetooth. Oczywiście kopiowanie nie działa w trybie graficznym, czyli przez menedżer plików Nautilus. Natomiast bezpośrednio przez konsolę owszem. Wiele razy proszono o jego naprawienie, ale chyba w Canonical nie zależy zbytnio na problemie użytkowników.

Pod koniec września, członek społeczności Hans Deragon (deragon) napisał bardzo ciekawy komentarz:

Marketing wise, as the Ubuntu Touch phones are about to go to market, it would be embarrassing that OSs such as Windows and Mac can transfer files via Bluetooth with the new phones, but not Ubuntu itself.

Odniósł się w nim do sytuacji, w której użytkownicy systemów Windows i OS X, posiadający smartfon Ubuntu Phone będą mogli bez problemów skopiować pliki na swój pulpit, poprzez Bluetooth, natomiast użytkownicy systemu Ubuntu już nie. Będzie to dość poważna wpadka marketingowa, gdzie flagowy system Canonical nie będzie potrafił obsłużyć prostej operacji kopiawania ze swojego młodszego brata.

Kilka tygodni poźniej odezwał się członek Ubuntu Bug ControlChristopher M. Penalver (penalvch), którego wypowiedź jest lekko nie na miejscu w obecnej sytuacji:

Regarding a fix time line, as one will notice at the top of this report page, this is a reported upstream issue. Hence, it will be fixed when developer resources are available for it.

Potwierdził, że błąd znajduje się w wiadomości deweloperów GNOME i Canonical, ale zostanie on naprawiony dopiero, jak znajdą się odpowiednie zasoby ludzkie. Jednym słowem Canonical interesuje się chyba bardziej wypuszczeniem na rynek smarfonów z Ubuntu, aniżeli naprawieniem wielu poważnych błędów, występujących w systemie z 5 letnim wsparciem technicznym.

33 Komentarze

    • Ale, żeby nie on Mint (Cinnamon), by też nie powstał i wiele osób, by nawet nie wiedziało o istnieniu linuxa. Sam zapewne bym nie przeszedł na ten system. Co prawda doprowadzał mnie on do szału, gdy np zmieniłem ikonki z zaktualizowałem system to Unity mi nie wstawało. Po reinstalacji zmiana ikonek, aktualizacja i znów to samo. Jego bolączką jest stabliność w moim mniemaniu. Żeby nie to nadal bym siedział na Ubuntu.

    • Ubuntu jako system jest stabilne jak skala.
      Co innego Unity i Gnome. Ale tu wystarczy używać KDE i problem z głowy. A nawet dwa.

    • Kubuntu też mi się ze 2 razy wysypało. Przeszedłem na Minta KDE i rzadnych problemów nie miałem, a obecnie na Cinnamonie siedzę i jest to dla mnie najlepsze środowisko graficzne.

    • To, że ktoś coś twierdzi mało mnie obchodzi. Ja tu wyrażam własne odczucia, a nie powtarzam opinii innych. Nie tylko ja twierdzę, że Ubuntu jest niezbyt stabilne. Kubuntu już tak dużego problemu z tym nie ma, a Mint jest jednym ze stabilniejszych systemów. W każdym bądź razie ja do Ubuntu nie zamierzam wracać dopóki się nie ogarnie. Może za półtora roku jak wyjdzie kolejny LTS . Chociaż do tego czasu zapewne ogarnę już instalację Gentoo i przy nim pozostanę :D

  1. @Michał Olber: „Regarding a fix time line, as one will notice at the top of this report
    page, this is a reported upstream issue. Hence, it will be fixed when
    developer resources are available for it.”
    To oznacza, że błąd został zgłoszony programistom ale to nie programiści Canonical a Gnome są bezpośrednio odpowiedzialni, o czym uprzejmie byłoby wspomnieć. Błąd jest zgłoszony tutaj: https://bugzilla.gnome.org/show_bug.cgi?id=741428
    Inna sprawa, że nic nie stoi na przeszkodzie by Canonical zajęło się problemem we własnym zakresie i przekazało łatki projektowi Gnome.

    • „Inna sprawa, że nic nie stoi na przeszkodzie by Canonical zajęło się
      problemem we własnym zakresie i przekazało łatki projektowi Gnome.”

      Oni nie mają czasu na takie pierdoły. Kto zajmie się tworzeniem nowych ikonek, mirkiem, srubuntu fone oes oraz unity srunity 8? Nie ma czasu na naprawianie błędów, nowości same się nie zrobią i terminy gonią.

    • Tylko kiedy błąd został odkryty, a kiedy zgłoszono go programistom GNOME? No jak dla mnie to winę ponosi Canonical bezpośrednio i to oni powinni dopilnować, aby już w lutym to zostało przekazane do GNOME lub naprawione przez deweloperów Canonicala.

  2. A mnie inny błąd rozwalił kompletnie system, ostatnie co widzę to tzw bootsplash a potem nie dzieje się już nic. Wcześniej widziałem jakąś poprawkę do ext4 i to najprawdopodobniej ona jest winna. W trybie recovery z linii poleceń okazało się że katalog /home znajdujący się na osobnej partycji jest kompletnie pusty, a po mojemu po prostu partycja nie została zamontowana.

    • Ciekawe, że u mnie zajęte mam 500MB. Ale pewnie reszta zajętego RAMu jest outsourceowana do chmury Amazonu…

    • Straszne. W najtańszych notebookach montują już 8 GB, a Ty się przejmujesz 1 GB zajętym. RAM jest szybki, HDD nie. Wolę, żeby dane były w RAM niż gdzieś na dysku.

    • to nie jest kwestia tego czy ramu mamy 500mb czy 16 gb. to jest kwestia dołączania do kodu kde nepomuka czy innego akonadi które pod spodem odpala mysql’a. mogę się mylić, ale chyba czytałem gdzieś artykuł że to jest w środku kde ponieważ programiści dostali dotację na system indeksowania i to przez tą właśnie finansowo-polityczną decyzję zostaliśmy uraczeni tym „prezentem”. akonadi jest jakimś potworem, raczydłem zaszytym głęboko w kodzie kde. nawet jak je wyłączysz (bo można) to włącza sie w momencie kiedy głupi zegarek odczytuje eventy z kalendarza.

      właśnie w ten sposób powstaje niewydajny kod – bo programista sobie myśli ‚a po cholerę mam to optymalizować skoro teraz i tak każdy ma parę gb ramu’. kod jest wolny? No i co z tego! przecież nikt nie używa procesora z jednym rdzeniem.

    • Nepomuka faktycznie był oparty na tym czymś, tyle że Nepomuka już nie ma. Zastąpił o Baloo, który u mnie działa o wiele szybciej. Akonadi faktycznie jest potworkiem, ale wcale nie musi używać MySQL, wystarczy przełączyć się np. na SQLite.
      Ci co mają jeden rdzeń w procesorze i 1GB RAM-u, niech używają LXDE – proste. Przecież nie można się skupiać na tylko starych sprzętach, które prędzej czy później znikną. KDE ma duże możliwości, można go do siebie dopasować, to i potrzebuje sprzętu, chociaż nie znowu nie wiadomo jakiego. A i tak działa płynniej niż GNOME Shell. No i oczywiście, gdzie niby samo KDE zabiera 1GB RAM-u? Maksymalnie jakieś 600MB-700MB, a najczęściej to i tak ok 400MB.

    • właściwie po co te inne środowiska. Lepiej zostawić tylko KDE które jest najlepsze. a wszystko inne pod nóż. Nie jest istotne co bardziej pasuje użytkownikom, istotne jest co twierdzi znaffffca

    • Technologicznie KDE i Qt nie mają sobie równych, ani na Linuksie/OpenSource ani także w świecie closed source. Więc masz rację: ubić GTK- i używać tylko Qt.

      A środowiska? Też sądzę, że większość można by ubić. Co nie znaczy, że nie można w ramach jednego środowiska tworzyć konfigurowalnych rozwiązań, które pasowałyby wszystkim użytkownikom.
      IMO rację bytu mają 2 środowiska: jeden kombajn jak KDE i jakiś jeden desktop lightweightowy. Oczywiście oba na Qt.
      To jak maja wyglądać i działać nie zależy od ilości konkurencyjnych wdrożeń czy biblioteki, ale od kontrybucji do danego pojedynczego projektu.
      Podoba ci się Qt ale wolisz wygląd Gnome? Kontrybuuj do KDE aby miało opcje konfiguracji i rozwiązania pozwalające ci używać go jak Gnome. I tak można je obecnie bardzo do Gnome upodobnić, ale jeśli czegoś nadal ci brakuje, to droga wolna.
      Po co marnować parę na konkurencyjne środowiska do tego tworzone w oparciu o zepsutą bibliotekę GTK- 2 i 3, zamiast wspólnie kontrybuować do jednego porządnego rozwiązania?

    • Też używam KDE, ale jak ktoś chce używać czegoś innego, to ma do tego PEŁNE PRAWO. To nie Windows czy Mac, gdzie jakiś „dyktator” (czyli takie o_O) coś zarządził i koniec. Zresztą, musisz TY rozwijać GNOME, wspierać go? Dajesz na niego jakieś pieniądze? Nie? A może chociaż wspierasz KDE (oprócz tego „marketingu” buraka, którym odstraszasz od środowiska). Nadal nie? To nie mów co kto ma robić i jak ma żyć. Bo nie masz do tego prawa i tyle.

    • Takich nie, ale jeszcze 2 czy 3 wersje temu dolphin miał podstawowe braki. Nie aktualizował zawartości otwartego katalogu chociażby. Jeszcze parę dziwnych zachowań których nie chce mi się szukać, ważniejsze w tamtym czasie dla programistów były animacje ikonek.

    • To ja już wolę Ubuntu. Działa całkiem dobrze, w porównaniu z Kubuntu. Nie mniej i tak najlepszy jest Arch z KDE.

Odpowiedz