Ubuntu na DVD?

Ubuntu na DVD?

przez -
16 235
Canonical Ubuntu

Robbie Williamson z Canonical widząc, że nikt jak dotąd nie podjął się oficjalnej próby umieszczenia Ubuntu na DVD, postanowił to zrobić. I okazuje się, że takie poczynania muszą zostać spełnione. Rozwój systemu ciągle zwiększa jego objętość, co uniemożliwi przechowywanie go na CD czy PenDrive.

Ciągłe usuwanie takich narzędzi jak GIMP po to, aby system mógł się pomieścić na standardowym CD, a następne ich ściąganie i instalowanie, jest bardzo uciążliwe, tym bardziej, że przydatnego oprogramowania przybywa. Dlatego też umieszczenie systemu na DVD stanie się koniecznością.

Jednak pomysł ten nie ma dotyczyć standardowych wydań. Tylko wydania LTS i jedynie w wersjach poprawkowych, takich jak niedawno wydane Ubutnu 10.04.01,  mają znaleźć się na DVD. Dzięki temu da się uniknąć podwójnej pracy dla deweloperów Ubuntu przy udostępnianiu obrazu systemu.

Takie rozwiązanie może wydawać się dobre. Jednak, co na to użytkownicy, którzy będą zapewne skazani na ściąganie ogromnych wielkości plików obrazu systemu?

  • ikkmmuuii

    Dla tych, którzy nie chca ssać dvd pozostanie knoppix itp.

  • Sławek

    Użytkownicy będą mieć wybór. Pobrać nie poprawione wydanie LTS i dociągnąć poprawki przez internet, albo skorzystać z obrazu na DVD. Skoro już o Ubuntu na DVD mowa, to należy się spodziewać, iż wersja na DVD w końcu będzie mieć normalny instalator(to takie moje wymysły, ale odnoszę wrażenie, że się urealnią).

  • tygrysekl

    Ale ten fragment "o uniemożliwi przechowywanie go na CD czy PenDrive."

    jest dla mnie niezrozumiały, dlaczego ma się nie zmieścić na Pendrive a na DVD tak ?

  • konsul

    przecież obraz płyty nie musi mieć od razu 4.3 GB, wystarczy np. 1.2 GB, przy najmniej u mnie tyle wychodzi jak własnoręcznie tworzę sobie LiveDVD.

  • Po prostu chodzi mi o te mniejsze PenDrive. Może źle to ujołęm ale chyba nie trudno sie domyśleć, że mogło mi chodzić o mniejsze, nie? A tym bardziej, jeżeli ten obraz zacznie mieć wielkosci 2GB lub wiecej…

  • tygrysekl

    Troche zle… bo można by także napisać, że nei zmieści się na dyskach twardych :)

    Pnedriwe 4G, 8G, 16G to już nie jest nic dziwnego u ludzi jak zauważyłem.

  • Bez sensu… Ubuntu jest tak często wydawane, zmieniane i aktualizowane, że nie widzę potrzeby tworzenia tego systemu na DVD.

  • tygrysekl

    Niech robią, czemu nie – dowiedzą się z ilości pobrań czy było po co.

  • @Kamil Porembiński

    Tak samo mógłbyś powiedzieć o dystrybucji Fedora, która ma LiveCD i instalację DVD, dzięki czemu każdy może sobie wybrać, czy chce pobierać z neta, czy od razu mieć to w instalacji.

    To samo pewnie ma się tyczyć Ubuntu. Będzie wersja LiveCD do podstawowych programów, i wersja DVD do całej reszty. Ja powiem szczerze, że często korzystam z DVD przy wolnym łączu internetowym :)

  • Ale zobacz na cykl rozwoju Fedory/CentOS/RHEL a na Ubuntu.

  • Przecież oba są wydawane co pół roku, prawie w tym samym czasie, więc w czym problem? Jednakże oba stawiają na trochę inny rozwój – Fedora najnowsze pakiety, Ubuntu stabilność (chociaż są wyjątki).

  • Grzegorz

    Te news nadaje się prawie w całości do przepisania, z polskawego na polski. Znów jakieś dziwolągi językowe rodem z Google Translate:

    I okazuje się, że takie poczynania muszą zostać spełnione.

    Dlatego też umieszczenie systemu na DVD stanie się koniecznością.

    Poprawcie się :)

  • LOL

    Bez przesady. Net teraz jesy szybki i tani, więc nie mów o wolnym necie. DVD ISO ssie.

  • @LOL

    Jeżeli dla Ciebie 1, czy 2 Mb/s są szybkie, to nasze drogi w Polsce są bez dziur.

    O szybkim necie możemy mówić w przypadku 5 Mb/s i więcej, gdzie pobranie aktualizacji i obrazu płyty zajmuje dosłownie moment.

  • LOL

    Ogarnij sie!

    Po co zasysać płyte DVD ISO jak 90% aplikacji i tak nie użyjesz, ale je sciągasz. Chyba lepiej zassać małą płytkę a to co potrzebne dossac i mieć aktualne.

    Zassanie aplikacji na łaczu 1,5 MBit (takie mam) trwa około 30 sekund z apt-get. Wiec po co DVD? Update systemu? Zasysa mi szybciej niz pobranie całego iso.

  • Greg

    Ja tez uważam, że @LOL ma rację. Czesto pobierajć ISO pobiera się przez toreenty a pod koniec ssania jest wolno. Przez HTTP często zrywa, a nie każdy serwer pozwala wznawiać połączenie.

    No i zassysa się sporo paczek – które są zbędne. Ja też mam wolne łączy i sobie ui kumpla zasysam LiveCD a reszta się dociąga. A zazwyczaj dosysam koło 120 mega plików.