Kiedyś przygotowałem sobie zestawienie obrazujące ile użytkownicy poszczególnych odmian OpenOffice muszą czekać na zaktualizowanie swoich pakietów biurowych. Moim punktem odniesienia stała się premiera OO.o 3.0.0. Od czasu premiery wersji .org do czasu premiery lub też do czasu sprzedaży komercyjnych odmian, odliczałem różnicę w dniach. Zestawienie to oczywiście jest już nieaktualne i niemiarodajne bo wykonane tylko raz, ale nie o to teraz w nim chodzi.

Tak w ogóle to publikuję je po to, aby a) nie zalegało w szkicowaniku b) z obowiązku kronikarskiego.

Data wydania Opóźnienie
OpenOffice.org 13.10.2008
OpenOffice.org PL 15.10.2008 2 dni
OpenOffice.ux.pl 27.10.2008 14 dni
OpenOfficePL 10 grudnia 2008 58 dni
OpenOfficeT7 za duże
Go-OO 13.10.2008 (dla
Linuksa)/22.19.08 (dla Windows)
-/9 dni
StarOffice 17.11.2008 35 dni

Jak już napisałem wcześniej, zestawienie to straciło na aktualności. Jednym z powodów tej nieaktualności jest fakt, że polską odmianę OO.o 3.0.1 wydaliśmy w zaledwie kilka godzin po premierze wersji anglojęzycznej, czym pobiliśmy wcześniejszy rekord (dwóch dni).

Piszę o tym zestawieniu dopiero teraz ponieważ czekałem, aż firma Top7, odpowiedzialna za dystrybucję OpenOfficeT7 wyda swoje dziecko w trzeciej odsłonie.

Tym, którzy czują się lekko zdezorientowani jakimś T7 przypomnę, że niegdyś swoje Wejścia Smoka™ miała kolejna polska odmiana OpenOffice dystrybuowana przez w/w firmę. Informacje o niej wprost zalewały Internautów (w moim mniemaniu była promowana trochę na siłę, coś jak spam). Nie wyróżniała się dosłownie niczym, a jednak bodajże o każdej jej nowej wersji pisały DobreProgramy, IDG, DziennikInterautów i OSNews.pl. To co jakimś cudem przyciągało użytkowników to domyślnie zastosowany motyw Tango, który miał w oczach ZU podnieść wizualną atrakcyjność pakietu. I udało im się! Ludzie ściągali OOT7 2.x z Tango przy czym płacili za to oglądaniem planszy reklamowej, która pojawiała się w formie pop-upu. Oglądali reklamę pomimo tego, że ten samym motyw można było wybrać w oryginalnym OpenOffice (to dosłownie 6 kliknięć myszą!) Dodatkowym atutem Top7 miały być szablony stworzone specjalnie dla OpenOffice, i faktycznie jakieś szablony są dostępne na oficjalnej stronie.

W czasach, gdy fala sławy niosła Top7 ku niewiadomej, nawiązał się romans z OpenOffice Polska (OpenOffice Software). Top7 odkupiło nieudany eksperyment jakim był LinOS czyli Linux Live CD do internetu. Później Top7 wykupiło prawa do dystrybucji antywirusa i Kexi. Później stało się coś, czego nikt się nie spodziewał a co nie jest do tej pory potwierdzony. OpenOffice Polska wykupiło OpenOfficeT7 (Top7?) bądź też nastąpiła konsolidacja spółek.

Nie mogąc się doczekać na OpenOfficeT7 3.0, skorzystałem z formularza kontaktowego i wysłałem stosowne zapytanie. Zwrotna wiadomość podsunęła mi odpowiedź, którą postawiłem powyżej jako śmiałą tezę. Brzmiała ona tak:

Od: Tomasz Niemociński

Data: 29 grudnia 2008 11:00

Temat: Re: OpenOfficeT7 3.0

Witam Pana,

Oczywiście aktualizacja będzie wydana. Planujemy ją wydać w styczniu.

Pozdrawiam


Tomasz Niemociński
Area Manager
Tel.: (0 22) 333 73 45
tomasz niemocinski openoffice com pl

OpenOffice Software Sp. z o. o.
al. Jerozolimskie 44/1103< 00-024 Warszawa

Jeśli firma A, która jest konkurentem dla firmy B odpowiada na jej maile, daje nam to jasny obraz, jak mały jest polski rynek dla trzech dystrybutorów OpenOffice. Top7 jako niezależna spółka umarła. Dla jednych to dobrze, dla innych to źle. OpenOffice Polska nie wywiązała się z obietnicy wydania OOT7 w styczniu, i wątpię czy kiedykolwiek się wywiąże.

Już w momencie zaistnienie Top7 na rynku, stawiałem sobie pytanie: “OMG, Ux System i OOPL sprzedają OpenOffice.org z szablonami. Teraz pojawiła się firma, która daje to samo za darmo. Co teraz zrobią Ux i OOPL? Jak bardzo to namiesza? Co dalej?”.

No właśnie, co dalej? Może tak wrogie przejęcie? Nie mam pojęcia, ale wiem, że po Top7, zostały polskie szablony. To może tak przenieść je do oficjalnego repozytorium?

No i wyszła notatka w stylu silva rerum


Panie i panowie. Zamiast się domyślać i prowadzić dziennikarstwo śledcze, mogłem po prostu zajrzeć na stronę “Historia firmy“. Tam wszystko jest wyjaśnione. Ehh, jedynie co mi przychodzi do głowy to OWNED!

  • Go-OO dla Linuksa nie wygląda tak różowo, źródła są dostępne w wersji rozwojowej, pamiętającej lato. Dla kilku dystrybucji są gotowe paczki, ale w większości wypadków odsyła się użytkowników do paczek standardowego OpenOffice.org – a zatem nie sposób mierzyć opóźnienia w jego wydaniach dla Linuksa.

  • Rywalizacja toczy się również na rynku Linuksowym. Nic dziwnego, że Novell nie poświęca swoich zasobów na ułatwianie procy np Canonicalowi. Go-OO w przeciwieństwie do OO.o zawiera JMF czy filtry odczytu/zapisu Worksa, WordPerfectwa itp. W ten sposób OpenSUSE/SLED zyskują na atrakcyjności jako bardziej biurowe systemy. A użytkownicy Ubuntu pomogą pomęczyć aliena.