Free Software Foundation zaproponowało JavaScript License Web Labels, które można by było dodawać, jako znaczniki na stronach internetowych. Głównym zadaniem tych oznaczeń miałoby być określenie, czy jest używane w danym momencie wolne i otwarte, czy zamknięte oprogramowanie. Miałoby to również pomóc w łatwym blokowaniu skryptów na stronach we większości przeglądarek, bez potrzeby instalowania wtyczek typu NoScript.
Kolejnym powodem, dla którego FSF chce wprowadzenia etykiet, jest uniknięcie tzw. Pułapki JavaScript’u, o której jakiś czas temu wspominał Richard Stallman. Fundacja ma nadzieję, że twórcy stron zaakceptują owy pomysł, co pozwoli tworzonym witrynom być bardziej zgodnymi z licencjami GNU i Open Source.
Etykiety byłyby przechowywane w zwykłej tabeli HTML o id="jslicense-labels1", nazwę pliku JavScript, nazwę licencji i link do kodu źródłowego, dzięki czemu automat byłby w stanie szybko znaleźć i podjąć odpowiednią akcję.
[html]<table id="jslicense-labels1">
<tr>
<td><a href="/js/jquery-1.7.min.js">jquery-1.7.min.js<</a></td>
<td><a href="http://www.jclark.com/xml/copying.txt">Expat</a></td>
<td><a href="/js/jquery-1.7.tar.gz">jquery-1.7.tar.gz</a></td>
</tr>
</table>[/html]






















Sprawa jest o tyle ciekawa, że nikt nie przedstawia użytkownikowi do akceptacji treści licencji kodu strony. Po prostu ten kod użytkownikowi DAJE. Więc domyślnie JavaScript powinien być domeną publiczną.
i dlatego właśnie FSF wyszedł z tą inicjatywą. Jak dla mnie sprawa jest do rozważenia. Bo już teraz zaczynają się niezłe cyrki z testowymi funkcjami, które de facto są w dużej mierze robione pod WebKita. Gecko i inne silniki mocno na tym cierpią.
Super! Teraz będzie trzeba pobierać jeszcze pliki z licencją. Kolejne requesty do serwerów i bezsensowny ruch sieciowy.
Poroniony pomysł :/ Kowalski ma to w dupie a to generuje dodatkowe tylko kilobajty do pobrania przez przeglądarkę. Dla mnie, kogoś kto korzysta z łącza komórkowego to problem. Zassanie wielkich plików z JSem a do tego chorej licencji GPL. Po co to? Stalmman niech sie zajmie robotą a nie filozofowaniem