Kilka dni temu do naszego biura przyjechała jeszcze ciepła Malina, czyli Raspberry Pi. Po wypakowaniu urządzenia z koperty bąbelkowej i wypakowaniu z małego pudełeczka, przyszedł czas na pierwsze uruchomienie urządzenia. Wybór systemu padł oczywiście na Raspbiana z racji tego, że stał się oficjalną dystrybucją tej płytki.

Pudełko Raspberr Pi

Urządzenie jest naprawdę małe i lekkie. Na zielonej płytce króluje logo Maliny. Raspberry Pi zasilane jest przez port microUSB, którym dostarczamy maksymalnie prąd 700mA, 5V. Wykorzystaliśmy do tego ładowarkę od telefonu Samsung Galaxy S2.

Raspberr Pi Raspberr Pi

Podłączyliśmy również sieć za pomocą skrętki, myszkę i klawiaturę po USB oraz rzutnik multimedialny po Composite. Podłączenie po HDMI zakończyło się fiaskiem. System został wgrany na kartę SD o pojemności 16 GB. Po podłączeniu zasilania, zapaliły się wszystkie diody. Czas zatem na przygotowanie systemu.

Podłączone Raspberr Pi

Całą przygodę zaczynamy od pobrania zalecanej dystrybucji – Raspbian “wheezy”. Po rozpakowaniu pliku 2012-07-15-wheezy-raspbian.zip otrzymamy plik 2012-07-15-wheezy-raspbian.img, w którym znajduje się dystrybucja. Całość zajmuje około 2GB. Wypakowany plik nagrywamy na kartę SD poleceniem:

dd bs=1M if=2012-07-15-wheezy-raspbian.img of=/dev/sdb

Przygotowaną tak kartę SD, wkładamy do Raspberry Pi i podłączamy zasilanie. Jeżeli wszystko wykonaliśmy dobrze, naszym oczom powinien ukazać się Raspbian z LXDE.

Raspberr Pi z Raspbianem i rzutnik

Pod systemem Windows, możemy użyć aplikacji Win32DiskImager. Pozwoli on na nagranie obrazu systemu na kartę pamięci. Należy uważać jaki dysk się wybiera, aby nie uszkodzić danych na dyskach systemowych.

Win32DiskImager

Przy okazji zapraszamy na nowe forum picoboard.pl, które poświęcone jest tego typu urządzeniom.