Offensive Security ogłosiło wydanie Kali Linux 2.0, dystrybucji przeznaczonej do testów penetracyjnych oraz audytów bezpieczeństwa. Wydanie to oparto o Debiana Jessie i wykorzystano jądro Linux 4.0. Twórcy oferują do wyboru kilka środowisk graficznych: KDE, GNOME, Xfce, MATE, LXDE, i3wm, a także nowy model aktualizacji – tzw. wydanie ciągłe (rolling-release). Wszystkie pakiety systemowe będą od tej pory otrzymywały aktualizacje z repozytoriów Debian Testing. Zaimplementowano system kontroli wersji, który sprawdza codziennie listę oprogramowania i informuje o ewentualnej konieczności aktualizacji.
Deweloperzy zwiększyli także wymagania systemowe, gdzie przy posiadaniu pulpitu GNOME potrzeba minimum 768MB pamięci operacyjnej i dwurdzeniowy procesor. Oczywiście można skorzystać z lżejszych pulpitów, jak choćby i3wm, LXDE czy Xfce. Standardowo przystosowano najnowsze wydanie do minikomputerów Raspberry Pi, Odroid, Chromebooków i wielu innych. Właściciele niektórych smartfonów będą mogli skorzystać z projektu NetHunter, który umożliwia zrobienie testów penetracyjnych na systemie Android. Wspierane są obecnie telefony Nexus 5, 6, 7, 9, 10, OnePlus One oraz system operacyjny CyanogenMod 12.
Usunięto także z dystrybucji pakiet Metasploit Community / Pro, który od teraz dostępny jest jedynie po odpowiedniej rejestracji i pobraniu z Rapid7. Domyślnie ma być dostarczany otwarty program metasploit-framework.
Obrazy płyt Kali Linux 2.0 dostępne są na oficjalnej stronie dystrybucji. Autorzy przygotowali także gotowe pliki maszyn wirtualnych dla VMware i VirtualBox.
























Nie bawiłem się jeszcze w hackowanie, ale czy serio w kilka kroków da się poznać wszystkie potrzebne (poufne) informacje?