LibreOffice to pakiet oprogramowania biurowego do tworzenia dokumentów, arkuszy kalkulacyjnych, i prezentacji. Dostępny jest jako wolne oprogramowanie na wiele systemów operacyjnych i obsługuje format plików ODF. Za cel postawiono sobie stworzenie niezależnego pakietu biurowego, kompatybilnego z innymi dużymi pakietami. Obecnie trwają prace nad wersją pakietu dla systemu Android.
Pracujący nad tą wersją Michael Meeks informuje, że:
- Kompilacja dla Androida (i iOS) działa w miarę stabilnie – prawie cały podstawowy kod wersji głównej i 3.6.
- Podstawowe funkcje systemu i instalacja działają poprawnie. UNO run-time pracuje przyjemnie, dynamicznie łataliśmy błędy binarne w implementacji ARM STL tak, aby C++ działał i wszystkie, inne dobre rzeczy.
- Pakowanie, podpisywanie, instalowanie i uruchomienie połączenia Java, C i kodu C + + działa rozsądnie niezawodnie – choć odinstalowywanie przed ponownym zainstalowaniem pomaga uniknąć pewnych problemów z systemem operacyjnym.
- Możemy uruchomić szereg nowych jednostek testowych LibreOffice, dzięki temu rdzeń Calc’a jest dokładnie sprawdzany. tak jak w normalnym systemie Linux.
- Mamy podstawowe narzędzie VCL backend proof-of-concept, aby umożliwić dostosowywanie okna do jego natywnego formatu w Androidzie tak aby uchwycić uchwycić jego demo.



























Dobra wiadomość. Jak na razie jedyne sensowne rozwiązanie dla tabletów to Google Doc, wkurza mnie tylko w nim brak wsparcia dla odt. Oj nieładnie postępuje Google, wpieranie DOC to zrozumiały pragmatyzm, ale co im szkodzi zrobić obsługę ODT?
Myślę, że właśnie może im szkodzić ;>
Jakie to brzydkie :D
Trudno się nie zgodzić.
Robią dokładnie to, czego się obawiałem. Uruchamiają swój paskudny i beznadziejny interfejs bezpośrednio na tabletach :X . Fuj! Nigdy nie lubiłem OO.org/LO, ale to już jest szczyt wszystkiego.
Masz absolutną rację. Daleko im do Microsoft Office.
[…] Document Foundation natomiast pochwaliło się dwoma ciekawymi dokonaniami: LibreOffice został wypuszczony na Androida oraz przeniesiony na Raspberry […]
Ciekawe kiedy można się spodziewać finalnej wersji, wygląda super