Hybrydowe pliki PDF są funkcją, która raczej nie przebiła się do szerszej świadomości użytkowników, a szkoda, bo jest to świetne rozwiązanie łączące zalety obu formatów: PDF i ODF. Koncepcja działania jest prosta: połączmy przenośność PDF-a, z edytowalnością pliku źródłowego, a w efekcie otrzymamy właśnie plik hybrydowy. Wygenerowana w ten sposób hybryda jest zgodna z dostępnymi na rynku czytnikami PDF. Aby plik edytować, należy go po prostu przeciągnąć na okno programu LibreOffice.

Aby stworzyć taki plik, w LibreOffice należy wybrać po kolei opcje z menu: Plik > Eksportuj jako PDF > Ogólne > Osadź plik OpenDocument.

Magia hybrydowych plików PDF - tworzenie

Do poprawnego działania wymagany jest pakiet PDF Import. W LibreOffice jest on elementem standardowego wyposażenia, jednak może być niedostępny w niektórych dystrybucjach Linuksa.

Uwaga! Jeśli omawiana funkcja już raz została zaptaszkowana, każdy następny PDF będzie również plikiem hybrydowym.

7 Komentarze

  1. Ten format nigdy nie miał się przebić. Przecież w samym Open/LibreOffice jest to funkcja domyślnie nieaktywna. Jest to po prostu kolejny miły ficzer do niszowych zastosowań. Dla nas. :-)

  2. Mogliby wymyślić lepiej pliki ODT z osadzanymi plikami czcionek. Pewnie rozmiar by rósł, ale nie byłoby problemów z edycją wizualną. O ile się orientuję, to Word takie coś miał już w latach 90.

Odpowiedz