.NET Micro Framework – narzędzie dla deweloperów Internetu Rzeczy

.NET Micro Framework – narzędzie dla deweloperów Internetu Rzeczy

przez -
14 981
Microsfot Open Technologies

.NET Micro Framework to wolna platforma dla deweloperów tworzących aplikacje C#, przy użyciu Visual Studio dla Internetu Rzeczy. Za jej rozwój odpowiada Microsoft Open Technologies. Osoba pisząca program, nie musi się martwić zawiłościami każdego kontrolera, a jedynie kupić platformę zgodną z .NET Micro Framework. Warto wspomnieć także o innym wolnym narzędziu, które współpracuje z wyżej wymienionym – .NET Gadgeteer.

Z ciekawszych projektów warto wymienić:
Pulse – prezentuje informacje w elegancji i czytelny sposób

Urządzenie Flipbook, inaczej kineograf to rodzaj animacji, najczęściej wykonywany na rogu książki, gdzie wraz z szybkim jej przekartkowaniem oczom oglądającego ukazuje się krótki film rysunkowy

Urządzenie Flipbook

Automatyka domowa z Cortana i Netduino, jak np. głosowe włączanie i wyłącanie świateł

14 Komentarze

  1. Wszystko fajnie tyle tylko, że producenci będą wybierać najtańsze platformy do obsługi Internetu Rzeczy tak jak np teraz wybierają do np. telewizorów, tanich routerów, WiFek, Mikrotików, systemów operacyjnych smartfonów itd. rozwiązania darmowe, OpenSource. W dodatku bez ingerencji NSA, szpiegowania, ale z ciągłymi nowościami i kilku godzinnym(może mniej) naprawianiem 0day-ów. Czy Win tak portafi? I czy będzie konkurencyjny dla open source?

    • Kontroler, który obsługuje tą platformę kosztuje z $2.
      Platforma jest już stara. Nie wiem od ilu lat istnieje Netduino. Jakoś sobie radzą. Kiedyś była atrakcyjna ze względu na łatwe programowanie usług sieciowych, a teraz można kupić lepsze alternatywy z Linuksem. Programiści-majsterkowicze .net ją lubią.
      Microsoft i tak ją kanibalizuje wprowadzając Windows na wszystko.

    • Ten który da się teraz kupić kosztuje 59 dolarów nie tak mało jak na tak słabą platformę pod względem wydajności. Za połowę tego mam płytkę od texas instruments z większymi możliwościami.

    • Ale ja pisałem o samym układzie scalonym ARM M3/4 z odpowiednimi parametrami. Wiadomo, że takie na płytce z narzędziami są odpowiednio droższe.

      Rzeczy od TI są takie. Ale mają często mocno ograniczone licencje co do możliwości wykorzystywania. Ta firma jest raczej negatywnie nastawiona do opin surz. Publikują co muszą. BeagleBoneBlack jest esencją tego jak trudno dostać się do dokumentacji bardziej zaawansowanej niż ustawianie pinu.

    • Ja się bawiłem launchpadami, głównie w Energii (z braku czasu) i zawsze osiągnąłem to co chciałem, ale jakoś szczególnie do dokumentacji też nie musiałem zaglądać. Co do ceny samego procka to TI wysyła ARM M4 za free :)

    • To już zależy od klientów i twórców.
      Linux mieści się na jakimś miniaturowym MIPS z 64 MB RAMu. Nawet całkiem pokaźny skrypt w Pythonie można uruchomić.

      Intel wchodzi w ten rynek ze swoimi Quarkami i małymi Atomami np. w Edisonie. Co dobrze wróży.

      Microsoft mocno inwestuje w IoT. Wymyślili Windows które można wpakować w Edisona, ale goła wersja bez zabezpieczeń zajmuje 700 MB Flasha. Windows Mobile pokazało, że popularna platforma deweloperska to nie wszystko (XAML, C#, C++, DX). Przecież ich naganiacze krzyczeli jak to będzie cudownie bo wszystkie gry sportują na metro i będą na każdym urządzeniu. W tym czasie więcej gier portowano na Linuksa niż na Metro.

      Samo konsorcjum ARM wymyśliło swój system operacyjny czasu rzeczywistego/bibliotekę standardową, która ma ujednolicić używanie tych procesorów bez tych wielgachnych systemów operacyjnych.

    • Nie jestem specjalistą w zakresie TI, ani małych układów, ale zgodnie z powyższym co napisałeś, wydaje mi się producent mając wybór np. darmowego, otwartego Linuksa, z kupą softu napisanego już pod embedded, a z drugiej strony płatną platformę Windows z kupą ciężkich bibliotek- wybierze co będzie tańsze i żarło mniej prundu :)

Odpowiedz