Jak podaje serwis infoworld.com, Oracle zamierza porzucić dalsze kierowanie rozwojem platformy Java. Nieoficjalne informacje podał jeden z byłych pracowników firmy, a najprawdopodobniej jeden z jej byłych ewangelistów Javy, którzy zostali zwolnieni kilka tygodni temu. Wiadomość jest co najmniej szokująca dla wielu, ponieważ za miesiąc jest konferencja JavaOne 2015, a Java 9 ma już wyznaczoną datę premiery. Oracle chce się w tym momencie skupić na usługach w chmurze i konkurować z takimi rozwiązaniami jak Salesforce, ze względu na zakup BEA Systems.
Dodatkowo firma nie ma zamiaru dzielić się swoimi technologiami i nie życzy sobie, aby inni pracowali nad Javą i Javą EE. Java Community Process ma zostać odsunięty na dalszy tor, a losu jego pracowników nie sposób przewidzieć. Już dzisiaj z Oracle odchodzą tacy specjaliści, jak Arun Gupta, Nandini Ramani i Adam Messinger. Dodatkowo osoby związane z JCP rozpoczęli wysyłanie ostrzegawczych wiadomości do klientów firmy, którzy korzystają z Javy w swoich produktach.
Poniżej film ukazujący, co by się stało, jakby nagle Java zniknęła z naszego świata:
https://youtu.be/viWZ0Ocp30c
Nie zapominajmy jednak, że Java jest wolnym oprogramowaniem od prawie 9 lat, a jej rozwojem zajmują się takie firmy, jak Red Hat, Google, IBM, SAP AG i Apple.
























Bo Java (podobnie jak .net) to bubel.
Kupili ją tylko dlatego, żeby okraść Google. Nie udało się, więc inwestycja nietrafiona. Czas pozamiatać.
News z kategori „ktoś powiedział, że ktoś inny powiedział”. Podczas gdy wszystko wskazuje, że prace nad Javą 9 idą sprawnie do przodu i gdy ogłaszane są plany przeniesienia Javy na nowoczesne platformy mobilne: http://www.infoq.com/news/2015/09/MobileOpenJDK
Nie martw się. Nie zawrócisz rzeki kijem. Flashowcy też długo płakali i nawet pozwolono im żyć.
Mnie to właśnie zastanawia czemu Gupta odszedł z RH :)
>załączone wideo
Ten film jest o usunięciu Javy jako języka, czy Oracle JRE?
Jeśli to pierwsze, to języka nie da się usunąć. Bez kłamliwego i zachłannego Oracle ten język będzie miał się dobrze. Wystarczy społeczność standaryzująca kolejne wersje Javy. Wręcz przeciwnie: wyjdzie to Javie na zdrowie, może powstanie wersja bezkofeinowa, itd.
Jeśli to drugie, to trochę sobie folgują w tym filmie. Poza kilkoma stronami www nic dzisiaj Oracle JRE nie używa. A te telefony komórkowe zaprezentowane tak dobitnie w filmie: przecież chodzą na Dalviku, implementacji Javy od Google. Więc tu pracownicy Oracle wypadli bardzo śmiesznie.
Poza kilkoma stornami WWW, JRE doskonale nadaje się np. do odpalenia Andorid Studio na desktopie.
Od kiedy Dalvik jest implementacją Javy SE ? Czy coś mnie ominęło ?
o_O nie pisał ogólnie o Javie, pisał konkretnie o implementacji Oracle. Natomiast o_O: bez Oracle nikt sam raczej nie może sobie rozwijać Javy (SE, EE), co najwyżej można w nieskończoność wspierać obecną wersję.
Hasło promocyjne Google:
Chcesz rozwijać Javę zamiast rzeźbić w trupie dla portfolio patentów? Przejdź do Google! Dalvik czeka.
Jeżeli Dalvik czeka na cokolwiek, to tylko na całkowite zastąpienie przez ART i przejście do historii.
Co nie zmienia faktu, że Java właśnie w tej formie i z takim środowiskiem uruchomieniowym opartym na kompilatorze ahead-of-time może przetrwać. Nie mam nic przeciwko temu. JIT i bajtkod nie nadają się do codziennego użytku.