Raspberry Pi, wolny sterownik graficzny to kupa złomu

Raspberry Pi, wolny sterownik graficzny to kupa złomu

przez -
13 569
Raspberry Pi

Wczoraj świat obiegła szokująca wiadomość, że Broadcom we współpracy z Raspberry Pi Foundation ogłosili dostępność kodu źródłowego sterowników graficznych dla procesora ARM. Raspberry Pi jest zbudowane w oparciu o ARM SoC – Broadcom BCM2835, który posiada w sobie rdzeń ARM oraz kartę graficzną, z kilkoma innymi komponentami. Entuzjazm szybko opadł, po tym jak dwóch deweloperów – Luc Verheagen i David Airlie przejrzeli dokładnie cały kod i stwierdzili, że to jeden wielki stek bzdur.

Na początek warto przytoczyć post Luca Verheagena, odpowiedzialnego za projekt Lima, który to jasno stwierdził, że cała magia jest zawarta w zamkniętej części kodu, ładowanego podczas uruchamiania. Sterownik przestrzeni użytkownika odpowiada jedynie za przesył informacji i danych w obie strony.

W szczegóły wdarł się natomiast David Airlie, który na swoim blogu jasno stwierdza, iż implementacja GLES jest w firmwarze, który zapewnia wysokopoziomowy interfejs GLES RPC. Dodatkowo nie da się w jakikolwiek sposób udoskonalić obecnego stanu sterownika, nie można dodawać rozszerzeń, naprawiać błędów, nie da się nawet napisać sterownika Mesa/Gallium dla tego.

David stwierdza także, że kod nie zostanie włączony do jądra Linux, i że jest to jedna z największych porażek firmy Broadcom i Raspberry Pi. Kod został uwolniony, bo nie dało się z nim już nic dalej robić.

Na koniec kwituje (David Airlie), że serwis Phoronix.com, który opublikował tę informację jest do bani.

Podobne artykuły

Mozilla Firefox 23

przez -
0 193
PHP

przez -
0 174