Parę dni temu platforma Steam otrzymała kilka nowych funkcji, w tym między innymi zapowiadany kilka miesięcy temu odtwarzacz muzyczny przystosowany do potrzeb graczy. Wraz z nadejściem nowej „usługi”, w ofercie internetowego sklepu pojawiły się ścieżki dźwiękowe z gier. To jednak dopiero początek zmian.
Nie ulega wątpliwości, że Valve pragnie uczynić z aplikacji Steam multimedialny kombajn, poszerzając tym samym wachlarz możliwości urządzeń z serii Steam Machines, które zadebiutują na rynku najprawdopodobniej w przyszłym roku. Amerykański gigant krok po kroku wprowadza coraz więcej drobnych innowacji, mających stanowić niebawem człon projektu SteamOS – systemu, który jak już wiemy, będzie nastawiony na rozrywkę nie tylko w postaci gier wideo.
O wprowadzeniu muzyki do sklepu Steam mówiło się już na początku tego roku, lecz dopiero pod koniec września, po wyczerpującej, kilkumiesięcznej fazie testów z udziałem wąskiej grupy osób, zdecydowano się udostępnić nową funkcjonalność szerszej widowni. Tak też, jeśli nie śledziliście nowości związanych z SteamOS, od kilku dni mamy możliwość relaksu przy muzyce zaimportowanej z dysku, bądź też podkładach muzycznych ulubionych gier w trakcie rozgrywki. Odtwarzacz znajduje się w zakładce View, pod tytułem Music player.
Z pozoru przypomina dość skromny, żeby nie wypowiedzieć – wybrakowany – program. Ale na szczęście to tylko pozory. Steam Music Player działa w tle podobnie jak usługa czatu, bądź też menedżer pobrań. Możemy więc przywołać nasze ulubione utwory wolnym momencie gry i włączyć je natychmiast, bez potrzeby przełączania okien kombinacją Alt+Tab lub wychodzenia z gry. Kolejne udogodnienie to synchronizacja z czatem głosowym podczas rozgrywek w sieci. Gdy nasi towarzysze aktywują swój mikrofon, muzyka ścisza się błyskawicznie na dowolny, ustalony przez nas poziom.
Niestety, nie obyło się bez paru nieprzyjemnych warunków. Słuchać możemy tylko i wyłącznie motywów muzycznych z gier, które zakupiliśmy w pełnej wersji i są one pobrane w całości na naszym dysku. Ponadto, za niektóre ścieżki dźwiękowe musimy zapłacić dodatkowo, tak jak w przypadku gry Ultratron. Płatny dodatek z muzyką (4,49€) wymaga do działania wersji podstawowej gry, dostępnej za 9,99€.























Izabela Latak liked this on Facebook.
Michał Olber liked this on Facebook.
Coś się zmieniło? Jeszcze jakiś czas temu mogłem podłączyć własną muzykę.
„przy muzyce zaimportowanej z dysku, bądź też podkładach muzycznych ulubionych gier”
Nie :)
Dziękuję za zacytowanie fragmentu. Przyznaję się, że nie zwróciłem na niego uwagi widząc ostatni akapit, który wydaje mi się bardzo mylić czytelnika.
Robert Szkodnix Wolniak liked this on Facebook.
Uważam, że może to znacznie podnieść wartość device’ów z rodziny SteamOS, jako multimedialnych platform do pokojów dziennych – świetnie jest pograć, świetnie jest również ustawić muzykę w tle bez dodatkowych kombinacji, używając tego samego urządzenia (podłączonego do kina domowego :) )
Krzysztof Zubik liked this on Facebook.
Dawid Rafał Siwak liked this on Facebook.
Ciekawe czy kiedyś pokuszą się o integrację ze Spotify, Deezer i innymi takimi. Fajnie by było. :)
Byłoby super, ale bardzo w to wątpie :)