Tags Posts tagged with "gog.com"

gog.com

przez -
31 2322
GOG.com

GOG.com to znana wszystkim platforma cyfrowej dystrybucji gier, która oferuje starsze tytuły w atrakcyjnych dla gracza cenach. Każda z nich jest specjalnie przygotowywana pod systemy Windows i OS X, z odpowiednimi bibliotekami i instalatorem, dzięki czemu użytkownicy nowych systemów operacyjnych nie muszą się martwić z konfiguracją.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na forum GOG pojawiały się różnego rodzaju pytania i petycje do twórców, czy nie mogliby zrobić odpowiedniego klienta dla systemów Linux. Owe wątki pozostawały bez odpowiedzi, aż do niedawna, kiedy to przyszedł komunikat z samej góry:

Trevor Longino z GOG.com


Unfortunately not much has changed in our stance towards supporting Linux in the last few months and there is one main reason for that. Since our birth over 5 years ago we have always provided full customer support for all games we have released. That is not going to change. For every game we release we provide a money-back guarantee: if we can’t get the game working on the customer’s computer with the help of our support team, we return the money. The architecture of Linux with many common distros, each of them updating fairly often, makes it incredibly challenging for any digital distribution company to be able to properly test the game in question, and then provide support for the release–all of which our users are accustomed to.

Sure, we could probably release a client and sell the games and let Linux users worry about the rest. We don’t consider it, however, a viable option for the business model we have followed so far. Apparently our model has its drawbacks, as we cannot make everyone happy, but, as of now, we don’t plan on introducing Linux support in the foreseeable future.

Kierownictwo GOG.com dało do zrozumienia, że nie ma w planach wspierania nowej platformy. Powodem tego jest architektura Linuksa z wieloma dystrybucjami podobnymi do siebie, ale różniącymi się budową wewnętrzną, co znacznie utrudnia dystrybucję i gwarantowanie wsparcia dla gier jakie oferuje sklep.

Swój głos zabrał także Piotr Szczęśnika, odpowiedzialny za kontakt z mediami:

Dopóki nie odkryjemy jakiejś lepszej metody na automatyzację testowania i budowania natywnych, linuksowych gier na GOG.com, nie ma mowy, że wsparcie tego systemu ma dla nas sens pod względem ekonomicznym.

Po tych słowach pojawiła się ostra fala krytyki wobec firmy, szczególnie ze strony środowiska wolnego oprogramowania. Główne teksty, to że Valve nie miało problemu, Desura też tego nie ma itp. Każdy z nich wysunął swój pomysł, jak się to powinno zrobić itp.

I tutaj trzeba się zastanowić:

  1. Czy wina leży po stronie ekipy GOG, która nie chce lub nie potrafi odpowiednio zaplanować modelu dystrybucji na Linuksa
  2. Czy jest to kwestia finansowa lub brak wiedzy o Linuksie?
  3. A może brak jest chętnych osób ze świata open source, które chciałyby się tym zająć?

Na koniec dodamy, że GOG nie zamyka się całkowicie na Linuksa i będzie szukało dalszego sposobu na powiększenie swojego rynku. A także, że jest projekt na Linuksa o nazwie: gogonlinux, który posiada działającego klienta na systemy Linux.

przez -
19 1115
GOG.com

Good Old Games to nasza polska platforma oferująca starsze i niezależne tytuły w całkiem przyzwoitych cenach. Początkowo była skierowana wyłącznie do użytkowników systemu Windows, od niedawna także dla klientów Apple. Wtedy też pojawiły się petycje internetowe i plotki o wsparciu Linuksa, ale nasze nadzieje skutecznie zgasili dowodzący projektem.

Przez kilka miesięcy internauci pytający o Linuksa pozostawali bez jednoznacznej odpowiedzi, ale niedawno nadszedł komunikat z samej góry. GOG.com jasno dał nam wszystkim znać, że nie ma w planach otwierania się na system spod znaku pingwinka. Trevor Longino, szef działu marketingu stwierdził, że architektura Linuksa z wieloma porównywalnie popularnymi dystrybucjami, gdzie każda jest często aktualizowana, znacznie utrudnia dystrybucję i gwarantowanie wsparcia dla gier jakie oferuje sklep.

Piotr Szczęśniak, inny pracownik odpowiedzialny za kontakt z mediami dodał:

Dopóki nie odkryjemy jakiejś lepszej metody na automatyzację testowania i budowania natywnych, linuksowych gier na GOG.com, nie ma mowy, że wsparcie tego systemu ma dla nas sens pod względem ekonomicznym.

Firma zdaje sobie sprawę ilu ludzi chce móc grać w swoje gry natywnie i wciąż poszukuje rozwiązań na zautomatyzowanie wspomnianego wcześniej procesu testowania i publikacji, by nie tracić niepotrzebnie pieniędzy z tytułu migracji.

Przeglądam czasem polską prasę internetową, głównie na najpopularniejszych portalach, gdzie również udzielają się „internetowi wyjadacze” i uderza we mnie nierzetelność kilku gazet, które opisały całą tą sprawę tak, jakby włodarze GOG uparcie twierdzili, że Linux jest nieopłacalny. Było to napisane prowokującym i żenującym tonem, co ziściło lawinę komentarzy, gdzie wśród niektórych pojawiały się nawet groźby.

Nie są jednak wcale tacy źli. I nie mówią wbrew wielu „rzetelnym” publikacjom, że Linuks jest zły. Firma pokazuje, że jest zainteresowana znalezieniem sposobu, aby móc aktywnie wspierać i sprzedać linuksowe wersje gier, które mogliby oferować w swoim sklepie. Oni po prostu nie mają jeszcze sposobu na zapewnienie takiego wsparcia nie tracąc przy tym zbyt dużo pieniędzy. Kto jak to, ale GOG.com liczy się z każdym groszem. Jakie to polskie ;)

Prawda leży gdzieś pośrodku. Zdaje sobie sprawę, że podejście szefostwa GOG.com może być troszeczkę irytujące. Valve pędziło bez zastanowienia inwestując kolejne nakłady pieniężne w Linuksa a nasi rodacy boją się zrobić choćby jednego kroku wybierając na dobry początek Ubuntu i tłumaczą wszystko zawiłościami pomiędzy dystrybucjami.

Jednak problemem jesteśmy również my. Trzeba sobie uświadomić, że GOG.com ma o wiele mniejsze pole manewru i możliwości finansowe niż np. kreatorzy platformy Desura czy Steam. Firma może by chciała ale ma za wiele doświadczenia na nieznanej do tej pory platformie. W setkach komentarzy widziałem ogromne pokłady jadu ale niewiele sensownych pomysłów w jaki sposób można byłoby zrealizować migrację niewielkim kosztem.

Śmiem nawet twierdzić, że Linuksa reklamujemy my sami. Naszym zachowaniem, naszymi czynami w kierunku promocji tego systemu. Wystarczą małe gesty jak np. kupowanie legalnych wersji gier na Linuksa. Nie są wcale takie drogie, jest masa wyprzedaży. Pozwólmy deweloperom zarabiać na ich produkcjach mimo, że stanowimy margines. I zamiast obrzucać błotem tych, którzy mają wątpliwości nawiążmy z nimi dialog, dzielmy się pomysłami. Niezależnie od tego czy z nich skorzystają. To pomoże bardziej nam samym niż czytanie i komentowanie stronniczej prasy, niejednokrotnie prowokującej do nabijania odsłon.

Polecane

1 219
W bezpiecznym hostingu chodzi nie tylko o ochronę strony internetowej przed cyberatakami. Równie istotne jest także zabezpieczenie poczty elektronicznej. Czy wiesz, w...
mercusys

0 272