Nie dalej jak dwa tygodnie temu Valkyrie, menadżer społecznościowy studia Neocore Games, ogłosił nabór na beta-testerów zamkniętej bety The Incredible Adventures Of Van Helsing w wersji na system operacyjny Linux. Zgłoszenia należało wysyłać mailowo, podając specyfikację sprzętu oraz dystrybucję, a w zamian twórcy wysyłali testerom specjalne klucze na platformę Steam, dające dostęp do wersji beta ich produktu. Na chwilę obecną nabór się skończył, a zamknięte beta-testy się rozpoczęły.
The Incredible Adventures Of Van Helsing należy do gatunku hack’n’slash i traktuje o słynnym z masowych mediów zabójcy potworów, wampirów, upiorów i podobnych wrogim ludziom istot. Całość jest umiejscowiona w gotyckich klimatach.
Jeśli chodzi o samą betę produktu, to na chwilę obecną posiada ona wiele błędów, aktywnie zgłaszanych przez testerów na oficjalnym forum gry, lecz sama gra jest możliwa i graficznie dorównuje pełnej wersji na Windowsa. Miejmy nadzieję, że niebawem port zostanie udostępniony szerszej społeczności graczy.


























The Incredible Adventures Of Van Helsing trafił w wersji beta na Linuksa | OSWorld.pl http://t.co/h5rbHJzO6Z via @OSWorldpl
Łukasz Wòjcik liked this on Facebook.
Izabela Latak liked this on Facebook.
Damian Dyrlaga liked this on Facebook.
Kris White liked this on Facebook.
Niestety u części osób nawet się nie uruchamia. Mówię to jako jeden z testerów.
Dla przykładu u mnie nie działa na ostatnim Ubu, nie działa na dystrybucji Mandrivo podobnej.
Nie działa na otwartych sterownikach graficznych.
Nie działa na systemach 32 bitowych.
A tym co działa to i tak często się wywala, ma serię bugów, przekłamań graficznych i wycieków pamięci. Na moje oko to jeszcze daleka droga przed tą grą do czasu wydania. Tak czy inaczej brakuje w niej obsługi SDL – bo to jednak eliminuje wiele problemów.
Cóż, poczekamy zobaczymy co tam deweloper wykombinuje.
x86 umiera, nie ma sensu czegokolwiek bardziej wymagającego pchać na ten zabytek. 32-bitowe systemy stoją już tylko na netbookach i złomach z 2 GiB RAMu.
A bugi jeszcze prawo ma mieć, toż dopiero portują, niech się uczą. Byle by nie zaliczyli takiej wtopy jak CDP wydając grę przez winepochodne coś wykorzystujące tylko 2 wątki przez co zamulone i w dodatku crashujące.
Oj ma trochę bugów. Najgorzej, że nie każdy to odpali. W ogóle u niektórych nie można dojść ładu, dlaczego gra nie odpala. No i fakt, szykuje nam się kolejna produkcja wyłącznie dla własnościowych sterowników AMD i NVidii (przynajmniej na razie.)
Co do Wieśka, to nie CDP tylko VP (ekipa podobna do ASPYR czy FERAL), która zajmuje się portami gier z Windows na Maca i Linuksa. Problem w tym, że zastosowali własny wrapper (nie to nie wine i nie wine pochodne). Same binaria są uruchamiane natywnie, ale wewnątrz już siedzią windowsowe pliki z tzw. transition layer – coś niby podobnego do opracowanego przez Valve togl. Problem w tym, że rozwiązanie Valve z natywnych binarek robi d3d -> ogl, cały sprzęt pracuje na ogl. Z eon jest tak, że on implementuje d3d, a jedynie końcowy wynik dostajesz w ogl. Co jest jakimś banałem. Mimo wszystko na CPU gra wykorzystuje nawet 6 rdzeni i to całkiem przyzwoicie. Jeśli chodzi o wątki to właśnie na GPU jest słabo… bo jak piszą sami twórcy eONa (niby złe OpenGL) ostateczny wynik przetwarza tylko w jednym wątku. Jasne jest to prawa, OGL ma tutaj jeden wątek, ale to tylko dlatego, że twórcy nie potrafili zaimplementować poprawnie wielowątkowości w ogl, zwalając winę tu na sterowniki, tu na ogl tu na linuksa, a niedługo pewnie zaczną na pogodę – bo wszystko jest winne prócz ich wrappera eON i ich pracy…
[…] pół roku temu The Incredible Adventures Of Van Helsing na Linuksa weszło w fazę zamkniętej bety. Dla osób oczekujących na ten tytuł twórcy podali bardzo złe wieści. W specjalnym poście na […]