Topienie Steve’a… Marzanny!

Topienie Steve’a… Marzanny!

przez -
34 2639
Konferencje

Grupa pasjonatów i hobbystów złączona poprzez Linuksa, dumnie postanowiła pożegnać zimę i przywitać nadchodzącą wiosnę. Już 21.03.2008 odbędzie się uroczyste i kuriozalne topienie Marzanny. Spotykamy się o godzinie 14:00 przy al. Unii Lubelskiej 4 w Łodzi na parkingu samochodowym (miejsce na mapie oznaczone autkiem).

Następnie udamy się do parku w okolice jeziorek (miejsce oznaczone łódeczką), by wspólnie i uroczyście utopić lalkę ochrzczoną imieniem Steve. Utopienie lalki ma znaczenie symboliczne. Być może wraz z zimną odejdą zamknięte rozwiązania, a współpraca z niektórymi koncernami dojdzie do skutku.


Wyświetl większą mapę

Zapraszamy na małe spotkanie na łonie natury wszystkich pasjonatów Open Source a zwłaszcza Linuksa. Więcej informacji na forum http://osworld.pl/forum/.

34 Komentarze

  1. 14:00? Cóż, jeżeli ktoś szuka dowodów na to, że Linuksem interesują się dzieci i obiboki bez pracy to właśnie znalazł.

  2. Pan "Gość" ma problem z organizacją czasu :-) właśnie spójrz na Paszczaka jak ten człowiek jest zorganizowany.

    A przy okazji Pan "Gość" podsunął mi pomysł na zrbienie działu pt. "Pod krawatem – czyli Linux w firmie" – przegląd PIM, Office'ów, aplikacji księgowych spod WINEa uruchamianych itp.

  3. No to żeście się uśmiali, na zdrowie. Powiedzcie jednak, co większość ludzi robi o 14tej? Halo, Ziemia! Większość ludzi jest wtedy w pracy. A skoro wy tacy prężni i zorganizowani i z tyloma etatami to dlaczego spotkania o normalnej porze nie zrobicie? Czyżby jakieś problemy z organizacją czasu? Nie no oczywiście, legendarna "społeczność" linuksowa. To wszyscy się mają dostosowywać do was, a jak nie to są głupi i nieudolni. To że większość ludzi pracuje w godzinach 8-16ta to ich sprawa, ważne że zebrała się grupka freelanserów (celowo nie przez c) i się z tego cieszą. Żeby nie było, że jestem jakimś małomiękkim trollem, to zastrzegam, że Linuxa używam i staram się go propagować, ale czasami się zastanawiam, czy ludziom którzy robią takie nieudolne akcje nie zależy żeby Linux, jak to mówił Gates, pozostał "być może konkurencją na rynku studenckim i hobbystycznym".

  4. hmmm wiesz ja np pracuję z reguły w nocy, drugi etat nie wymaga ode mnie stałych godzin.

    Cóż mimo wszystko szkoda, że Ciebie nie będzie bo mogli byśmy podyskutować.

  5. gość, nikomu nigdy nie dogodzisz. Ja kończę pracę o 14 a inni zaczynają o 17. I co? Jednym pasuje 14, a innym nie. Większość ludzi pracuje 8-16 i większość ma IE. Co z tego?

    Po pierwsze jest to małe, zwykłe spotkanie, a nie konferencja informatyczna :) Jest o tej godzinie by było w miarę ciepło i widno.

    Spotkanie o normalnej porze? A jaka to normalna pora? Bo nie znam takowej. To co jest dla jednych normalne – inni uważają za głupie i bezsensowne.

    Dlaczego wiele konferencji jest robiona w środku tygodnia od 9 do 15 lub później jak ludzie pracują, a nie w weekendy? :D

    O widzisz. Blubi pisze, że szkoda, że Łodzi ;-). No tak :D Źle, że na 14 i źle, że w innym mieści. Nieudolna akcja, bo komuś nie pasuje godzina 14:00 w Łodzi :D

    Wszyscy się mają dostosować do nas? Przepraszam, ale my nikogo do niczego nie zmuszamy :] To może teraz, żeby akcja była udana, musimy to zrobić w każdym mieście o każdej porze, by każdemu pasowało :D Buehehehe :D

  6. Niestety Kamil, i tak jak sie zrobi w każdym mieście i o każdej porze nikomu nie dogodzisz :) bo się znajdzie jakiś ktoś, komu się temat nie będzie podobał :) albo że topimy Stevea :D

  7. Hej,

    super, że utopimy steava! dobrze, że to mężczyzna a nie dziewczyna!!!

    trzeba pokazać kto tu rządzi!

    ciekawe kto go zrobił? czy on jest ze styropianu?

    muszę go obejrzeć bez koszulki ;)))

    a pali to się wredne czarownice chyba. na stosie of course. :)))

  8. Muszę go obejrzeć bez koszulki ;)))

    Ehh, to się nazywa wyśmiewanie z szefa MS. Może wyślemy mu ten film, na jego blog

    Ciekawe co Ballmer ma w kroczu?? Może Win 1.0 :]

  9. Temat całkiem fajny i można by coś takiego w Wawie urządzić. Mam tylko jedną uwagę co do tytułu. Ponieważ w imieniu Steve "e" nie jest wymawiane (czytamy /stiw/), tytuł powinien brzmieć "Topienie Steve'a".

  10. Rybki będą miały syty obiadek!

    kto wie.. może steve jest toksyczny i ryby po posiłku będą pływaly do góry brzuszkami??? :)

  11. o, ja niedobre dziewczę!

    przechrzciłam Steve'a na Steave'a.

    taki błąd to ujma dla męskiego honoru.

    wybacz mi, to się więcej nie powtórzy…

    "Strzeż mnie Ojcze"… przed takimi pomyłkami ;)))

Odpowiedz