Usuwanie formatowania w LibreOffice Writer 3.3

Usuwanie formatowania w LibreOffice Writer 3.3

przez -
24 2945
LibreOffice

Wpis z cyklu „Its Not a Bug, Its a Feature” i „Różnice między LibreOffice a OpenOffice.org”. W LibreOffice Writer opcja „Formatowanie domyślne” i „Wyczyść formatowanie” nie kasuje linków z treści dokumentu. Po zaraportowaniu błędu dowiedziałem się, że to oczywiście nie błąd a zamierzona poprawka. Poprawka na błąd IZ#47893 z 2005 roku, w którym – słusznie zresztą – założono, że linki nie są częścią formatowania dokumentu (formatowaniem jest pogrubienie, wcięcie, interlinia itd).

To okropna poprawka, bo życiowa użyteczność starła się z definicją funkcji i przegrała ten pojedynek. W każdym razie, straszna dla mnie. Jak w takim razie masowo usuwać linki? Nie jest to skomplikowane, ale wymaga dodatkowego nakładu kliknięć. Zaznaczamy tekst > otwieramy menu kontekstowe > wybieramy „Usuń hiperłącze”.

Oczywiście w OpenOffice.org jest po staremu, czyli tak jak się przyzwyczailiśmy od 2000 roku. :) Oczywiście, i to się kiedyś zmieni, nie wiadomo tylko czy za rok, czy za kolejne pięć lat czy dopiero wtedy jak Oracle zostanie przejęty przez Microsoft.

To jeszcze nie koniec. Poprawka jest częściowa i dotyczy wyłącznie Writera! W Calcu, Impressie oraz Drawie usuwanie formatowania działa na starej zasadzie. Możliwe, że ten błąd zostanie rozwiązany w przeciągu miesiąca (do czasu wydania wersji 3.3.1).

24 Komentarze

  1. Wydaje mi się, że Oracle faktycznie ma potencjał, aby stać się większym niż Microsoft i być może w przyszłości go kupić (zważywszy, że era PC i stacjonarnego Windows/Office się (powoli) kończy), ale ja nadal wierzę w ich przyjaciół w kongresie i inne polityczne instytucje, które będą musiały uratować dupę Steve’a (i miejsca pracy) :)

  2. Nadal nie rozumiem komentarza Prozaka. Że niby UE wyłoży forsę na rozwój Windows? Bo? Bo Microsoft powoła Windiws Foundation? I jak to się ma do tematu notatki?

  3. quest: Wątpliwości musi rozwiać Prozak, mnie się zdaje, że chodziło mu o to, iż w przypadku Windowsa interweniuje Kongres, a nie Komisja Europejska, reszta historii zaś pozostanie z grubsza taka sama (publiczne pieniądze na utrzymywanie quasi-komercyjnego produktu w imię tu wstaw chwytliwy w danym czasie frazes).

    Moje zdanie w tym temacie jest nieco inne, Microsoft powinien dostarczać Windowsa za darmo, zarabiać na pakiecie biurowym i sprzedaży oprogramowania przez centralne repozytorium.

    Ponad 70% stanowisk z Windowsem, korzysta z systemu nielegalnie, to żaden interes wyprodukować coś, za co i tak większość nie zapłaci.

  4. Funkcja „usuń link” to w OO nowa jakość, o wiele wygodniejsza w obsłudze niż „formatowanie domyślne”, które często daje dziwne rezultaty i zamiast jednego kliknięcia jest 15

  5. A kto powtarza takie bzdury? Przecież lista zmian niedostępnych w OO.o jest wylistowana na stronie projektu:

    http://www.libreoffice.org/download/new-features-and-fixes/

    • Features tagged with a * are specific to LibreOffice.

    Można jeszcze wymienić:
    + możliwość używania angielskich formuł w zlokalizowanym Calcu
    + Lepszą obsługą formatu RTF (wynik prac podczas G SoC 2010)
    + Widok nagłówków w Nawigatorze w formie drzewka
    + Obsługę składni R1C1 (Calc)
    + konwersja bazy danych dla rozszerzeń (po aktualizacji do 3.3, nie można z powrotem zrobić downgradu (wszystkie dodatki przestaną działać))
    + Więcej typów obramowania tabel (dodanych dla zgodności z plikami MS Office)

  6. Nie ma żadnych. „Design Team” LibreOffice jest tak żałośnie mały, że nie zdążyli dokonać zmiany marki. Obecnie trwają prace i jeśli wierzyć, »to coś« stanie się podstawą dla planszy startowej.

    http://luxate.blogspot.com/2011/01/not-even-included-but-already-improved.html

    Ktoś rzucił w sieć makietę, która upodabnia interfejs LibreOffice do torpedowanego wcześniej KOffice. Co też ten marketing czyni z mózgami ludzi?

    http://pauloup.deviantart.com/gallery/28216273#/d37dxdr

    Generalnie (ja) nie oczekuję większych zmian dopóki LibreOffice nie zostanie przepisane na Qt i skompilowane przez Cmake. I innym również radzę porzucić nadzieję na znaczące zmiany w interfejsie.

    Replace all interface code with an interface using the Qt widgets

  7. quest: Qt, zaskakujące (bo przepisać cały interfejs to nie lada wyzwanie) i oczywiste (bo zapewni dynamiczny rozwój).

    Na ile pewne są pomysły spisane w ramach Crazy Ideas?

  8. Z tym pytaniem powinieneś uderzyć do programistów. :)

    Trudno mi cokolwiek osądzać w tym momencie, zwłaszcza że nie mam odpowiedniej wiedzy technicznej.

    Myślę, że TDF skupi się przede wszystkim na wieloletnich zgłoszeniach:

    http://wiki.documentfoundation.org/Development/Easy_Hacks

    „Szalone Idee” oczywiście będą realizowane, ale nie prędko. Przede wszystkim dlatego, że głównym koniem pociągowym dla TDF jest Novell, a nie wiadomo co się z nim wkrótce stanie. Czy ekipa Attachmate@SUSE będzie dalej rozwijać pakiet? Czy będzie wystarczająco dużo ludzi, którzy przepiszą ten milion wierszy kodu w sensownym czasie? Bo chyba nie oczekujemy wykonania tego zadania od wolontariusza, który hakuje LibreOffice między pracą a wieczorem spędzanym z żoną. :)

    Poza tym Novell od zawsze celował w biznes. Jeśli coś będzie wdrażane, będą to właśnie rozwiązania biznesowe (nie wiem dlaczego, ktoś z wiki usunął akapit Features Enterprises Will Love To Have Implemented), zresztą nacisk na rozwój Calca był jedną z kości niezgodny między Novellem a Sunem.

    Zauważ też, że TDF nie przeciągnęło na swoją stronę IBM-a i RedFlag2000, a to przecież najwięksi kontrybutorzy. Wraz z Oraclem wnoszą około 3/4 kodu. Do tego IBM zaciska współpracę z Oracle jeśli chodzi o Javę, kiedy znane i otwarte organizacje/ludzie/projekty (np. Apache, Hudson) odchodzą od tej współpracy. Jednym z celów TDF jest usunięcie Javovych komponentów (a jest ich całkiem sporo). Gdzieś między wierszami, społeczność pisze o całkowitym zerwaniu ze „złą oraklowską Javą”, a przecież Java jest silnikiem dla wielu świetnych rozszerzeń. Wyobrażasz sobie jakąkolwiek odmianę Writera bez LanguageToola? :)

    Myślę, że LibreOffice będzie dążyło do kompatybilności z OO.o, co będzie skutecznie hamować większe zmiany. Natomiast te szalone idee będą wdrażane po wielkiej schizmie. A kiedy do niej dojdzie? Sądzę, że po roku czasu. Potem gdy portowanie kodu stanie się niemożliwe, pójdą własną ścieżką i wtedy zaczną na poważnie myśleć o Qt.

  9. szalone idee będą wdrażane po wielkiej schizmie. A kiedy do niej dojdzie? Sądzę, że po roku czasu. Potem gdy portowanie kodu stanie się niemożliwe, pójdą własną ścieżką i wtedy zaczną na poważnie myśleć o Qt.

    Szkoda tyle czasu marnować, przecież można by ten zapał i chęć wykorzystania Qt już dziś ubrać w działania nad KOfficem.

Odpowiedz